PRENUMERATA
"PRZEGLĄDU POLSKIEGO"
W WERSJI PDF:

 

 

Przeglad Polski (31 marca 2000)


ELZBIETA WROBEL, JANUSZ WROBEL

Nowe oblicze 'ziemi obiecanej'

Wspolczesna Lodz przechodzi trudny okres przemian. To drugie co do wielkosci miasto Polski, kojarzace sie do niedawna glownie z wielkim premyslem wlokienniczym, musi znalezc swe miejsce w nowej rzeczywistosci gospodarczej. Nie jest to latwe, gdyz przemysl lodzki zawsze byl silnie zwiazany z rynkiem rosyjskim. Lodzkie tkaniny bawelniane juz w XIX wieku znajdowly nabywcow w glebi Rosji, docieraly rowniez na rynek chinski. Eksport na Wschod byl zrodlem wielkich fortun lodzkich fabrykantow, ktorzy wzniesli w miescie wielkie tkalnie i okazale rezydencje. Odciecie od rynku wschodniego zawsze oznaczalo dla Lodzi ogromne klopoty. Tak bylo po 1918 r., kiedy bolszewicka Rosja zamknela swoj rynek przed polskim eksportem, tak bylo po 1989 r., kiedy wprowadzenie rozliczen dolarowych w handlu z Rosja wykazalo nieoplacalnosc eksportu wyrobow wlokienniczych.
Obecnie sytucja gospodarcza Lodzi jest jednak znacznie bardziej skomplikowana, niz w dobie poprzednich kryzysow, gdyz pojawil sie nowy czynnik - konkurencja ze strony przedsiebiorcow z Dalekiego Wschodu, produkujacych najtaniej. Bylo oczywiste, iz lodzki przemysl wlokienniczy skazany jest predzej czy pozniej na upadek.
Tak tez sie stalo. Jedna po drugiej bankrutowaly wielkie panstwowe firmy wlokiennicze, obciazone ogromnym majatkiem nieprodukcyjnym w postaci przestarzalych budynkow, osrodkow wczasowych, przedszkoli i domow kultury. Wszelkie zabiegi majace na celu ratowanie tych zakladow nie dawaly efektow, nie udawalo sie rowniez znalezc zagranicznych inwestorow, ktorzy mogliby je wesprzec pokaznym zastrzykiem kapitalu. Nieliczne fabryki, ktore przetrwaly katastrofe polskiego przemyslu wlokienniczego znacznie zmniejszyly zatudnienie i zmodernizowaly produkcje, daleko im jednak do dawnych przemyslowych gigantow z przelomu XIX i XX wieku, budzacych szczery podziw przyjezdnych z calego swiata.
Wielki lodzki przemysl wokienniczy jest juz przeszloscia, ale... nie do konca. Pozostaly przeciez budynki fabryczne i monumentalne rezydencje. Sa one wielkim obciazeniem dla budzetu miasta, ale moga byc i szansa.
Dzieki temu, iz Lodz uniknela powazniejszych zniszczen w latach II wojny swiatowej, a przez dziesieciolecia jej przemysl nie byl modernizowany, budynki fabryczne i rezydencje ich wlascicieli zachowaly sie w oryginalnej postaci. Andrzej Wajda realizujac Ziemie obiecana nie musial budowac kosztownych dekoracji, wystarczylo, iz ustawil kamere w fabrycznych halach czy na ulicach, ktore niewiele sie zmienily od przelomu stuleci. Te fabryki istnieja one do dzis, z ta tylko roznica, iz zaprzestano w nich produkcji.
W Lodzi jest wiele ciekawych architektonicznie obiektow zabytkowego budownictwa przemyslowego i rezydencyjego z XIX i pierwszej polowy XX wieku. Do najciekawszych naleza obiekty wielkich jurydyk przemyslowych, bedacych wlasnoscia dwoch czolowych rodow lodzkich przemyslowcow: Scheiblerow i Poznanskich. Posiadlosci Scheiblerow rozciagaly sie w centrum miasta na dlugosci 3 km, obejmujac liczne zaklady przemyslowe, osiedla robotnicze, bocznice kolejowe, folwark i rezydencje na Wodnym Rynku. W tej ostatniej miesci sie obecnie Muzeum Kinematografii.
