DENISE RESTOUT
Wanda Landowska
i kultura muzyczna XX wieku
Rozstajemy
sie z dwudziestym wiekiem; ciekawie jest spojrzec wstecz
i przyjrzec sie temu, co wydarzylo sie w tych ostatnich
stu latach w poszczegolnych dziedzinach. W muzyce niewielu
artystow mialo wplyw na jej rozwoj tak wielki, jak Wanda
Landowska.
Urodzila sie w Warszawie w ostatniej cwierci XIX stulecia
(w roku 1879) i wychowala w poznoromantycznej tradycji dominujacej
wowczas w Polsce; jednakze jej zasluga polegala na zerwaniu
z tradycja. Landowska poswiecila sie dzielu odtworzenia
autentycznosci i wlasciwej interpretacji XVII i XVIII-wiecznych
utworow klawiszowych na oryginalny instrument, na jaki zostaly
niegdys napisane - klawesyn.
Dzis w Polsce uwaza sie Landowska za legende, za rodaczke,
z ktorej nalezy byc dumnym. Niewiele jednak osob w Polsce
- tak samo zreszta, jak na swiecie - w pelni uswiadamia
sobie, kim rzeczywiscie byla artystka i jaka jest skala
jej dokonan. Dlaczego wlasciwie - mozna spytac - mialaby
na to pytanie odpowiedziec Francuzka mieszkajaca od pol
wieku w Ameryce, czyli ja? Tak sie sklada, ze jestem jedyna
zyjaca osoba, ktora miala zaszczyt dzielic zycie z Landowska
i to przez cale dwadziescia szesc lat.
Poznalam ja w 1933 roku, gdy zostalam jej studentka. Potem
bylam kolejno asystentka, sekretarka i stala towarzyszka
Landowskiej az do jej smierci w 1959 roku. Jestem rowniez
jej jedyna zyjaca spadkobierczynia, ktorej powierzyla swoje
instrumenty, biblioteke muzyczna i osobiste dokumenty. Od
czterdziestu lat chronie jej pamiatki, jak rowniez dziele
sie z moimi studentami i tymi, ktorzy interesuja sie muzyka
dawna wszystkim, czego dowiedzialam sie w ciagu dwudziestu
szesciu cudownych lat spedzonych z Landowska. Podtrzymuje
pamiec o niej tu, w Lakeville w stanie Connecticut, gdzie
bylo jej ostatnie ziemskie schronienie. Stary, wielki wiktorianski
dom wciaz wypelniaja zywe fluidy jej obecnosci i echa nagran,
nad ktorymi pracowala w pokoju muzycznym. Ciagle sa tutaj
jej instrumenty, ksiazki, partytury z odrecznymi notatkami,
a na biurku mnostwo olowkow, ktore zbierala po calym swiecie.
Mozna tu obejrzec wszystkie codzienne przedmioty, ktore
lubila i ktorych dotykala co dzien. Nie bez przyczyny nazwalam
to miejsce The Landowska Center - Centrum Landowskiej.
Byla calkowicie i z poswieceniem oddana idei, ktora sformulowala
jako cel swego zycia jeszcze jako dziecko, piszac: "Kiedy
dorosne, uczynie to, co kocham najbardziej: zagram program
poswiecony w calosci Bachowi, Mozartowi, Rameau i Haydnowi".
Slowa te wykaligrafowala na skrawku ozdobnego papieru przeznaczonego
na bozonarodzeniowa dekoracje i wlozyla do koperty z napisem:
"Otworzyc, gdy dorosne". Kiedy po ponad piecdziesieciu latach
zapytano ja o zrodlo kultu, jakim darzy muzyke przeszlosci,
napisala znowu swoim pieknym pismem: "Sklonila mnie do tego
milosc, naturalny wewnetrzny impuls. To z niego powzielam
i zrealizowalam marzenie o stworzeniu osrodka, w ktorym
moglabym pracowac nad wskrzeszeniem wiecznej mlodosci muzyki,
ktora ludzie nazywaja dawna".
