[an error occurred while processing this directive]
 
[an error occurred while processing this directive]

PRENUMERATA
"PRZEGLĄDU POLSKIEGO"
W WERSJI PDF:

 

 

Przeglad Polski (13 kwietnia 2001)


Ks. JANUSZ BALICKI

Wielkanoc w trzecim tysiacleciu

Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze bylo ciemno, Maria Magdalena udala sie do grobu i zobaczyla kamien odsuniety od grobu. Pobiegla wiec i przybyla do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, ktorego Jezus milowal, i rzekla do nich: "Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go polozono".

Wyszedl wiec Piotr i ow drugi uczen i szli do grobu. Biegli oni obydwaj razem, lecz ow drugi uczen wyprzedzil Piotra i przybyl pierwszy do grobu. A kiedy sie nachylil, zobaczyl lezace plotna, jednakze nie wszedl do srodka.

Nadszedl potem takze Szymon Piotr, idacy za nim. Wszedl on do wnetrza grobu i ujrzal lezace plotna oraz chuste, ktora byla na Jego glowie, lezaca nie razem z plotnami, ale oddzielnie zwinieta na jednym miejscu. Wtedy wszedl do wnetrza takze i ow drugi uczen, ktory przybyl pierwszy do grobu. Ujrzal i uwierzyl. Dotad bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, ktore mowi, ze On ma powstac z martwych (J. 20,1-10).

Chociaz co roku slyszymy w kosciolach powyzszy tekst Ewangelii o powstaniu Chrystusa z grobu, to pewnie odbieramy go zawsze nieco inaczej. Obecne swieta wielkanocne przezywamy w pierwszym roku nowego stulecia, nalezacym juz do trzeciego tysiaclecia po narodzeniu Chrystusa. Wkroczenie w nowe stulecie uswiadamia nam, ze to wlasnie w ciagu jego trwania spotkamy sie z Chrystusem zmartwychwstalym. Warto wiec podejmowac refleksje nad wydarzeniem sprzed dwoch tysiecy lat, aby z tej perspektywy spojrzec na koniec naszego ziemskiego zycia.

Znaczenie zmartwychwstania Chrystusa dla Jego uczniow w Palestynie

Kiedy Jezus zaczal gromadzic swoich uczniow, wielu z nich zapewne szlo za Nim w przekonaniu, ze zmieni On ich sytuacje zyciowa. Widzieli entuzjazm, z jakim traktowaly Go tlumy, patrzyli na liczne cuda, ktore zdzialal, sadzili wiec, ze bedzie On w stanie ustanowic wlasne krolestwo, gdzie beda mogli siedziec w sali tronowej, jedni po prawej, a drudzy po lewej Jego stronie. Kiedy doszlo do pojmania i ukrzyzowania ich przewodnika, zawalil sie swiat pod ich stopami. Nadzieja prysnela jak mydlana banka. Jezus okazal sie tylko slabym czlowiekiem. Malo tego, rozprawienie sie z Nim oznaczalo rowniez dla nich wyrok smierci. Stad probowali sie ukryc czy opuscic Jerozolime.

Ewangelisci sa dosc powsciagliwi w opisywaniu samego zmartwychwstania. Podaja jednak kilka faktow, z ktorych mozemy zbudowac sobie obraz wydarzen wielkanocnego poranka. Ewangelia sw. Jana czytana w Wielka Niedziele ukazuje nam reakcje Marii Magdaleny, ktora udala sie wczesnie rano do grobu Chrystusa, aby dopelnic czynnosci pogrzebowych, ktorych nie mozna bylo zrobic ze wzgledu na zblizajacy sie szabat w Wielki Piatek wieczorem. Zobaczyla ona odsuniety kamien i pusty grob. To samo stwierdzili takze zaalarmowani przez nia dwaj apostolowie, Piotr i Jan. Dopiero wtedy zaczely sie im przypominac slowa Chrystusa o zmartwychwstaniu, ktorych nigdy nie rozumieli, a juz na pewno nie brali powaznie, patrzac na Jego meke i smierc w Wielki Piatek. Dopiero spotkanie z Nim po Jego zmartwychwstaniu dalo im absolutna pewnosc co do tego faktu. Szczegolnie przeszla do historii reakcja Tomasza na slowa innych apostolow o spotkaniu ze Zmartwychwstalym. Postawil on konkretny warunek - dopoki nie zobaczy sladow gwozdzi, dopoki nie wlozy swojej reki w rane po gwozdziach i wloczni, nie uwierzy.

