[an error occurred while processing this directive]
 
[an error occurred while processing this directive]

PRENUMERATA
"PRZEGLĄDU POLSKIEGO"
W WERSJI PDF:

 

 

Przeglad Polski (1 czerwca 2001)


JANUSZ WROBEL

Polskiej diaspory historia
i wspolczesnosc

Podczas obrad II Zjazdu Polonii i Polakow z Zagranicy, ktory zakonczyl sie przed kilkoma tygodniami, czesto podnosily sie glosy pod adresem kraju, wzywajace do wiekszego zainteresowania problemami polskiej diaspory. Wielu mowcow podkreslalo, iz w Polsce wiedza o rodakach rozsianych po swiecie jest bardzo slaba. Jest w tym sporo racji, ale z drugiej strony wiele przesady. W kraju od lat sporo robi sie dla przyblizenia spoleczenstwu problematyki polonijnej, od dawna prowadzi sie rowniez powazne badania nad dziejami Polonii. Powstalo kilka wyspecjalizowanych osrodkow badan polonijnych zwiazanych z uniwersytetami (Krakow, Lublin, Torun), wydawane sa specjalistyczne periodyki, publikuje sie sporo wartosciowych ksiazek. W ostatniej dekadzie postep w badaniach nad problematyka polonijna jest ogromny, problem polega jedynie na tym, iz wyniki badan w stosunkowo malym stopniu docieraja do tzw. szerszego odbiorcy. Nawet najbardziej wartosciowe publikacje nie zawsze trafiaja na polki wszystkich ksiegarn, tych krajowych i polonijnych, a jesli juz tam sie znajda, rzadko moga doczekac sie skutecznej promocji i rzetelnej oceny.

Mam nadzieje, iz los ten nie spotka jednej z ostatnich publikacji krakowskiego Wydawnictwa Literackiego - liczacej ponad szescset stron pracy zbiorowej zatytulowanej Polska diaspora.

Wydawca postawil sobie ambitny cel stworzenia dziela, ktore bedzie prezentowalo przeszlosc i terazniejszosc glownych skupisk polonijnych. Znajdziemy wiec w ksiazce rozdzialy geograficzno-problemowe dotyczace polskiej diaspory w panstwach, gdzie jest ona bardzo liczna (USA, Brazylia, Niemcy, Wielka Brytania), jak i krajach, gdzie Polakow jest niewielu (Nowa Zelandia, Mandzuria). Kilka rozdzialow ma odmienny charakter. Dotycza one diaspory Zydow polskich, diaspory Niemcow zamieszkalych na ziemiach polskich, diaspory kaszubskiej, litewskiej i ukrainskiej. Odrebne rozdzialy poswiecono polskim osrodkom wladzy na uchodzstwie, poczawszy od okresu po upadku powstania kosciuszkowskiego az do poczatku lat 90. ubieglego stulecia. W ksiazce znajdziemy rowniez rozdzial dotyczacy stosunku wladz i spoleczenstwa II Rzeczypospolitej wobec diaspory oraz polityki wobec niej wladz PRL. Zawiera ona takze rozdzial dotyczacy pracy duszpasterskiej Kosciola polskiego w skupiskach polskich poza krajem.

Takie ujecie zagadnienia jest w pelni uzasadnione, gdyz Polska przez wiekszosc swych dziejow byla krajem wielonarodowym, w ktorym przenikaly sie roznorakie wplywy kulturowe, religijne, jezykowe i obyczajowe. Ubolewac wypada, iz nie poswiecono miejsca diasporze bialoruskiej z ziem polskich, na co nie pozwolila szczuplosc bazy zrodlowej i brak literatury naukowej.

Zespol autorski, ktory przygotowal ksiazke, tworza doswiadczeni i kompetentni pracownicy naukowi z roznych osrodkow krajowych i zagranicznych. Przewazaja pracownicy Zakladu Badan Narodowosciowych Polskiej Akademii Nauk w Poznaniu, Instytutu Polonijnego Uniwersytetu Jagiellonskiego oraz uniwersyteckich instytutow historii z Lublina i Krakowa oraz PAN. Kilka rozdzialow opracowali historycy pracujacy poza Polska. Dotyczy to glownie dziejow diaspory polskiej w Stanach Zjednoczonych oraz wychodzstwa Zydow polskich.

