MALGORZATA KOMOROWSKA
Wiolonczelista Rafal Kwiatkowski:
Teraz jest
moj czas!
Urodzil sie wsrod wiolonczel. Jego rodzice to para wiolonczelistow:
matka zwiazana z orkiestra Filharmonii Narodowej, ojciec,
koncertmistrz orkiestry Teatru Muzycznego "Roma". Jego profesor,
wiolonczelista Andrzej Orkisz mowi, ze Rafal ma dlonie o
wyjatkowym ukladzie, dlugosci i sile palcow, stworzone do
gry na tym wlasnie instrumencie. Szkole muzyczna I stopnia
w Warszawie ukonczyl w klasie Jerzego Lugiewicza i w tym
samym 1992 roku, zaledwie czternastoletni Rafal otrzymal
I nagrode i Grand Prix na Ogolnopolskim Mlodziezowym Konkursie
Wiolonczelowym im. Kazimierza Wilkomirskiego w Poznaniu.
Patron konkursu, nalezacy do rodziny wybitnych muzykow
(Michal i Wanda - skrzypkowie, Maria - pianistka, Jozef
- dyrygent), znany artysta, kompozytor i pedagog, wywarl
silny wplyw na rozwoj polskiej szkoly gry na wiolonczeli.
Wychowankowie Kazimierza Wilkomirskiego, "muzyczne dzieci",
maja rzesze wlasnych juz uczniow, "muzyczne wnuki", i wszyscy
razem kultywuja pamiec o profesorze. Jedna z utalentowanych
uczennic Wilkomirskiego, Cecylia Barczyk, osiadla w Stanach
Zjednoczonych i wyklada na uniwersytecie w Towson - przed
paroma laty odbyla tournée koncertowe po Polsce.
W minionym roku dla uczczenia setnej rocznicy urodzin Kazimierza
Wilkomirskiego (1900-1995) doprowadzila do imponujacego
wydarzenia muzycznego w USA: podczas swiatowego Kongresu
Wiolonczelistow w Baltimore (28 maja - 4 czerwca 2000) kwartet
Wilkomirskiego zagral zespol 24 wiolonczel!
Cecylia Barczyk-Borovsky (matka uzdolnionych nastolatkow,
pianistki Elisabeth i skrzypka Emmanuela), dla laureata
poznanskiego konkursu ufundowala nagrode w postaci rocznego
stypendium. Dzieki temu Rafal Kwiatkowski w roku akademickim
1993/1994 studiowal u Barczyk na Towson State University.
Duzo wtedy przesiadywal w pracowniach u lutnikow i, jak
sam mowi, tyle sie od nich nauczyl, ze w swoim starym, kaprysnym
instrumencie, wrazliwym na zmiany pogody, wilgotnosci i
temperatury, sam niekiedy robi drobne korekty. Odnosil wtedy
zwyciestwa na mlodziezowych konkursach organizowanych przez
American String Teachers Association (ASTA): w Baltimore
(1993 r.) i w Cincinnati (1994 r., II miejsce).
22-letni dzis Kwiatkowski jest studentem III roku Akademii
Muzycznej im. Fryderyka Chopina w Warszawie, a na jego nie
studencki wcale zyciorys skladaja sie liczne zwyciestwa
na konkursach, koncerty i podroze. W kraju wygral jeszcze
dwa ogolnopolskie konkursy: ponownie w Poznaniu (1995 r.),
i w Elblagu (1996 r.), a nastepnie - tez w 1996 r. - zdobyl
I nagrode na Miedzynarodowym Konkursie Dr. Luisa Sigalla
w Vina del Mar w Chile. Pobyt tam wspomina z przyjemnoscia:
muzycy mieszkali w malym hotelu kilkaset metrow od oceanu,
a piekno egzotycznego krajobrazu i przyjacielska atmosfera
naturalna dla konkursu aure rywalizacji zmienily w radosc
wspolnego obcowania z muzyka. Do jego sukcesow przyczynily
sie niewatpliwie rowniez polskie stypendia: wczesniej byl
stypendysta Krajowego Funduszu na rzecz Dzieci, a potem
- kilkakrotnie - Ministerstwa Kultury i Sztuki.