Jestem w pelni swiadoma, jakim ryzykiem jest chec zainspirowania
wspolczesnego pokolenia idea gloszona przez osobe zmarla
przed czterdziestu laty. Jej zycie i muzyczny geniusz byly
wszakze uniwersalne. O Landowskiej pisano wiele, lecz niezaleznie
od tego, czy ja chwalono, czy tez krytykowano, roilo sie
zawsze od nieporozumien. Biorac pod uwage moj uprzywilejowany
punkt widzenia (z cala skromnoscia: ktoz odwazylby sie powiedziec,
ze przejrzal cala osobowosc Landowskiej?) wierze, ze moge
sluzyc najbardziej wiarygodnymi informacjami.
Niedostatek wiedzy o Landowskiej, szczegolnie w Polsce,
wynika stad, iz artystka spedzila w ojczystym kraju tylko
krotki okres dojrzalego zycia. Urodzona w Warszawie 5 lipca
1879 r., spedzila w tym miescie dziecinstwo i wczesna mlodosc.
Latem bywala zwykle u krewnych w Sadownem. Tam miala okazje
poznac polskie piesni ludowe. W wieku trzech lat zaczela
przejawiac fascynacje muzyka. Uczyla sie gry na fortepianie
u roznych pedagogow. Najwazniejsi z nich to Jan Kleczynski
i Aleksander Michalowski - jej "ojciec chrzestny". Obaj
preferowali przesadnie romantyczny styl gry, bedacy wowczas
w modzie. Ich bozyszczem byl Chopin. I oto mala Wanda nieoczekiwanie
zainteresowala sie muzyka Bacha, Mozarta, Rameau i innych,
chociaz nieliczne tylko utwory klasykow byly wowczas dla
niej dostepne. W koncu oczywiscie zostala wirtuozka w repertuarze
romantycznym.
W wieku czternastu lat ukonczyla warszawskie konserwatorium.
Kiedy miala szesnascie lat, wyjechala do Berlina, by studiowac
kompozycje u Henryka Urbana - nauczyciela m.in. Ignacego
Paderewskiego, Rudolpha Ganza, Jozefa Hoffmana i Henryka
Opienskiego. Spedzila w Berlinie cztery lata, z krotkimi
przerwami na wizyty w kraju. W 1899 roku poznala Henryka
Lwa, polskiego pisarza i etnografa. Ten szybko zorientowal
sie, ze jego przyszla zona potrzebuje innej atmosfery, by
realizowac i rozwijac zainteresowanie muzyka dawna. Wiedzial
rowniez, ze owczesnym osrodkiem studiow nad muzyka baroku
byl Paryz. Tak wiec opuscili Berlin i wzieli slub w Paryzu
w 1900 roku. Tam rozpoczela Landowska dluga kampanie o odrodzenie
muzyki wczesniejszych epok. Wspomagali ja francuscy muzycy
i muzykolodzy, miedzy innymi Charles Bordes, Vincent d'Indy,
Pirro, La Laurencie, Albert Schweitzer. Na poczatku Landowska
skupila sie na przywroceniu estradom koncertowym klawesynu,
wowczas calkowicie zapomnianego. Sama grywala na wspolczesnym
instrumencie zbudowanym przez firme Pleyel na podstawie
wnikliwych studiow nad modelami zachowanymi w europejskich
muzeach. Rownoczesnie odkrywala tajniki dawnych praktyk
wykonawczych i wskrzeszala zapomniany repertuar dawnej muzyki
klawiszowej. Najwiekszym wyzwaniem bylo oswajanie z klawesynem
publicznosci - niewtajemniczonej i latwo sie uprzedzajacej.
Koncerty wspieralo slowo pisane. Z pomoca meza Landowska
napisala kilka artykulow, zas w 1909 roku wydala ksiazke
Musique ancienne. Trasy koncertowe stale sie rozszerzaly.