Tom otwiera wprowadzajacy rozdzial autorstwa prof. Adama Walaszka, ktory jest rowniez redaktorem naukowym calej pracy, zamyka natomiast wybrana bibliografia oraz indeksy, wykazy i informacje o autorach poszczegolnych rozdzialow. Praca nie jest, niestety, ilustrowana, ale zawiera kilkanascie map i wykresow oraz sporo tabel statystycznych.

Jak zapowiada we wstepie redaktor ksiazki, nie jest ona pelnym i wyczerpujacym opracowaniem dziejow i wspolczesnosci polskiej diaspory. Nie bylo to mozliwe tak ze wzgledu na ograniczenia objetosciowe tomu, jak i stan badan nad polska diaspora. Ksiazka ma byc "glownie przewodnikiem. Proba okreslenia skali i rodzaju zjawisk i zagadnien, z jakimi, mowiac o polskiej diasporze, mielismy do czynienia w przeszlosci i mamy do czynienia dzis". Dodac trzeba jeszcze, iz autorom pozostawiono duza swobode w ujeciu problematyki, ktorej opracowania sie podjeli. Skutkiem takiego podejscia sa duze roznice pomiedzy poszczegolnymi rozdzialami, co ma swoje zalety i wady. Z jednej strony nie wszystkie zagadnienia byly z rowna uwaga uwzglednione w poszczegolnych rozdzialach, trudno wiec o porownania; z drugiej jednak strony ksiazka zyskuje, gdyz autorzy w niczym (poza objetoscia pracy) nie ograniczeni, mogli pokazac cala roznorodnosc i barwnosc polskiej diaspory

W tej roznorodnosci wazna, porzadkujaca funkcje pelni wstepny rozdzial prof. Walaszka. Omowiono w nim trudne kwestie terminologiczne oraz zdefiniowano najwazniejsze problemy, przed ktorymi stawali polscy emigranci w roznych krajach swiata. Omowiono m.in. trudnosci adaptacji w nowym otoczeniu, rozwoj roznorodnych form aktywnosci spolecznej i zawodowej, dzialalnosc na rzecz kraju.

Czytelnika zza oceanu bez watpienia najbardziej zainteresuja rozdzialy dotyczace polskiego wychodzstwa w Kanadzie i USA. Rozdzial poswiecony Kanadzie napisala dr hab. Anna Reczynska z Uniwersytetu Jagiellonskiego, od lat specjalizujaca sie w tej problematyce. Autorka na dwudziestu stronach zawarla najwazniejsze informacje dotyczace polskiej diaspory w tym ogromnym kraju. Znajdziemy tu zwiezly rys historyczny glownych skupisk polonijnych, charakterystyke zycia organizacyjnego, informacje dotyczace prasy polonijnej oraz kontaktow ze Starym Krajem i innymi skupiskami diaspory polskiej. Szczegolnie interesujace sa wiadomosci dotyczace liczebnosci Polonii kanadyjskiej (szacowanej na blisko 200 tys. osob), a zwlaszcza osiagniec kanadyjskich Polakow na polu gospodarczym i politycznym. Malo kto wie, iz Stanislaw Szyszka z Krotoszyna byl wlascicielem kopalni zlota, ze juz w latach 30. ubieglego stulecia zarejestrowanych bylo w Kanadzie okolo 1000 przedsiebiorstw prowadzonych przez osoby polskiego pochodzenia. Polonia kanadyjska moze tez pochwalic sie sukcesami na scenie politycznej. Juz w XIX w. Polacy zasiadali w federalnym parlamencie, obecni byli rowniez w lokalnych zgromadzeniach legislacyjnych. Jak dotad najdalej po szczeblach kariery politycznej zaszedl dr Stanley Haidasz, czlonek Izby Gmin i Senatu, a w latach 1972-1974 minister stanu do spraw wielokulturowosci.