Jurydyka Poznanskich byla mniejsza, ale bardziej zwarta. Powstala w latach 1870-1890 na terenach przy ulicy Ogrodowej. Wzniesiono tam ogromny zaklad produkcyjny, liczne domy dla robotnikow i urzednikow oraz najokazalszy palac w miescie. Tworca tych obiektow byl Hilary Majewski, najbardziej chyba wziety architekt tego okresu, projektujacy wiele budynkow reprezentacyjnych na terenie calego miasta.
Zaklady Poznanskiego w czasie II wojny swiatowej zostaly przejete przez Niemcow. Palac przy Ogrodowej wybral na swa siedzibe prezes okupacyjnej rejencji lodzkiej. Po wojnie fabryka zostala upanstwowiona, podobnie jak caly wielki przemysl. Nadano jej nazwe Zaklady im. Juliana Marchlewskiego 'Poltex'.
Dzis 'Poltex' jest w stanie likwidacji. Produkcje przemyslowa zakonczono w polowie 1997 r., a obecnie trwa wyprzedaz majatku ruchomego. Pozostala ogromna nieruchomosc w centrum miasta o powierzchni 26 tys. m kw. Znajdujace sie tam wielopietrowe budynki maja laczna powierzchnie uzytkowa przekraczajaca 100 tys. m kw. Zagospodarowanie tego giganta jest obecnie chyba najwiekszym wyzwaniem stojacym przed wladzami miasta i likwidatorem firmy.
Podstawowa trudnosc przy rozwiazywaniu tego problemu polega na opracowaniu koncepcji wykorzystania dawnej jurydyki Poznanskich i znalezieniu inwestora, ktory bylby na tyle zamozny, aby ja zrealizowac. Chodzi rowniez o to, aby zachowac historyczne walory obiektow przy Ogrodowej.
Koncepcja taka powstala i jak sie wydaje ma szanse realizacji. Polega ona na przeksztalceniu opustoszalych obiektow fabrycznych w wielki kompleks uslugowy, w ktorym miescic sie bedzie hotel, centrum biurowe, spozywczy hipermarket oraz galeria handlowa. Opracowano szczegolowy projekt przewidujacy przebudowanie ogromnego budynku kilkupietrowej tkalni przy ul. Ogrodowej, ciagnacego sie na dlugosci ponad 200 metrow. Ma tam powstac elegancki hotel i centrum konferencyjne. W glebi dawnej jurydyki powstanie galeria handlowa mieszczaca okolo setki niewielkich sklepow, lokali gastronomicznych i zakladow uslugowych. Obok ma stanac wielki supermarket spozywczy. Polnocna czesc terenu, przylegajaca do ul. Drewnowskiej, przeznaczona bedzie na centrum rozrywkowo-sportowe, gdzie powstana kina, baseny, kregielnie i restauracje. Projekt przewiduje rowniez przebudowe systemu drog w najblizszej okolicy, co jest niezbedne, gdyz przylegajaca do kompleksu ulica Zachodnia nalezy do najbardziej ruchliwych w calym miescie.
Projekt zagospodarowania dawnego imperium przemyslowego Poznanskich jest - jak na polskie warunki - przedsiewzieciem gigantycznym. Nigdzie nie podjeto tak wielkiej inwestycji w centrum miasta, laczacej przebudowe starych budynkow przemyslowych z ochrona ich historycznych walorow. Jest to jednoczesnie wielka szansa dla calego miasta, nekanego od lat duzym bezrobociem. Wedlug bardzo pobieznych szacunkow zatrudnienie na terenie centrum znajdzie okolo dwoch tysiecy ludzi.
