JAN NOWAK-JEZIORANSKI
Dwa oblicza Rosji
W rocznice Katynia
Rozkaz wymordowania ponad 22 tysiecy bezbronnych jencow
polskich wydany zostal na wniosek Berii 60 lat temu, 5 marca
1940 r. Figuruja pod nim parafy Stalina, Woroszylowa, Molotowa
i Mikojana. Wykonanie rozkazu bylo drobiazgowo przygotowana
przez NKWD operacja techniczna. Wszystko zaplanowano w najmniejszych
szczegolach: kalendarzowy rozklad kolejnych transportow,
rodzaj wagonow, miejsce wyladowania, sposob przewiezienia
ofiar na miejsce kazni, wreszcie egzekucje przypominajaca
mechanizm szybkiego zabijania bydla w nowoczesnych rzezniach.
Z ta roznica, ze zamiast blyskawicznego porazania zwierzat
pradem elektrycznym Ð strzal w tyl czaszki.
Cudem ocalony
Uniknalem Katynia cudem. W bitwie pod Uscilugiem dostalem
sie do niewoli niemieckiej. W dwa dni pozniej wszyscy moi
najblizsi towarzysze broni z kpt. Witoldem Herdegenem na
czele Ð wpadli w rece sowieckie. Ich nazwiska odnalazlem
na liscie wymordowanych, gdy wiosna 1943 r. ogladalem niemieckie
zdjecia trupow wydobytych z grobowych dolow, uswiadomilem
sobie, jak malo brakowalo, a bylbym jednym z nich. Przezywalem
w wyobrazni moje ostatnie chwile. Bolesne zaciesnianie sznura,
ktorym wiaza mi z tylu rece. Ostatnia mysl o najblizszych
i ostatnia modlitwa. Reka oprawcy chwyta mnie z tylu za
kark i pochyla nad dolem. I pozniej juz nic.
Czeczenski Katyn
Niedawno na ekranie telewizyjnym ogladalem drugi Katyn,
tym razem w Czeczenii. Ciezarowki wypelnione stosami pomordowanych
mlodych mezczyzn z rekami zwiazanymi z tylu. Setki bezwladnych
trupow spychanych do wykopanych zawczasu masowych grobow,
natychmiast zasypywanych koparkami, aby po ofiarach zniknal
wszelki slad.
Jednymi swiadkami mordu w Katyniu byli oprawcy. Dzieki telewizji
czeczenski Katyn oglada caly swiat i podobnie jak wtedy,
wbrew tym naocznym dowodom odradza sie katynskie klamstwo.
Rzecznik Putina oswiadcza, ze zdjecia filmowe nie sa zadnym
dowodem. Sa prowokacja, spreparowane przez samych Czeczenow
albo zachodnich dziennikarzy.
Katynskie klamstwo
W roku 1943 wspolnikami klamstwa katynskiego byli sojusznicy.
Rzad angielski otrzymal tajny raport zlozony przez Owena
O'Malleya, brytyjskiego ambasadora przy rzadzie RP w Londynie.
Na podstawie dowodow posrednich pochodzacych od neutralnych
ekspertow, O'Malley wykazal niezbicie, ze sprawca zbrodni
byl Zwiazek Sowiecki. Churchill, swiadomy prawdy, przyjal
i glosil sowieckie klamstwo, ze zbrodni dokonali Niemcy.
To samo klamstwo podtrzymywal Roosevelt. Mozna uznac, ze
w czasie wojny z Hitlerem narzucala ten falsz wyzsza koniecznosc.
Utrzymanie sojuszu ze Zwiazkiem Sowieckim bylo niezbednym
warunkiem pokonania Hitlera. Nic nie usprawiedliwia tego,
ze oba anglosaskie rzady podtrzymywaly sowieckie klamstwo
po wojnie. Gdy w koncu lat siedemdziesiatych Polacy w Londynie
chcieli wzniesc pomnik ofiar Katynia w Kensington, w poblizu
kosciola Bromptom Oratory, owczesny brytyjski premier przeciwstawil
sie umieszczeniu na pomniku daty rocznej 1940, bo dopiero
w 1941 Katyn znalazl sie pod okupacja niemiecka. Pomnik
mogl stanac tylko na cmentarzu, na wykupionej przez Polakow
dzialce grobowej. Administracja Eisenhowera zignorowala
w roku 1952 wyniki dochodzen Komisji Izby Reprezentantow
Kongresu Stanow Zjednoczonych, ktora uznala wine Sowietow
za udowodniona. Jedynego chwalebnego wylomu w katynskim
klamstwie dokonal brytyjski prokurator Miedzynarodowego
Trybunalu w Norymberdze, sadzacy hitlerowskich zbrodniarzy
wojennych. Sir Shawcross odrzucil stanowczo zadanie prokuratora
sowieckiego, by akt oskarzenia przeciw Niemcom objal zbrodnie
w Katyniu.