W 1997 roku zaproszony przez Mscislawa Rostropowicza wystapil
na zorganizowanym przez artyste w St. Petersburgu Swiatowym
Kongresie Wiolonczelowym. Mimo mlodego wieku Kwiatkowski
opanowal juz obszerny repertuar: utwory na piec recitali
i najwazniejsze koncerty wiolonczelowe, od Vivaldiego i
Haydna przez Wariacje rokoko Czajkowskiego i koncerty
Schumanna, Dworzaka po Saint-Saensa, Lalo i Elgara. Przed
nim najwieksze wyzwanie dla wiolonczelistow: Symfonia
koncertujaca Prokofiewa, napisana wlasnie dla Rostropowicza.
Ale wczesniej przygotuje, zakontraktowane juz na rozne wystepy,
koncerty wiolonczelowe - tez nielatwe - Witolda Lutoslawskiego
i Krzysztofa Pendereckiego.
O jego talencie muzycznym, zdolnosci koncentracji i umiejetnosci
organizacji czasu, swiadcza cztery miesiace 1998 roku, kiedy
to: zrobil mature i muzyczny dyplom liceum, zdal na studia,
i wygral konkursy w Lipsku, Kuhmo i Lublanie. Lublana byla
miejscem konkursu Europejskiej Unii Radiowej (EBU - European
Broadcasting Union), wiec dzieki tej nagrodzie Rafal zaistnial
na miedzynarodowej antenie. W finskim Kuhmo odbywa sie jeden
z najbardziej prestizowych festiwali muzyki kameralnej na
swiecie - najlepsi w swych specjalnosciach muzycy graja
tam ze soba; w konkursowej kategorii duetow Kwiatkowski
wystapil z pianista Grzegorzem Gorczyca. W Lipsku zas zorganizowano
europejska czesc konkursu Young Concert Artists - a w lutym
1999 roku w swiatowej edycji tego konkursu (World Young
Concert Artists) w Nowym Jorku, Kwiatkowski znow bezapelacyjnie
okazal sie najlepszy.
Jechal tam majac w kieszeni "Paszport Polityki"
- nagrode przyznawana przez ten tygodnik od osmiu lat artystom
i ludziom kultury wyrozniajacym sie w danym roku w swej
dziedzinie. Po nowojorskim debiucie w listopadzie 1999 r.
w sali 92nd Street Y, Tisch Center of the Arts, New York
Times pisal o Kwiatkowskim: "Gra z muzyczna dojrzaloscia
i technicznym opanowaniem, posiada czuly zmysl frazowania,
w jego grze jest subtelnosc i elegancja, wciaga sluchacza
w swoj muzyczny swiat". Niebawem, w grudniu tegoz roku w
Weill Recital Hall przy Carnegie Hall wzial udzial w koncercie
kameralnym wykonujac m.in. Trio e-moll Szostakowicza.
"Szostakowicza uwazam za najwiekszego kompozytora XX wieku
- mowi Kwiatkowski - po mistrzowsku opanowal wszystkie style:
barokowy kontrapunkt, klasyczne poczucie formy, romantyczny
ekspresjonizm, po krancowo nowoczesne rozwiniecie harmoniki
dur-moll. Silnie przemawia do mnie wszechobecny w jego muzyce
dramatyzm - tragiczne swiadectwo buntu wobec systemu, w
jakim przyszlo mu zyc".
Kwiatkowski mial juz wiele recitali w USA, w Buffalo, West
Nyack i Ridgewood, Jacksonville na Florydzie, w Sacramento
w Kalifornii oraz na uczelniach amerykanskich: nowojorskim
Rockefeller University i Princeton University. Towarzyszyl
mu w nich na fortepianie Filipinczyk Alberto Tiu. Wystapil
takze z Rapides Symphony Orchestra. Kolejne tournée
we wrzesniu br. obejmie wiecej koncertow symfonicznych -
planowane sa m.in. wystepy z Pacific Symphony Orchestra
(Santa Ana, Kalifornia) i z Kingsport Symphony w Tennessee.
Do innych czesci swiata zapraszali go organizatorzy renomowanych
festiwali: Szlezwik-Holsztyn i Usedomer w Niemczech, Pablo
Casalsa w Portoryko, Semanas Musicales de Frutilla w Chile.