Diasporze polskiej w Stanach Zjednoczonych poswiecono az cztery rozdzialy.

Pierwszy z nich dotyczy okresu do 1914 r. i napisany zostal przez Jamesa S. Pule, profesora historii w Utica College, NY, od dawna prowadzacego badania na temat dziejow Polonii amerykanskiej. Autor ciekawie zarysowal poczatki polskiego uchodzstwa na terenie Ameryki Polnocnej, koncentrujac jednak uwage glownie na emigracji "za chlebem", ktora przez swoj masowy charakter doprowadzila do powstania wielkiej liczebnie Polonii amerykanskiej. W zakonczeniu autor podkresla jednak ogromne zaslugi politycznych uchodzcow sprzed 1870 r., ktorzy zalozyli pierwsze organizacje polskie w Ameryce i tym samym polozyli mocne fundamenty pod bujnie rozwijajace sie w latach nastepnych polonijne zycie spoleczno-polityczne.

Okres I wojny swiatowej i powojenne dwudziestolecie w zyciu diaspory polskiej w USA opracowal Mieczyslaw B. Biskupski, profesor historii w St.John's Fischer College w Rochester, N.Y. Ukazal on - z koniecznosci w duzym skrocie - niezwykla organizacyjna i polityczna aktywnosc Polonii amerykanskiej w okresie poprzedzajacym wybuch I wojny swiatowej i podczas jej trwania. To wowczas pojawil sie poglad, iz Polacy zamieszkali w Ameryce tworza "czwarta dzielnice rozbiorowej Polski" i z tej racji maja do odegrania czolowa role w wysilkach prowadzacych do odzyskania niepodleglosci. Wprawdzie - jak wskazuje autor - Polacy z Ameryki nigdy nie aspirowali do objecia przywodztwa w sprawach polskich, ale znaczenia wysilku podjetego przez Polonie nie sposob przecenic. Polonia naciskala na rzad w Waszyngtonie, aby dzialal w kierunku pozadanym dla polskich interesow, a co najwazniejsze, wyslala do Europy swych najlepszych synow, ktorzy stworzyli rdzen tzw. Armii Hallera, walczacej we Francji, a potem na ziemiach polskich. Sprawie wysilku zbrojnego Polonii amerykanskiej w okresie I wojny swiatowej, chociaz zostala poruszona, poswiecono, moim zdaniem, zbyt malo miejsca.

Ciekawe sa wywody autora na temat stosunkow Polonii amerykanskiej z odrodzonym po 1918 r. panstwem polskim. W sposob przekonujacy wyjasnil przyczyny powaznego ochlodzenia we wzajemnych relacjach, co mialo swe podloze zarowno w stanowisku Waszyngtonu wobec II Rzeczypospolitej, jak rowniez w sytuacji wewnatrzpolitycznej Starego Kraju, ktora charakteryzowala sie przewaga pilsudczykow, malo popularnych w skupiskach polonijnych. Tu lezaly m.in. przyczyny konfliktu pomiedzy delegatami diaspory amerykanskiej a wladzami Swiatowego Zwiazku Polakow z Zagranicy "Swiatpolu". Sprawa problematyczna sa natomiast koncowe wnioski autora, ktory chyba z przesada konkluduje, iz: "Pod koniec okresu miedzywojennego zorganizowana czesc spoleczenstwa polskiego w Ameryce stala sie czescia samounicestwiajacego sie mechanizmu (...)", a rozpowszechniane wkrotce po zakonczeniu wojny haslo wychodzstwo dla wychodzstwa, "majace usprawiedliwic przeniesienie uwagi Polonii ze spraw polskich na sprawy lokalne, okazalo sie puste".