Klawesyn Landowskiej dotarl nawet do Rosji. W 1907 i 1909
roku artystka grala dla Lwa Tolstoja, ktorego z miejsca
urzekl nowy rodzaj muzyki. Chcial, by sluchalo jej cale
jego otoczenie.
W 1910 roku nadeszlo zaproszenie do udzialu w Festiwalu
Chopinowskim we Lwowie, wystosowane pomimo sprzeciwu Paderewskiego,
ktory przeczytawszy Musique ancienne uznal, ze Landowska
w swej ksiazce czyni romantycznych wirtuozow obiektem drwin
(co nie bylo prawda). Na festiwalu Landowska wykonala na
klawesynie szereg utworow dawnych kompozytorow polskich.
Uslyszawszy ja, Paderewski sie zachwycil. Powiedzial: "Nie
wiedzialem, ze na tym instrumencie takze mozna spiewac".
W rewanzu Landowska w specjalnym liscie napisala o wielkim
wrazeniu, jakie uczynil na niej Paderewski. Potem opublikowala
artykul "Paderewski Orator". Wynikla z tego przyjazn, ktora
trwala przez cale zycie.
Co sie tyczy Polski, Landowska dala jeszcze recitale na
klawesynie i fortepianie w Warszawie, w Krakowie i znowu
w Warszawie w 1911 roku. Dwa lata pozniej, w1913 roku, zostala
zaangazowana do berlinskiej Hochschule fYr Musik. Otworzyla
tam i objela prowadzenie pierwszej na swiecie klasy gry
na klawesynie. Byl to prawdziwy tryumf Polki promujacej
francuski instrument zbudowany przez Pleyela. Niestety,
wybuchla wojna i panstwo Landowscy zostali internowani.
Pozwolono Landowskiej jedynie udzielac lekcji i od czasu
do czasu dawac koncerty. W trudnych latach wojny byla zupelnie
odcieta od braci, ktorzy mieszkali w Paryzu; jeden z nich
sluzyl w armii francuskiej. Jej ojciec zmarl, kiedy juz
pod koniec wojny szykowala sie do powrotu do Paryza, maz
Henri Lew zginal w wypadku samochodowym. Natychmiast po
tej tragedii Landowska opuscila Niemcy. Chciala odbudowac
swa egzystencje, bez meza, ktory byl jej impresariem i doradca
przez dziewietnascie lat.
Praca nad restauracja muzyki dawnej posuwala sie naprzod.
Landowska pojechala do Szwajcarii, gdzie wziela udzial jako
wykonawczyni klawesynowego basso continuo w pierwszym w
nowym stuleciu wykonaniu Pasji wg swietego Mateusza Bacha.
Prowadzila kursy mistrzowskie i dawala koncerty w Szwajcarii
i Hiszpanii. Otworzyla na nowo swoj dom w Paryzu. Wielce
podziwial Landowska Leopold Stokowski. Podjal sie zadania
wypromowania jej oraz klawesynu w Ameryce. Pierwszy koncert
Landowskiej odbyl sie w Filadelfii w listopadzie 1923 roku.
W tym samym roku artystka dokonala swego pierwszego nagrania
dla firmy Victor w Camden. Do 1929 roku spedzala cztery
do szesciu miesiecy w roku koncertujac w calej Ameryce i
Europie. W czasie trwania jednej z tras koncertowych zmarla
w Paryzu jej matka, ktora uwielbiala.
Caly czas Landowska marzyla o stworzeniu centrum, gdzie
moglaby zgromadzic kolekcje starych instrumentow, pomiescic
olbrzymia biblioteke i zbudowac sale, w ktorej mozna by
organizowac kursy mistrzowskie i koncerty, a takze w dalszej
perspektywie dokonywac nagran. To marzenie zaczelo w koncu
nabierac realnych ksztaltow; w lipcu 1927 r. w St-Leu-La-Foret,
miasteczku polozonym na polnoc od Paryza, otworzyla swe
podwoje L'Ecole de Musique Ancienne. Klawesynem zaczeli
sie interesowac wspolczesni kompozytorzy. Maurice de Falla
jako pierwszy wprowadzil partie klawesynowa w operze lalkowej
Kukielki mistrza Piotra, nastepnie skomponowal Koncert na
klawesyn i 9 instrumentow, ktory dedykowal Wandzie Landowskiej.