Klamstwo katynskie powtarzaly swiadomie kolejne rzady PRL.
Gdyby owczesne wladze wierzyly, ze odpowiedzialnosc spada
na Niemcow, nie zabranialyby wymieniania samego slowa Katyn
nawet w nekrologach. Ten zakaz sam w sobie wskazywal, kto
byl winowajca. Dopiero Wojciech Jaruzelski pod naciskiem
spolecznym upomnial sie u towarzyszy radzieckich o ujawnienie
prawdy.
Rosjanie w walce o prawde
Walke o przelamanie katynskiego klamstwa podjela i wysunela
na plan pierwszy prasa drugiego obiegu w polowie lat osiemdziesiatych.
Skierowane do Rosjan apele o dostep do dokumentow i ujawnienie
prawdy znalazly mocny oddzwiek w srodowisku rosyjskich demokratow
skupionych wokol Memorialu. Juz w roku 1987 dzialacze Memorialu
z wlasnej woli podjeli proby dotarcia do pilnie strzezonych
tajnych teczek. Pionierem dzialajacym na wlasna reke byl
historyk wojskowosci Jurij Zoria. Przez cale lata prowadzil
wytrwale walke do dostep do najglebiej ukrytych, wydzielonych
teczek. Uwienczyl ja odkryciem dokumentalnych dowodow, ze
wykonawca zaglady bylo NKWD. Owocem tych wytrwalych, czesto
bardzo ryzykownych wysilkow, byl zbior Dokumentalna kronika
Katynia<$>, ogloszony w 1989 r. w sprawozdaniu z naukowej
konferencji archiwistow.
Zoria nie byl odosobniony w swych wysilkach. Lista rosyjskich
historykow, archiwistow, prokuratorow i dziennikarzy, ktorzy
zdobywali i oglaszali dokumenty albo przekazywali je bezposrednio
Polakom, jest bardzo dluga. Odkrywanie dokumentow i ich
lokalizacji umozliwilo stronie polskiej domaganie sie ich
kopii od Gorbaczowa, a nastepnie Jelcyna. Wladze sowieckie,
a pozniej rosyjskie nie mogly twierdzic, ze dowody nie istnieja,
bo Polacy wskazywali, gdzie je mozna odnalezc, podawali
ich numeracje, daty itd. Najwieksza zasluga dzialaczy Memorialu
stalo sie odszukanie w Miednoje i w Charkowie nieznanych
miejsc kazni i masowych grobow jencow ze Starobielska i
Ostaszkowa. Prof. Rudolf Pichoja, wieloletni dyrektor archiwow
panstwowych byl tym, ktory wreczyl Walesie corpus delicti<$>
w postaci rozkazu morderstwa z dnia 5 marca 1940 r. Prokurator
wojskowy plk. Aleksander Trietecki byl wspolautorem rzetelnego
raportu Komisji Dochodzen powolanej na uzytek najwyzszych
wladz, konczacego sie wnioskiem, ze wina Sowietow jest w
pelni udowodniona. W 1993 r. Trietecki zostal przeniesiony
na wschod Rosji. Inny prokurator wojskowy, Stiepan Rodziewicz
pochodzacy z rodziny pisarki Marii Rodziewiczowny, oddal
bezcenne uslugi przekazujac stronie polskiej dowody odkryte
w toku sledztwa. 17 listopada 1993 r. umowil sie telefonicznie
na spotkanie z konsulem generalnym RP Michalem Zorawskim.
Chcial mu osobiscie przekazac jakies wazne informacje. W
tym samym dniu, na krotko przed spotkaniem zdrowy 48-letni
mezczyzna zmarl nagle na serca.
Kto zlikwidowal katynska biala plame?
Uwienczeniem heroicznych zabiegow naszych rosyjskich przyjaciol
w walce z katynskim falszem sa pierwsze dwa tomy wspolnego
monumentalnego dziela, wydanego w r. 1995 i 1998 Katyn.