Okres II wojny swiatowej oraz lata rzadow komunistycznych w Polsce w dziejach diaspory polskiej w Ameryce opracowany zostal przez Stanislawa J. Blejwasa, profesora historii na Central Connecticut State University, gdzie dziala jedyna w USA Katedra Studiow Polskich i Polonijnych. Autor slusznie wskazuje, iz w tym dlugim okresie Polonia amerykanska ulegla istotnym przemianom demograficznym, ekonomicznym, spoleczno-kulturalnym i politycznym. Zbiorowosc polska w Ameryce przeksztalcila sie w ciagu polwiecza ze wspolnoty imigracyjnej w amerykanska wspolnote etniczna. Ciekawie zarysowane zostaly relacje na gruncie amerykanskim pomiedzy potomkami masowej chlopskiej emigracji zarobkowej, ktora autor okresla mianem Polonii, a druga - emigracja polityczna, ktora pojawila sie w USA w trakcie, a zwlaszcza po zakonczeniu II wojny swiatowej. Cele obu tych odlamow polskiej diaspory byly - jesli chodzi o sprawe polska - identyczne, ale dochodzilo do sporow, czesciej na tle ambicjonalnym niz rzeczywistych rozbieznosci politycznych.

Znaczne fragmenty rozdzialu dotycza dzialalnosci powstalego w 1944 r. Kongresu Polonii Amerykanskiej, ktory przez wszystkie lata rzadow komunistycznych w Polsce aktywnie dzialal na rzecz przywrocenia krajowi niepodleglosci i demokracji oraz zabezpieczenia jego zachodnich granic. Nie pominieto jednak dzialalnosci na gruncie amerykanskim zwolennikow komunizmu, takim postaciom jak Boleslaw Gebert, Leon Krzycki czy ksiadz Stanislaw Orlemanski.

Na okres powojenny przypada wzrost wplywow politycznych Polonii w polityce amerykanskiej. W Kongresie zasiadalo regularnie (lata 60., 70.) od 8 do 12 kongresmanow polskiego pochodzenia. Politycy o polskim rodowodzie pojawili sie rowniez w Senacie (Edmund Muskie, Frank Murkowski, Barbara Mikulski), obejmowali wysokie stanowiska w administracji rzadowej. Wprawdzie nigdy nie tworzyli jednolitej polskiej reprezentacji politycznej, ale w zasadniczych sprawach dotyczacych Polski tworzyli zazwyczaj jednolity front, co mialo swe znaczenie.

Prof. Blejwas podkresla, iz w polowie lat 70., w zwiazku z narastajacym kryzysem w kraju, nastapilo ozywienie dzialalnosci emigracji polskiej, takze tej w USA. Jego przejawem bylo m.in. zwolanie Konferencji Polonii Wolnego Swiata, a pozniej powolanie Rady Koordynacyjnej Polonii Wolnego Swiata. Oznaczalo przejecie inicjatywy politycznej w sprawach polskich z rak slabnacych osrodkow emigracji politycznej w Wielkiej Brytanii, skupionych przez powojenne dziesieciolecia wokol rzadu na uchodzstwie.

Podsumowujac swe rozwazania prof. Blejwas wskazal, iz pomimo wszystkich slabosci, jakie nekaly Polonie amerykanska, nie mozna jej zarzucic braku instynktu politycznego, a w "fundamentalnej kwestii dotyczacej ksztaltowania stosunkow miedzy Warszawa a Waszyngtonem Polonia odegrala kluczowa role, porownywalna z symbolicznym wymiarem trwania rzadu na uchodzstwie".