Francis Poulenc napisal klawesynowa Suite, a w 1929 roku
skomponowal specjalnie dla Landowskiej Concert Champetre.
Jeszcze przed 1928 rokiem Landowska wyjezdzala na krotko
do Polski, by dac dwa recitale klawesynowo-fortepianowe.
W coraz wiekszym stopniu pochlanialy ja zajecia w St-Leu-La-Foret.
W 1933 roku dala pierwsze kompletne wykonanie Wariacji Goldbergowskich
Bacha. Byla to rewelacja dla calego swiata muzycznego. Potem
zagrala monograficzne recitale sonat Scarlattiego, utworow
Couperina, Rameau i H©ndla, muzyki czasow Szekspira, a takze
polskiej muzyki dawnej i ludowej, ktora kochala od mlodosci,
kiedy to zbierala piesni w roznych czesciach kraju. Kilka
z utworow muzyki ludowej opracowala na klawesyn, maly zespol
smyczkow i instrumentow detych. Wykonala je po raz pierwszy
w Paryzu w 1932 roku, a nastepnie w St-Leu w 1933 r. na
koncercie, ktory odbyl sie pod patronatem sen. Chlapowskiego,
polskiego ambasadora we Francji oraz M.A. de Monziego, francuskiego
ministra edukacji. Landowska zostala odznaczona Orderem
Polonia Restituta. Nosila go z duma, podobnie jak francuska
Legie Honorowa.
Po raz kolejny i ostatni pojechala do Polski w 1936 roku.
Zagrala koncert z orkiestra w Warszawie oraz recital w Lwowie.
W 1939 r., wraz z wybuchem II wojny swiatowej, rozpoczal
sie kolejny tragiczny okres w zyciu Landowskiej. Nie chciala
opuscic St-Leu. Kontynuowala nagrania sonat Mozarta, koncertu
na orkiestre z towarzyszacym klawesynem Bacha (mnie powierzyla
wykonanie partii klawesynu) oraz albumu sonat Scarlattiego.
Obwieszczajacy nalot alarm rozlegl sie, gdy grala. Na ocalonym
nagraniu slychac wystrzaly dzial przeciwlotniczych. Nazistowskie
hordy wtargnely do Paryza. Landowska musiala porzucic swoj
ukochany dom i szkole. Ratowala sie ucieczka na poludnie
Francji. Jednak gdy stalo sie jasne, ze caly kraj znajdzie
sie wkrotce pod okupacja i kiedy dowiedziala sie, ze szkole
w St-Leu zajela organizacja Rosenberga, zdecydowala sie
wyjechac do Ameryki, dokad jej towarzyszylam. Przybylysmy
do Nowego Jorku w dniu ataku na Pearl Harbor 7 grudnia 1941
r. Raz jeszcze, po utracie niemal wszystkiego, zaczela od
nowa budowac zycie: starac sie o koncerty, prace pedagogiczna,
zebrac ocalale nagrania. Po pieciu latach spedzonych w zrujnowanym
mieszkaniu w Nowym Jorku Landowska zamieszkala w domu w
Lakeville w stanie Connecticut. Budynek jej sie spodobal,
gdyz przypominal polskie dwory. Wkrotce zebrala sie do swego
najambitniejszego przedsiewziecia - nagrania kompletu 48
preludiow i fug Bacha znanych pod tytulem Das wohltemperierte
Klavier. Powiedziala, ze to bedzie jej testament. Z RCA
przybyli do Lakeville na kilka dni inzynierowie, przyslano
sprzet. Akustyka w muzycznym pokoju wybitnym drewniana boazeria
wydawala sie doskonala. W rzeczywistosci potrzeba bylo pieciu
lat, by ukonczyc to monumentalne przedsiewziecie.
