ANDRZEJ JOZEF DABROWSKI
TUWIM UZUPELNIONY
Wydawalo
sie, ze ksiega literackich dokonan Juliana Tuwima jest juz
dawno zamknieta i nic juz nie jest w stanie zaskoczyc jego
czytelnikow. Tymczasem okazalo sie, ze istnieje jeszcze
wiele utworow, ktore nie znalazly sie w dotychczasowych
wydaniach dziel poety. Czesc z nich opublikowana zostala
w nowo wydanej ksiazce: Julian Tuwim - utwory nieznane,
swietnie opracowanej przez Tadeusza Januszewskiego i nie
mniej swietnie wydanej przez Wojciecha Grochowalskiego.
Skladaja sie na nia wiersze, teksty kabaretowe, artykuly
i listy odnalezione niedawno w Nowym Jorku. Nalezaly one
do doktora Filipa Poniza, a obecnie sa czescia prywatnej
kolekcji Tomasza Niewodniczanskiego zamieszkalego w Bitburgu,
miescie w zachodnio-polnocnych Niemczech. Kolekcja zainteresowanli
sie badacze literatury w zwiazku z ukazaniem sie dwoch tomow
Mickiewiczianow w zbiorach Tomasza Niewodniczanskiego w
Bitburgu. Przed nabyciem zbiorow nowojorskich Niewodniczanski
dysponowal juz rekopisami kilkunastu wierszy Tuwima oraz
jego listami do roznych osob, ktore takze znalazly sie w
omawianej ksiazce. Czesc nowojorska sklada sie natomiast
z utworow reprezentujacych rozne rodzaje i gatunki literackie,
pochodzacych z roznych okresow tworczosci autora Kwiatow
polskich, lacznie z wierszami z okresu mlodzienczego. Wydawcy
nie ograniczyli sie tylko do publikacji utworow ukonczonych
przez Tuwima, ale wydrukowali takze wiersze, ktorych nie
ukonczyl czy nie dopracowal. Opublikowali rowniez fraszki,
ktore z roznych powodow nie ukazaly sie wczesniej drukiem.
Zarowno tematyka wierszy lirycznych zamieszczonych w ksiazce,
jak i wierszy satyrycznych nie rozni sie od tematyki utworow
juz wczesniej wydanych. Wczesne wiersze sa poszukiwaniem
wlasnej drogi i sarkastycznym komentarzem na temat swiata
zastanego, wiersze satyryczne wycelowane sa glownie w nacjonalizm,
antysemityzm i totalitaryzm. Tuwim uderza w nich zarowno
w endekow, jak i Zydow, ktorzy nie przyznaja sie do wlasnego
pochodzenia. Odnajdujemy w nich wlasciwa poecie pasje, jaka
pamietamy chocby ze Strasznych mieszczan czy Balu w operze,
swiadczaca niezbicie o jego emocjonalnym zaangazowaniu w
sprawy polskie i zydowskie.
Teksty kabaretowe maja z natury rzeczy bardzo roznorodny
charakter i trudno je sprowadzic do wspolnego mianownika.
Sa w nich monologi i skecze naszpikowane aluzjami politycznymi
lub kpinami z mieszczuchow. Sa tez frywolne piosenki, przypominajace
niekiedy Slowka Boya-Zelenskiego, ponadto fragmenty szopek
politycznych. Niektore z tych utworow jeszcze bawia, a z
niektorych dowcip wyparowal lub stal sie nieaktualny, co
w wypadku tekstow kabaretowych jest zjawiskiem nieuniknionym.
W dziale Z teatru znajdziemy fragment nie ustalonej sztuki
i bardzo dowcipny fragment libretta Zemsty nietoperza. Tuwim
bawi sie w nim zarowno sama akcja, jak i forma operetki
jako takiej, "starej ciotki - nieszkodliwej idiotki", jak
zauwazyl przy innej okazji. Mozna mu tylko pozazdroscic
lekkosci, z jaka to czyni.
Malo sie wie o Tuwimie jako autorze artykulow. Tym cenniejsza
jest wiec decyzja wydawcow, aby w Utworach nieznanych przypomniec
go takze i od tej strony. Fragment artykulu o tlumaczeniu
bylin, czyli rosyjskich ludowych piesni epickich opartych
na tematach historycznych i legendach, opiewajacych czyny
bohaterow, przypomina zaslugi translatorskie Tuwima, ktory
przetlumaczyl m.in. Eugeniusza Oniegina i Rewizora. Natomiast
w artykule Smorgoznski Sawonarola Tuwim objawia sie jako
zjadliwy polemista. Jest to rozprawa z Galczynskim, ktory
z pozycji antysemickich zaatakowal w Prosto z mostu pisarskie
srodowisko Warszawy, zwiazane z Wiadomosciami Literackimi,
w tym takze samego Tuwima. W odpowiedzi Tuwim podkreslil,
ze jest wielbicielem talentu poetyckiego autora Porfiriona
Osielka, ale on sam jako czlowiek jest "zbyt rozchelstany
moralnie", by kogokolwiek pouczac. Polemika ta z niejasnych
do konca przyczyn nie ukazala sie w Wiadomosciach Literackich.