Dokumenty zbrodni. Zbior ten wydany zostal po polsku przez
archiwa polskie i po rosyjsku przez archiwa rosyjskie. Redakcja
i opracowanie byly wspolne, ale dokumenty zamieszczone na
tysiacu stron wyszukane byly i zdobyte przez Rosjan. Bez
ich udzialu i pokonania przez nich oporow i przeszkod, a
takze bez zgody, chocby niechetnej, najwyzszych wladz rosyjskich
w osobach Gorbaczowa i Jelcyna, biala katynska plama nie
zostalaby nigdy usunieta. W sierpniu 1993 r. Jelcyn zlozyl
pod Krzyzem Katynskim na Powazkach wieniec. Przed kamerami
telewizyjnymi pocalowal w reke ocalonego jenca z Kozielska,
ks. Zdzislawa Peszkowskiego i glosnym szeptem powiedzial:
"przepraszam".
O godne uczczenie ofiar
Pozostalo zadanie godnego uczczenia i pochowania szczatkow
ofiar niegodnie pomordowanych, a wiec przeprowadzenia przez
Polakow na suwerennym terytorium Rosji prac nad odszukaniem
i otwarciem dolow grobowych oraz zidentyfikowanie polskich
zwlok. Zadanie to powierzono Radzie Obrony Pamieci Walk
i Meczenstwa pod przewodnictwem St. Broniewskiego. Rada,
wspierana przez Rodziny Katynskie, postawila sobie za ostateczny
cel powstanie sanktuariow cmentarnych w Katyniu, Miednoje
i w Charkowie. Jej dzialalnosc ruszyla naprzod, gdy w 1992
r. sekretarzem zostal 29-letni historyk Armii Krajowej Andrzej
Przewoznik. Jego poswiecenie, energia i umiejetnosci przekonywania
Ð bo nie mial zadnych srodkow nacisku Ð nie zdalyby sie
na nic, gdyby nie uzyskal zgody i wspoldzialania centralnych
i lokalnych wladz rosyjskich.
Zadanie moglo sie wydawac niewykonalne, bo zaden narod na
swiecie nie przyzna sie chetnie do czynow, ktore okrywaja
go hanba. Woli o nich zapomniec, anizeli je upamietniac
i naglasniac ("nie kalac wlasnego gniazda"). Przewoznik
i jego ekipa spotkali sie zarowno z nienawistnym oporem
spadkobiercow KGB i ZSRR, jak tez ze zrozumieniem i zyczliwoscia
okolicznej ludnosci, przedstawicieli wladz rejonowych w
Smolensku, wicegubernatora Tweru Wiaczeslawa Podjeczewa
oraz wielu dziennikarzy informujacych rzetelnie o sprawach
katynskich. Strona polska zetknela sie takze ze stanowiskiem,
ze cmentarz i pomnik ofiar stalinowskich zbrodni powinien
byc wspolny dla wszystkich ofiar bez wzgledu na ich narodowosc,
a wiec nie tylko dla Polakow, ale takze dla Rosjan, Ukraincow
i wszystkich wymordowanych i pochowanych w tych miejscach.
Na slowa uznania zasluguje ostateczna decyzja wladz rosyjskich
wyrazajaca zgode na to, by cmentarz na miejscu kazni polskich
jencow byl cmentarzem polskim.
Z tych polskich przekonywan i perswazji nic by nie wyszlo,
gdyby nie zrozumienie i poparcie, jakie Andrzej Przewoznik
znalazl w osobie wiceministra kultury w rzadzie Federacji
Rosyjskiej Wiaczeslawie Braginie, ktory mianowany zostal
rosyjskim pelnomocnikiem do spraw Katynia. W wywiadzie dla
Gazety Wyborczej<$> (3.11.1997 r.) Bragin oswiadczyl, ze
oczyszczenie sumienia Rosji ze zbrodni katynskiej stalo
sie misja jego zycia. Jako Rosjaninowi zalezy mu najbardziej
na tym, by Rosja okazala swe ludzkie oblicze. Innymi slowami
powtorzyla to samo dziennikarka tygodnika Rosja<$> Swietlana
Filonowa (art. "Katynska miara" Ð Wiez<$>, luty 1996 r.).
Stwierdzila, ze nie moze byc oczyszczenia, "dopoki narastajaca
na nas poprzez wieki kora nieodpokutowanych grzechow i straszliwych
bledow nie zostanie przez nas samych zeskrobana".
Polski dlug wdziecznosci
Trzy lata temu Bragin twierdzil, ze Katyn i Miednoje staly
sie dla Rosjan wyznacznikiem dzielacym ich kraj na dwa swiaty
Ð demokratow i komunistow. Do swiata demokratycznego naleza
ci, ktorzy otwarcie przyznaja, ze polskich jencow wymordowalo
NKWD; do obozu przeciwnikow demokracji Ð ci, ktorzy chca
o tym zapomniec i prawde zagluszyc.