W kraju gral na koncertach filharmonicznych w Szczecinie,
Olsztynie, Bydgoszczy, Krakowie i Koszalinie, a takze na
Festiwalach Chopinowskich w Dusznikach i Antoninie - Chopin
bowiem, jak wiadomo, napisal Sonate wiolonczelowa i Trio, utwory, ktore weszly do kanonu repertuarowego
wiolonczelistow. Zainteresowanie Kwiatkowskiego kameralistyka
zaowocowalo jego uczestnictwem w ciekawym festiwalu Bravo
Maestro, jaki odbywa sie w Kasnej pod Tarnowem, dawnej posiadlosci
Paderewskiego. Kierownictwo tego festiwalu sprawuje Wadim
Brodski, rosyjski skrzypek zwiazany z Polska, a od kilku
lat mieszkajacy we Wloszech. Zaprasza do Kasnej najwybitniejszych
polskich instrumentalistow na wspolne muzykowanie, i mlody
Kwiatkowski gra tam z wielka radoscia arcydziela kameralistyki
- Czajkowskiego, Chaussona - w doborowym gronie: z Kulka,
Wilkomirska, Kamasa, Malickim i innymi
Jego prestizowy debiut w Filharmonii Narodowej odbyl sie
w styczniu 2000 roku. Dyrygowal Stanislaw Skrowaczewski.
Kwiatkowski dal wspaniala, ogromnie skupiona interpretacje Koncertu g-moll Szostakowicza, bisowal - Sarabanda z solowej suity Bacha. W rezultacie udanego wystepu dyrektor
Filharmonii Narodowej Kazimierz Kord zaprosil Kwiatkowskiego
jako soliste na tournée tej orkiestry do Niemiec
i Anglii. Czeka go tez wazne nagranie w wersji na wiolonczele
i smyczki utworu Grave z Narodowa Orkiestra Symfoniczna
Polskiego Radia w Katowicach pod dyrekcja Antoniego Wita
w ramach przygotowywanego plytowego kompletu dziel Witolda
Lutoslawskiego.
Kwiatkowski ma dar przyciagania uwagi sluchaczy i przekonywania
do wlasnej wizji interpretowanej muzyki. Nie ma w jego grze
efekciarstwa, nie uzewnetrznia emocji - przekazuje ja wylacznie
w sferze brzmienia dzwieku, niuansow wyrazowych i w przejrzystym,
nie slabnacym w napieciu prowadzeniu muzycznej narracji.
Na estradzie Filharmonii Narodowej pojawil sie jeszcze jako
nastolatek: z orkiestra macierzystej szkoly gral Koncert
wiolonczelowy h-moll Dworzaka. Publicznosc zlozona z
jego rowiesnikow, uczniow warszawskich liceow, na tzw. koncertach
dla mlodziezy bywa niesforna, ale Rafala sluchala w glebokiej
ciszy. Pamietam tez, jak na koncercie kameralnym, nos w
nos z pierwszym rzedem sluchaczy, przejety muzyka, ledwie
umykal przed smyczkiem Wandy Wilkomirskiej wykonujac z nia
niebywale piekne Duo na skrzypce i wiolonczele Kodalya.
Pytany w wywiadach, czy podczas konkursow i koncertow odczuwa
treme, odpowiada: "Mam treme. Jednak na szczescie watpliwosci,
ktore towarzysza mi przed wystepem: czy glowa bedzie dobrze
pracowac, czy bede w stanie kontrolowac wszystko, co chce
zrobic, czy rece beda sprawne - znikaja po wyjsciu na estrade.
Kiedy juz stoje przed publicznoscia, wiem, ze teraz jest
moj czas i musze go nalezycie wykorzystac".
-------------------------
Cytaty zaczerpnelam z wywiadow Rafala Kwiatkowskiego
dla Polityki ("Sam ruszam dusza", nr 6, 1999 r.)
i dla Muzyki 21 ("Wiolonczela pociagala mnie od zawsze",
nr 7, 2000 r.).
komentarze,
opinie, sugestie - kliknij
tu aby wyslac e-mail |