Takze w Lakeville Landowska zrealizowala film dokumentalny
dla NBC, dawala lekcje licznym studentom, kontynuowala prace
nad nagraniami jeszcze szesc tygodni przed smiercia. Powrocila
do fortepianu, nagrala na nim dziela Mozarta i Haydna. Na
klawesynie nagrywala prawie wylacznie Bacha. W dziesiata
rocznica smierci Paderewskiego przygotowala album polskiej
muzyki dawnej, ktora zawsze kochala. 5 lipca 1959 r. - w
osiemdziesiata rocznice urodzin otrzymala gratulacje z calego
swiata; ugoscila licznych przyjaciol, ktorzy przybyli, by
poklonic sie jej geniuszowi. Ciagle jeszcze snula plany
kolejnych nagran, jednak sil systematycznie ubywalo. 16
sierpnia 1959 roku opuscila nas na zawsze.
Ale cud ludzkiego istnienia polega na tym, ze nie konczy
sie ono w chwili, gdy przestaje bic serca. Tak wiele pozostalo
z nami z dziel i osobowosci Landowskiej w nagraniach i publikacjach;
dzieki temu ci, ktorzy chca poznac ja jako czlowieka i artystke,
moga tego dokonac. Czytajac jej komentarze poznajemy wiele
z tego, co myslala o muzyce i o zyciu. Jej glos - ktory
nigdy nie stracil polskiego akcentu - zostal utrwalony na
filmie NBC i w kilku wywiadach. Jej wyglad zewnetrzny jest
powszechnie znany dzieki licznym fotografiom.
Chociaz zyla z dala od ojczystego kraju, zawsze mowila najczystszym
polskim jezykiem. Jan Lechon zawsze to u niej podziwial.
Uczniowie i bliscy przyjaciele zwracali sie do niej "Mamusiu".
Niewielkiej postury, byla jedna z najwiekszych istot ludzkich,
kims, kogo chcialoby sie poznac.
Dzieki Wandzie Landowskiej muzycy pierwszej polowy XX wieku
otrzymali dokladniejszy i autentyczny wglad w muzyke XVII
i XVIII wieku. Znacznie wzbogacila wiedze, jaka dysponowano
na ten temat w wieku XIX.
Lakeville, Connecticut, luty 1999 r.
Zrodla
Wiele nagran Wandy Landowskiej jest dostepnych na CD w
reedycji BMG, Pearl and Biddulph, A classical record.
Ostatnio zrealizowano w Lakeville film dokumentalny. Zawiera
on fragmenty filmu NBC nakreconego w 1953 r. przez Landowska
(VAI, Pleasantville, N.Y.).
Pisma muzyczne Landowskiej zostaly zebrane i przetlumaczone
przez Denise Restout w ksiazce Landowska On Music. New York,
Stein and Day, 1965 r.
Kadencje Landowskiej do koncertow fortepianowych Mozarta,
Haydna i H©ndla zostaly opublikowane przez firme Broude,
Bros. New York.
Opracowane przez Landowska Tance Mozarta KV 606 ukazaly
sie w edycji Carla Fischera, NY 1945 r.
Transkrypcje Valses viennoises Lannera opublikowala firma
Shimmer, NY 1926 r.
Transkrypcje Chaine de Valses Schuberta wydala firma Breitkopf
und H©rtel, Leipzig 1911 r.
Piec polskich piesni ludowych (Five Polish Folk Songs) na
klawesyn i zespol kameralny wydala firma Hildegarde, Bryn
Mawr, PA 1996 r.
Dr Villen de Vries opublikowal w Amsterdam University Press
(po angielsku i niemiecku) oraz w Kolonii (Dittrich, 1998
r.) ksiazke o hitlerowskich grabiezach w Europie; jest tam
rowniez rozdzial o zbiorach Landowskiej. Przeklad z angielskiego
- Magdalena Dziadek
------------------------
Artykul jest skrocona wersja tekstu, jaki ukazal sie w katowickim
dwumiesieczniku kulturalnym Opcje, nr 6 (29).
|