Sa wiec dwa oblicza Rosji. Jedno Ð to straszliwe, nieludzkie
i zbrodnicze, ktore objawilo sie w Katyniu, w Miednoje i
w Charkowie, a dzis objawia sie ponownie w Czeczenii. I
jest to drugie, ktore ogladamy w bohaterskim odklamywaniu
wlasnej przeszlosci i oczyszczaniu swego narodu z popelnionych
zbrodni. Mozna dwojako patrzec na Rosjan: jako na sprawcow
Katynia albo na wspolnikow niedoli i ofiary tego samego
nieludzkiego systemu. Albowiem szczatki wymordowanych z
rozkazu Stalina Rosjan przemieszane sa albo sasiaduja z
dolami grobowymi Polakow.
Jesli chcemy dla samych siebie i dla ludzi, bez wzgledu
na ich narodowosc i wyznanie, lepszej przyszlosci, musimy
okazywac tym, ktorzy walcza o to lepsze oblicze Rosji, nasze
uznanie, wsparcie, wdziecznosc i pamiec. Musimy ich wspomagac
i oslaniac od zagrozen, jakie gromadza sie dzis nad ich
glowami. Niebezpieczenstwo staje sie realne w chwili, gdy
czlowiek wychowany w szkole zbrodni i falszu, jaka byla
KGB, obejmuje wszechwladze nad rosyjskim olbrzymem. W czasach
ZSRR zycie Solzenicyna, Sacharowa, Ginsburga i innych ocalil
rozglos, jaki nadano im na swiecie. Jedyna ochrona, jaka
mozemy roztoczyc w przyszlosci nad naszymi rosyjskimi przyjaciolmi,
moze byc rozglos, jaki zdolamy nadac w swiecie ich bohaterskiej
walce o ludzkie oblicze Rosji.
Pytania czekajace na odpowiedz
Czy rzeczywiscie biala katynska plama wyswietlona zostala
bez reszty? Dzieki wspolpracy Rosjan, w zbiorze dokumentow
Katyn<$> ukazala sie pelna lista wykonawcow zbrodni Ð zarowno
rozkazodawcow, jak i oprawcow. Jest rowniez lista odznaczonych
za jej dokonanie. Stefan Sniezko, zastepca prokuratora generalnego
RP, otrzymal zadanie przygotowanie aktu oskarzenia przeciw
jeszcze zyjacym mordercom i zazadania ich ekstradycji lub
tez postawienia przed sadami Federacji Rosyjskiej. Sniezko
zdjety zostal ostatnio ze stanowiska przez ministra sprawiedliwosci.
Czego dokonal w okresie ubieglych dziesieciu lat? Ze zbioru
dokumentow Katyn<$> (t. 2 str. 11) wynika, ze na rozkaz
wywiadu NKWD (V Wydzialu Zarzadu Glownego Bezpieczenstwa
Panstwowego) pozostawiono przy zyciu 395 osob, a wiec 3
proc. jencow ze wszystkich trzech obozow. Wsrod nich byli
tacy, ktorzy wyrazili gotowosc do walki po stronie Armii
Czerwonej w razie napadu Niemiec na ZSRR, ci, ktorych wylaczono
z transportow smierci wskutek interwencji dyplomatycznych
Niemiec (24) i Litwy (19). 91 wylaczono w celu dalszych
przesluchan przez wywiad sowiecki. Dolaczono do nich prof.
Stanislawa Swianiewicza, wycofanego w ostatniej chwili przed
egzekucja na stacji Gniazdowo. Okolo 90 nazwisk znalazlo
sie na liscie jencow zwerbowanych do wspolpracy przez obozowe
oddzialy specjalne. Jako donosiciele informowali o nastrojach
oraz wypowiedziach i zachowaniu poszczegolnych jencow. W
takim donosie znalazla sie uchwala jencow z jednego z blokow:
"Niezlomnie trwac w przyszlych bojach o wielka Polske. Co
by z nami nie zrobili, Polska jest i bedzie... Niezlomnie
trwac przy honorze polskiego oficera za przyszla wielka
Polske". Tego rodzaju zbiorowe rezolucje przekazywane przez
polskich donosicieli sklonily zapewne Stalina i Berie do
uznania wszystkich jencow z nielicznymi wyjatkami Ð za nieprzejednanych
"wrogow klasowych" i do zniszczenia ich.
Co uczynil prokurator Sniezko dla zdobycia dowodow i ustalenia
nazwisk tych polskich wspolnikow zbrodni katynskiej? |