PRENUMERATA
"PRZEGLĄDU POLSKIEGO"
W WERSJI PDF:

 

 

Przeglad Polski (9 marca 2001)


JAN NOWAK-JEZIORANSKI

Tajemnica smierci generala Sikorskiego

Przelamane opory brytyjskie

Udostepnienie przez Anglikow prof. Janowi Ciechanowskiemu czterech tajnych dokumentow dotyczacych katastrofy w Gibraltarze, w ktorej zginal Naczelny Wodz i premier rzadu polskiego, stanowi przelom w dotychczasowym stanowisku rzadu brytyjskiego.

14 czerwca ub. roku skierowalem list otwarty do brytyjskiego ministra spraw zagranicznych Robina Cooka, apelujac w nim o udostepnienie historykom polskim tajnych dokumentow dotyczacych katastrofy w Gibraltarze. Otrzymalem odpowiedz z Foreign Office zapewniajaca, ze wszystkie dokumenty zwiazane z dochodzeniami w sprawie przyczyn katastrofy lotniczej w Gibraltarze zostaly przekazane do archiwow panstwowych i sa ogolnodostepne. "W malo prawdopodobnym przypadku odnalezienia jakichs dokumentow, ktore rzucaja swiatlo na okolicznosci smierci generala Sikorskiego - zapewnial mnie Foreign Office - zostana one przekazane polskiej stronie. Na razie nie mamy zadnych nowych informacji, ktore podwazalyby orzeczenie komisji sledczej RAF, ze samolot ulegl wypadkowi".

Okazalo sie, ze doszlo jednak do "malo prawdopodobnego" odnalezienia nowych dokumentow. Przekazanie ich stronie polskiej uznac nalezy za akt dobrej woli ze strony Anglikow. Dotychczas obowiazywala zasada, ze z chwila ogloszenia wynikow badan komisji sledczej z 1943 r. sprawa zostala ostatecznie zamknieta.

W odpowiedzi na zapytania powtarzane co kilka lat w Izbie Gmin - rzecznik rzadu odpowiadal niezmiennie, ze nie ma zadnych utajnionych dokumentow.

W roku 1968 pytanie takie zostalo postawione wskutek zabiegow rozglosni polskiej Radia Wolna Europa, ktora przygotowywala audycje dokumentalna w rocznice smierci Sikorskiego. Jeden z dokumentow, jaki otrzymal prof. Ciechanowski, mowi o tym, ze owczesny premier Harold Wilson zazadal wowczas opinii eksperta. Po zbadaniu sprawy rzeczoznawca orzekl, ze mozliwosc sabotazu istnieje i ze komisja sledcza tej mozliwosci nie zbadala.

Ujawniony zostal takze dokument, z ktorego wynika, ze Churchill szukal sposobow wybronienia Sikorskiego przed jego polskimi wrogami, przewaznie z obozu pilsudczykow, ktorzy zmierzali do usuniecia generala ze stanowiska szefa rzadu. Planom tym sprzyjal prezydent Wladyslaw Raczkiewicz, ktory mial konstytucyjne uprawnienia do zdymisjonowania premiera. Fakt, ze Churchillowi zalezalo na utrzymaniu generala Sikorskiego na czele rzadu polskiego, utwierdza przekonanie wielokrotnie przez mnie wyrazane, ze Anglicy nie mieli zadnego powodu, by pozbywac sie oddanego sprzymierzenca i dopatrywanie sie w Anglikach sprawcow tragedii jest nonsensem. Natomiast Stalin mial podstawy, by widziec w generale Sikorskim powazna przeszkode na drodze do rozciagniecia dominacji nad Polska za zgoda lub przynajmniej bez sprzeciwu aliantow. Brytyjski historyk ujawnil ostatnio, ze sowiecki wywiad zdobywal protokoly i notatki z rozmow brytyjskiego i polskiego premiera. Churchill czesto mowil Sikorskiemu to, co ten ostatni chcial uslyszec. Stalin mogl wiec na podstawie tych wykradzionych protokolow wyolbrzymiac wplyw Sikorskiego na polityke Wielkiej Brytanii. Trzeci dokument to zeznanie dezertera z KGB, ktory twierdzil, ze Sikorski zostal zamordowany przez NKWD. Wydaje sie, ze Anglicy odniesli sie do jego zeznan nieufnie i nie probowali dojsc, skad te informacje uzyskal.

Udostepnione przez Anglikow dokumenty otwieraja mozliwosci postawienia dalszych pytan. Odpowiedz na nie przyniesc moze zbadanie wynikow dochodzen, jakie Brytyjczycy przeprowadzili po ucieczce do Moskwy sowieckiego agenta Kima Philby'ego, ktoremu jako szefowi kontrwywiadu brytyjskiego podlegalo bezpieczenstwo lotnisk w Gibraltarze i Kairze, oraz wyniki dochodzen w sprawie innych Anglikow zdemaskowanych jako sowieckie wtyczki w angielskich sluzbach wywiadowczych.

Po katastrofie gibraltarskiej rzad brytyjski mial uzasadnione koniecznosciami wojennymi powody, by tuszowac mozliwosci sabotazu i nie dostarczac amunicji propagandzie Goebbelsa. Najwidoczniej Anglicy naciskani przez Polakow doszli do przekonania, ze racje te dzis juz nie istnieja i zgodzili sie na wspolprace w poszukiwaniu tych elementow prawdy, ktore da sie jeszcze ustalic po uplywie przeszlo polwiecza od tragedii w Gibraltarze.


komentarze, opinie, sugestie - kliknij tu aby wyslac e-mail