Koszt budowy kompleksu siegnie prawdopodobnie okolo 300 mln dolarow, co bedzie najwieksza inwestycja w Lodzi, zrealizowana po upadku komunizmu. Sfinansowac ja moze tylko potezna firma lub miedzynarodowe konsorcjum. Poczatkowo do przedsiewziecia przymierzyla sie francuska spolka Ducatel, ktora zakupila budynki fabryki, ale rychlo wycofala sie z calego przedsiewziecia odsprzedajac nieruchomosci firmie Apsys, reprezentujacej dwie duze francuskie spolki gieldowe: Francaret i Frontiere Eurise. Kierownictwo Apsys przygotowuje juz teren do inwestycji i ma nadzieje, iz po zalatwieniu wszystkich formalnosci bedzie mozna w biezacym roku rozpoczac prace. Potrwaja one kilka lat.
Planowane centrum stworzy doskonala szanse rozwoju dla Muzeum Miasta Lodzi, polozonego w bezposrednim sasiedztwie kompleksu fabrycznego, a mieszczacego sie w dawnym palacu Poznanskich. Obok Muzeum Sztuki i Muzeum Kinematografii to najwazniejsza placowka tego typu w tej czesci Polski. Poza wspanialymi wnetrzami palacu mozna tam obejrzec materialne zabytki z okresu gospodarczej swietnosci miasta, jak rowniez dokumentacje powiklanych, a niekiedy i dramatycznych losow jego mieszkancow - Polakow, Zydow i Niemcow. Przejmujace wrazenie robia chociazby zbiory dotyczace getta lodzkiego. Trzeba pamietac, ze po Warszawie Lodz byla najwiekszym skupiskiem ludnosci zydowskiej na ziemiach polskich. Los lodzkich Zydow to jeden z najtragiczniejszych rozdzialow holocaustu.
Duzym zainteresowaniem ciesza sie muzealne gabinety poswiecone wybitnym lodzianom, w tym swiatowej slawy paniscie Arturowi Rubinsteinowi. Jesienia ubieglego roku nastapilo uroczyste otwarcie Gabinetu Jana Karskiego-Kozielewskiego, kuriera i emisariusza polskiego panstwa podziemnego, ktory jako pierwszy poinformowal Zachod o prowadzonej przez nazistow masowej eksterminacji Zydow. Jan Kozielewski urodzil sie i spedzil mlodosc wlasnie w Lodzi, do ktorej zachowal wielki sentyment. Na gabinet Karskiego skladaja sie przeniesione z Waszyngtonu meble, pamiatki, obrazy i dokumenty, tak z okresu pracy konspiracyjnej, jak i powojennej dzialalnosci politycznej i naukowej profesora.
Potezna rezydencja Poznanskich spelnia dzis funkcje nie tylko muzealne. To najbardziej reprezentacyjny obiekt miasta, gdzie odbywaja sie koncerty, prestizowe przyjecia i najdrozsze bale sylwestrowe. Bliskosc planowanego centrum wplynie zapewne na wzrost zainteresowania imprezami odbywajacymi sie w Muzeum Miasta Lodzi. Pewne mozliwosci powstaja rowniez dla zabytkowego kompleksu mieszkalnego polozonego w bezposredniej bliskosci dawnych fabryk Poznanskiego, przeznaczonego pierwotnie dla wykwalifikowanych robotnikow i sredniego personelu technicznego. Po remoncie te solidne budynki moglyby zamienic sie w dzielnice atrakcyjnych mieszkan.
Powodzenie wielkiego planu przebudowy dawnego przemyslowego giganta zadecyduje byc moze o przyszlosci Lodzi. Tak jak przed laty, z nazwiskiem Poznanskiego wiaze sie znowu nadzieje na 'lodzkie przyspieszenie', ktore sie dokonalo na przelomie XIX i XX wieku.

Koniec i bomba,
a kto czytal, ten traba!