ANDRZEJ ZAWADA
Ciemno-Wielmozny Profesor Milosz
Tak zartem okreslil poeta swoj amerykanski wizerunek w
wierszu pt. Czarodziejska gora.
Obszerne dzielo poetyckie Czeslawa Milosza wsparte jest
na przynajmniej trzech elementach. Pierwszym z nich jest
pamiec - podstawowy skladnik kultury. Obok pamieci wspolnej,
tej, ktora nazywamy historia, jak i tej, ktora dziedziczymy
pod postacia symboli i mitow, jest tez pamiec indywidualna.
Obydwie lacza sie w jednosc, przenikaja, wzajemnie objasniaja
lub zaciemniaja. W poezji Milosza wypowiada sie wiele wykreowanych
przez autora person, jakby aktorow, ktorzy sa glosami. Reprezentuja
rozne epoki historyczne, odmienne miejsca, czasem odlegle
od siebie krajobrazy, indywidualne doswiadczenia, osobne
swiatopoglady. Wytwarza sie literacki substytut powtornego
istnienia, swiata poza czasem, cos w rodzaju katolickiego
"swietych obcowania".
Z pamiecia laczy sie poznanie, uwaga koncentrowana na rzeczywistosci.
To drugi element konstrukcyjny poezji Milosza.
Poeta przyglada sie swiatu stale i z najwyzsza uwaga. Dla
scharakteryzowania takiej postawy stworzyl nawet neologizm:
uwaznosc. Bez uwaznosci niemozliwy jest szacunek dla rzeczywistosci.
Bez szacunku nie ma zrozumienia.
Wnikliwa obserwacja rzeczywistosci dokonuje sie w poezji
Milosza z kilku perspektyw naraz. Nie tylko z perspektywy
indywidualnej i powszechnej, ale takze w planie szczegolowym
i ogolnym. Milosz widzi chwilowe detale i uniwersalne prawa
egzystencji. Jak Nils z Cudownej podrozy patrzy na
swiat z wysoka i zarazem z bardzo bliska, jak zamieniony
w muche bohater Gucia zaczarowanego.
Stala swiadomosc nietrwalosci ludzkiego zwiazku z rzeczywistoscia,
subiektywizm swiata nieustannie zmieniajacego sie w strumieniu
czasu, kruche, poza dobrem i zlem usytuowane piekno natury,
jest dla poety zrodlem estetycznego zadowolenia i i egzystencjalnej
radosci. Zywiolowe uwielbienie istnienia to trzeci z konstrukcyjnych
elementow tej poezji. Magiczny i religijny, zmyslowy i duchowy,
intensywny podziw dla cudu zycia wyroznia te liryke sposrod
tworczosci wszystkich wspolczesnych.
Jako artysta Milosz stale pozostawal osamotniony. Jeszcze
w latach mlodzienczej dzialalnosci w Zagarach rychlo przestal
mowic wspolnym glosem. W latach wojny uczestniczyl w konspiracji
kulturalnej, ale jako poeta wybral osobna droge. Po wojnie
nie przyjal dyktatu zadnej z dominujacych poetyk. Zdecydowawszy
sie na emigracje, znalazl oparcie w Jerzym Giedroyciu i
jego Instytucie Literackim, ale nie dostosowal sie do obowiazujacych
w polskich srodowiskach pogladow politycznych ani wyobrazen
o Polsce. W Ameryce nie stal sie pisarzem anglojezycznym,
nie przyjal tez modnych filozofii i poetyk. Trwajac uparcie
przy swoim swiatopogladzie i srodkowoeuropejskim dziedzictwie
kulturalnym, uczynil z nich alternatywna wobec wspolczesnych
postawe artystyczna.
Znajdowal porozumienie z innymi wybitnymi osobowosciami
literatury drugiej polowy wieku XX. Najpierw z Witoldem
Gombrowiczem. Gdy Milosz w 1951 r. przybyl do Maisons-Laffitte,
autor Ferdydurke mieszkal w Argentynie i pisal wowczas Trans-Atlantyk. Wkrotce tworczosc i postawa Milosza
staly sie przedmiotem analiz w Dzienniku Gombrowicza.
Z kolei dzielo Gombrowicza Milosz omawial wielokrotnie w
esejach, w podreczniku historii literatury i na wykladach.
Miedzy pisarzami wywiazal sie zasadniczy dialog.
W okresie francuskim powazny wplyw na swiatopoglad poety
wywarla Simone Weil, z ktora sie przyjaznil. Z kolei w Ameryce
gleboka przyjazn intelektualna nawiazala sie miedzy Miloszem
a Thomasem Mertonem, zakonnikiem-trapista, poeta i filozofem.
Bliskosc pojmowania poezji, wspolnota pochodzenia z Europy
Srodkowo-Wschodniej silnie laczyla Milosza z rosyjskim poeta
Josifem Brodskim i laczy z poeta litewskim Tomasem Venclova.
Milosz wysoko ceni takze poezje Irlandczyka Seamusa Heaneya,
laureata literackiej Nagrody Nobla z roku 1995.
W tworczosci Milosza ostatnia dekada XX wieku jest okresem
imponujacej aktywnosci. Opublikowal w tym czasie trzy tomy
poezji i prozy poetyckiej, dwa zbiory komentowanej korespondencji,
siedem tomow eseistycznych, trzy antologie, zawierajace
rowniez eseje. Pietnascie ksiazek, nie liczac przedrukow
i nowych edycji zbiorowych.
Najnowszy tom wierszy nosi tytul To i - jak kazdy
z poprzednich - po raz kolejny zdumiewa doskonaloscia artystyczna
i odwaga myslowa. Sa w nim wiersze istotne z literackiego
i biograficznego punktu widzenia, a ich konfesyjna otwartosc
harmonizuje z uniwersalna madroscia.
Od debiutu Czeslawa Milosza minelo juz ponad siedemdziesiat
lat, co jest fenomenem chyba na swiatowa skale. Tworczosc
poety nadal sie rozrasta, wciaz poszerzajac tematyczne i
estetyczne terytorium poezji, podbijajac coraz to nowe krainy,
na ktorych nie bylo dotad sladu poetyckich stop.
komentarze,
opinie, sugestie - kliknij
tu aby wyslac e-mail |