Opis rozmowy uczniow zmierzajacych do Emaus z nierozpoznanym przez nich Jezusem jest jednym z dowodow na utrate wszelkiej nadziei przez apostolow, a jednoczesnie takze dowodem zyciowych planow, jakie z Nim wiazali.

Doswiadczenie zmartwychwstania zmienilo te mala grupke uczniow w prawdziwych misjonarzy, ktorzy byli w stanie pozyskiwac bardzo szybko nowych uczniow, zakladac wspolnoty i struktury organizacyjne Chrystusowego Kosciola. Ten zasob energii, jaki plynal z osobistego doswiadczenia zmartwychwstania, co mozna tez okreslic doswiadczeniem tajemnicy swiata nadprzyrodzonego, pozwolil im polozyc fundamenty pod dzisiejszy Kosciol.

Znaczenie zmartwychwstania Chrystusa dla pozniejszych pokolen

Wydarzenia Wielkiej Niedzieli nie byly tylko zawezone do grupy uczniow Chrystusa czy nawet mieszkancow Jerozolimy, ktorzy byli w takiej czy innej formie w nie zaangazowani. Powstanie z grobu publicznie Ukrzyzowanego spowodowalo gwaltowna eksplozje Jego kultu. Po ludzku biorac, dzialo sie to za przyczyna apostolow, ktorzy - majac za soba tego typu doswiadczenia - byli w stanie pokonywac roznorakie trudnosci i przesladowania, jakie wobec nich stosowaly zarowno wladze zydowskie, jak i rzymskie. Byl to swiezy powiew, ktory pojawil sie w kulturze starozytnej. Powstalo cos, co znalazlo miejsce miedzy skrajnie pojmowana transcendencja Boga Jahwe a immanencja bogow w religiach poganskich. Syn Bozy przyjal ludzka nature, stal sie czlowiekiem, zostal ukrzyzowany dla zbawienia ludzkosci, a nastepnie powstal z martwych.

Po trzech wiekach okrutnych przesladowan Cesarstwo Rzymskie ustapilo, otwierajac wszystkie bramy dla rozwoju chrzescijanstwa. Wiazalo sie to i z roznorakimi niebezpieczenstwami, poniewaz chrzescijanstwo, jako religia panujaca, narazone bylo na przyjmowanie w swoje szeregi roznego rodzaju karierowiczow, musialo takze bazowac na mentalnosci ludzi tamtych epok, bardzo czesto niewyobrazalnie dalekiej od chrzescijanskiego idealu. Niemniej jednak chrzescijanstwo stalo sie dusza cywilizacji i kultury europejskiej, dusza Europy. Wiara w zmartwychwstanie Chrystusa byla takze wiara w zycie wieczne niezliczonych pokolen.