Dla wiekszosci czytelnikow zainteresowanych problematyka polskiej diaspory na terenie Stanow Zjednoczonych niewatpliwie najciekawszy bedzie rozdzial poswiecony okresowi lat 1989-2000, opracowany przez Johna Radzilowskiego - historyka i publicyste od lat podejmujacego tematy polonijne. Jest to jedna z pierwszych prob spojrzenia na najnowszy okres dziejow polskiej diaspory, ktora znalazla sie po 1989 r. w calkiem nowej sytuacji. Spelnilo sie marzenie polonijnych pokolen o Polsce niepodleglej, bezpiecznej, demokratycznej, nadrabiajacej dystans dzielacy ja od krajow najwyzej rozwinietych. Jednak te niewatpliwe pozytywne przemiany w Starym Kraju przeslania niepokoj zywiony przez spolecznosc polsko-amerykanska, czy aby triumfujacy kapitalizm "nie wyrzadzi Polsce zla". Obawy te dotycza tak kwestii ekonomicznych, jak i sfery tradycji i obyczajow, ktore ulegaja w Polsce szybkim przemianom. Autor wskazuje, ze "Polacy amerykanscy widzieli zachodzace zmiany w kategoriach zagrozenia, poniewaz zawsze (co naturalne) postrzegali Polske jako rezerwuar polskosci". Spostrzezenie to wydaje sie trafne, ale Radzilowski przypisuje tym sprawom chyba nadmierne znaczenie. Przyczyn rozczarowania Polonii wspolczesna Polska jest znacznie wiecej, a nieposlednia role odgrywa chociazby fakt szybkiej pauperyzacji wsi, co rzutuje na sytuacje mieszkajacych w Polsce rodzin emigrantow. Wiaze sie z tym rowniez bolesna dla Polonii kwestia relatywnego spadku jej sily nabywczej w warunkach utrzymywania wysokiego kursu zlotego wobec dolara. Wspomniec trzeba i o tym, iz krajowi politycy, tak czesto odwiedzajacy osrodki polonijne, nie szczedzili nigdy obietnic, ktore czesto okazywaly sie bez pokrycia.

Sporo miejsca poswiecil autor szerokiej i dobrze zorganizowanej akcji na rzecz przyjecia Polski do NATO. Glowna role odgrywal w tym dziele Kongres Polonii Amerykanskiej, ale wlaczyly sie do niej wszystkie organizacje i srodowiska, takze przedstawiciele trzeciego, czwartego i piatego pokolenia Amerykanow polskiego pochodzenia. To wowczas biura kongresmanow i senatorow zostaly zasypane listami popierajacymi przyjecie Polski do Paktu Polnocnoatlantyckiego. Po raz pierwszy w akcji lobbyingu uzyto na wielka skale Internetu. Ogrom wysilku, jaki zostal wowczas podjety, nie w pelni jest znany w kraju, nie docenia sie jego wplywu na polityke amerykanska.

Dyskusyjne sa narzekania autora, iz energii i entuzjazmu z okresu kampanii na rzecz przyjecia Rzeczypospolitej do NATO nie potrafili polonijni przywodcy przeksztalcic w dlugofalowy i konkretny sukces polityczny, a wplyw polityczny Polonii na zycie polityczne w USA jest wciaz bardzo maly. Okres staran o czlonkostwo RP w strukturach bezpieczenstwa Zachodu, ktory zaowocowal wielka aktywnoscia Polonii, byl niepowtarzalny chocby z tej przyczyny, iz cel byl jasno zdefiniowany, popierany wlasciwie przez wszystkich Polakow na calym swiecie, zgodny takze z zywotnymi interesami Stanow Zjednoczonych. Taka sytuacja sie juz nie powtorzyla. W zadnej innej sprawie nie mozna bylo osiagnac takiej jednomyslnosci.

Racje ma jednak autor, gdy wskazuje, iz sukces kampanii lat 1997-1998 przeslaniaja nieporozumienia miedzy kierownictwem KPA i wladzami polskimi, datujace sie co najmniej od zawierajacego slowa krytyki listu prezesa KPA Edwarda Moskala do prezydenta Aleksandra Kwasniewskiego. Spory majace w tle stosunki polsko-zydowskie zle wplywaja na dzien wspolczesny diaspory polskiej na ziemi amerykanskiej, odwracajac jej uwage od wielu innych, chyba powazniejszych problemow, przed ktorymi stoi. Niewesoly obraz "pozbawionej steru" polskiej diaspory poprawia jedynie fakt, iz - jak twierdzi autor - "realnoscia swego istnienia zaprzecza powtarzanym czesto przewidywaniom, ktore wroza jej koniec".

-------------------

Polska diaspora, praca zbiorowa pod redakcja Adama Walaszka, Wydawnictwo Literackie, Krakow 2001, s.606.

 


komentarze, opinie, sugestie - kliknij tu aby wyslac e-mail