Niewiele sie takze wie o emigracyjnych losach Tuwima, zmuszonego
z racji pochodzenia udac sie we wrzesniu 1939 roku na wojenna
tulaczke. Pewne swiatlo rzucaja na ten okres listy zamieszczone
w siodmym rozdziale Utworow nieznanych. Dowiadujemy sie
z nich m.in. o jego pobycie w Rio de Janeiro i Nowym Jorku,
gdzie drastycznie dawaly znac o sobie klopoty materialne
i brak perspektyw. Nie bez znaczenia byly tez roznice w
pogladach politycznych miedzy Tuwimem a wieloma niepodleglosciowymi
dzialaczami emigracyjnymi. Tuwim byl bowiem rzecznikiem
zblizenia Polski ze Zwiazkiem Sowieckim i nie potepial bolszewizmu.
Z tego powodu poeta rozstal sie m.in. z Janem Lechoniem.
Uporczywie powtarzajacym sie watkiem wiekszosci listow jest
tesknota za Polska i oczekiwanie na mozliwosc powrotu.
W ostatnim rozdziale, Dodatku, wydawcy opublikowali utwory
kabaretowe autorow nie ustalonych, nie wykluczajac mozliwosci,
ze niektore z nich moga byc w czesci lub calosci napisane
przez Tuwima. Kilka z tych z tekstow moze bawic jeszcze
i dzisiaj.
Tadeusz Januszewski pisze we wstepie, ze w Utworach nieznanych
nie znalazly sie wszystkie odnalezione pisma Tuwima, jakie
znajduja sie w kolekcji Tomasza Niewodniczanskiego. Sa w
niej jeszcze m.in. trzy zeszyty poety. Pierwszy jest bigosem
lingwistycznym, gdzie Tuwim doszukuje sie podobienstw slow
w najbardziej nawet egzotycznych jezykach, drugi ma charakter
wypisow jezykowych, trzeci zlozony jest z relacji pielegniarek
o chorobie jego matki. Zdaniem Januszewskiego one tez zasluguja
na uwage badaczy, podobnie jak i inne materialy, ktore nie
pomiescily sie w Utworach nieznanych.
Po prezentacji zawartosci tej ksiazki warto postawic pytanie
o wartosc literacka znajdujacych sie w niej utworow. Mozliwa
jest tu tylko jedna odpowiedz - rozna. Sa rzeczy, ktorych
Tuwim nie chcialby zapewne widziec w retrospektywnych wydaniach,
jak chocby Maly goj!, jest wiele rzeczy takich sobie, ktore
wymagaja jeszcze uwaznego przepatrzenia przez tuwimologow.
Po niektore skecze i monologi moga siegac dzisiejsze kabarety,
chocby na zasadzie zabawy w retro. Polemika z Galczynskim
ma jeszcze pewna wartosc jako rozprawa z antysemitami nacjonalistycznego
chowu, choc jest miejscami zbyt zagmatwana. Paradoksalnie,
najbardziej udane wydaja sie wiersze mlodziencze. Moze dlatego,
ze mimo ich naiwnosci myslowej, sa jednak najbardziej dopracowane
i tchna swiezym liryzmem przeplatanym jednoczesnie jakims
przedziwnym szyderstwem: (Przychodzisz, grzeszna i cudowna),
Rozstanie, (Spojrz - przesliczny mamy staw), Dolorosa (Usmiecham
sie do siebie).
Wsrod Wierszy i fragmentow satyrycznych swietne sa pamflety
na narodowych szowinistow - Wrog nr 1 i Narodowiec. I jeszcze
moze perelka, wylowiona z tego rozdzialu, w ktorym znalazla
sie chyba przez pomylke.
Dziwna milosc i dziwne wspomnienie,
Bez ksiezyca, slowikow i roz,
Pocalunek czerwony - i juz.
Czytajac utwory Tuwima, jeden po drugim, widzi sie to,
co widac takze w tomach wydanych wczesniej - nieprawdopodobny
zasob leksykalny poety i swobode, z jaka nim operuje, przy
jednoczesnej watlosci myslowej. Chcialoby sie powiedziec
wrecz, ze u Tuwima slowo ma prymat nad mysla. Moze nie tylko
slowo, takze i muzyka wiersza. Mnozy on wyrazy i bawi sie
nimi, ale nie zawsze ta zabawa przynosi finezyjne rezultaty,
tak w sensie formy, jak i przeslania. Niekiedy wydaje sie
wrecz, ze wiersze same cisna sie Tuwimowi pod pioro, nie
dajac mu nad soba zapanowac. I kto wie, czy nie maja racji
ci, ktorzy nazywaja go... slowiarzem.
Reasumujac rozwazania o Utworach nieznanych trzeba stwierdzic,
ze jest to ksiazka uzupelniajaca dotychczasowe wydania dziel
poety i dopelniajaca wiedze o nim samym. Nie wydaje sie
natomiast, aby w jakis zdecydowany sposob przenicowala dotychczasowa
wiedze o Tuwimie, czy weryfikowala to, co napisano wczesniej
o jego tworczosci. Niemniej jest to wazna i potrzebna pozycja
nie tylko dla badaczy literatury. Nalezy tez podkreslic
starannosc, z jaka zostala wydana przez Wojciecha Grochowalskiego,
uwidaczniajaca sie chocby w wyczerpujacych przypisach, bardzo
estetycznej szacie graficznej i doborze zdjec, bodaj wczesniej
nie publikowanych.
Julian Tuwim - utwory nieznane ze zbiorow Tomasza Niewodniczanskiego
w Bitburgu. Wiersze. Kabaret. Artykuly. Listy. Opracowal
Tadeusz Januszewski, Wydawnictwo Wojciech Grochowalski,
Lodz 1999, s. 287 plus przypisy, spis ilustracji, cena
20 dol. plus NY tax i 4.50 dol. porto w przypadku zamownienia
z wysylka (do nabycia w Ksiegarni Nowego Dziennika).
|