Znaczenie zmartwychwstania Chrystusa dla wspolczesnych

Obecnie obserwujac zakrojona na szeroka skale sekularyzacje spoleczenstw niegdys chrzescijanskiej Europy czy Ameryki Polnocnej mozna sadzic, ze zmartwychwstanie Chrystusa stracilo na znaczeniu. Dosyc powszechna zdaje sie byc mentalnosc, ktora dobrze ilustruje wypowiedz pierwszego kosmonauty sowieckiego Jurija Gagarina: "Bylem w niebie i nie widzialem boga". Wielu wspolczesnych ludzi nie dostrzega obecnosci Boga w otaczajacym ich swiecie, zatracili oni wrazliwosc religijna. Wielu wydaje sie, ze swiat zostal poznany dzieki rozwojowi nauki i nie ma juz w nim zadnych tajemnic. Nawet dla ludzi wierzacych Bog czesto jest Istota, ktora wyznaja slownie, ale jak wynika z badan socjologicznych, jest to czasem tylko deklaracja. W Polsce, jak wykazaly ostatnie badania, w ktorej procent osob przyznajacych sie do wiary w Boga jest najwyzszy w Europie - 91% (np. w Niemczech 25%) - tylko 66% wierzy we wlasne zmartwychwstanie.

Z tym zjawiskiem idzie w parze utrata jakiejs calosciowej wizji czlowieka, ktora miala kultura i cywilizacja europejska przez dwa tysiaclecia. Wspolczesny czlowiek, ktory dysponuje niespotykanymi dotad wynalazkami, nie zna odpowiedzi na pytanie: kim jestem? Chyba ze za taka odpowiedz nalezaloby uznac stwierdzenie jednego z francuskich egzystencjalistow: "Raz zaistnialem, aby na zawsze stac sie nicoscia!".

Prawda jest wiec to, co powiedzial przed laty w Warszawie podczas pierwszej pielgrzymki do Polski Jan Pawel II: "Czlowieka nie mozna do konca zrozumiec bez Chrystusa". W kontekscie swiat wielkanocnych mozna to jeszcze dokladniej okreslic: czlowieka nie mozna zrozumiec bez zmartwychwstania Chrystusa. Wydaje sie, ze to stwierdzenie szczegolnie odnosi sie do mentalnosci wspolczesnego czlowieka, ktory przyjmuje czesto za prawde dopiero to, co widzi i dotknie. Trudno mu jednak "dotknac" rzeczywistosc, ktora go czeka po zakonczeniu zycia. Czlowiek bardzo by tego chcial, stad taka popularnoscia cieszyly sie wyznania osob uratowanych ze smierci klinicznej.

Chrystus jest postacia historyczna, ktora daje cos nieskonczenie wazniejszego niz relacje osob, ktore przezyly smierc kliniczna. Zostal na oczach tlumu przybity do krzyza, na Jego smierc patrzyly setki swiadkow, dla pewnosci przed zdjeciem ciala z krzyza przebito mu bok wlocznia. Zostal zlozony do grobu wykutego w skale, ktorego otwor przykryto kamieniem, oraz ustawiono nawet straz. W niedzielny ranek grob byl pusty, potwierdzili to sami Zydzi, gloszac, ze cialo zostalo wykradzione, gdy straz spala. Chrystus jednak ukazywal sie zywy swoim uczniom, a nie byli to ludzie latwowierni. Mogli oni sprawdzic, ze nie jest on "duchem", ale posiada to samo cialo, ktore bylo skladne do grobu.

Obchodzac obecne swieta wielkanocne warto sobie uswiadomic, ze bedzie to wiek wyjatkowy w historii ludzkosci, poniewaz zyc w nim bedzie niespotykana dotad liczba osob starych, nastapi zmiana proporcji miedzypokoleniowych na skutek spadku urodzen i wydluzania sie ludzkiego zycia. Pod koniec lutego br. Organizacja Narodow Zjednoczonych opublikowala raport na temat tendencji demograficznych. Wedlug prognoz liczba ludnosci w wieku 60 lat i powyzej potroi sie na swiecie, wzrastajac z 606 mln dzisiaj do blisko 2 mld do 2050 r. Liczba osob w wieku 80 i powyzej powiekszy sie jeszcze bardziej, z 69 mln w 2000 r. do 379 mln w 2050. Jak nigdy dotad bedzie wiec aktualne pytanie dotyczace sensu i tajemnicy ludzkiego zycia. Okres Wielkiej Nocy jest czasem szczegolnym i sprzyja refleksji na ten temat.

 


komentarze, opinie, sugestie - kliknij tu aby wyslac e-mail