Nowy Jork wczoraj i dzis

I znowu z gruzow powstana

Halina Niedzielska

Od 28 lat Twin Towers byly integralnym elementem nowojorskiego krajobrazu. Dwie smukle wieze gorowaly nad dolnym Manhattanem. Byly dominujaca czescia panoramy ogladanej z promu kursujacego na Manhattan ze Staten Island. Widac je bylo jak na dloni z Wyspy Roosevelta na Rzece Wschodniej. Jeszcze wyrazniej rysowaly sie z wybrzeza New Jersey, stamtad, gdzie biegnie promenada okalajaca Liberty State Park. Czubki wiez wystrzelaly nad miastem, gdy patrzylo sie z mostu Waszyngtona. Majaczyly w dali z masywu Dundenberga, ktory lezy na pograniczu parku Bear Mtn. – Harriman. Zastali je tutaj emigranci stanu wojennego z Polski. World Trade Center stanowil codzienny widok dla mieszkancow Greenpointu. Blizniacze wieze byly obiektem, na ktorym skupiala sie uwaga nowojorczykow i przyjezdnych.

Przetrwaly nieudany zamach bombowy i moze dlatego wydawaly sie nam wszystkim niewzruszone w swoich posadach. Zostaly wybudowane w finansowym sercu miasta. Zarowno polozenie, jak architektura predestynowaly obie wieze do roli symbolu nie tylko Nowego Jorku, ale i Ameryki. Uosabialy potege Stanow Zjednoczonych, jak i materialny dobrobyt tu osiagniety. Po rozpadzie sowieckiego imperium ukazywaly triumf wolnego rynku i demokracji nad komunizmem. Tak samo, jak Wall Street, stanowily bastion zwycieskiego kapitalizmu, a zarazem newralgiczny punkt. Dlatego tez staly sie obiektem zacieklej nienawisci islamskich fundamentalistow.

Wsrod turystow cieszyly sie podobna ranga, co Statua Wolnosci i Muzeum Imigracji na Ellis Island. Piastowaly przez kilka lat tytul najwyzszych wiezowcow na swiecie, wznoszac sie na wysokosc 1350 stop, a wiec prawie cwierc mili w gore. Mialy po 110 pieter. Obserwatorium miescilo sie na 107. pietrze poludniowej wiezy, zas srednia liczba turystow podziwiajacych z gory metropolie wynosila dziennie 80 tys. osob.

Przeniesmy sie pamiecia do 1993 roku. W terrorystycznym zamachu bombowym na World Trade Center zginelo szesc osob, zas setki rannych zostalo zabranych do szpitali. Zycie dosc szybko wrocilo do normy, a po wybuchu nie pozostalo sladu. Dozywotnie wiezienie, na jakie skazano zbrodniarzy, bylo swiadectwem braku woli walki z terroryzmem, co potwierdzily zreszta wszystkie dzialania administracji Clintona. W Nowym Jorku, gdzie liberalne elity odgrywaja przemozna role, zadzialaly dodatkowo inne czynniki. Generalny prokurator Robert Morgentau, zdeklarowany przeciwnik kary smierci, nie pozwolil na jej wymierzenie w przypadku, ktory tego wymagal. Protestow nie bylo.

Atak terrorystyczny na WTC nie tylko odmienil oblicze miasta, raz na zawsze przeksztalcil postawy nowojorczykow. èle pojety humanitaryzm wobec fanatycznych zbrodniarzy zostal pogrzebany pod gruzami dwoch wiez. W naszej metropolii, wedlug opinii wielu komentatorow politycznych, mial miejsce pierwszy atak wymierzony w trzeciej wojnie swiatowej. Szok, z ktorego nielatwo sie otrzasnac, uniemozliwia mieszkancom zrozumienie, iz nie ma juz powrotu do stanu sprzed 11 wrzesnia. Normalne zycie ma swoje prawa, nawet wsrod zgliszcz i ruin, a jednak bedzie to zycie podzielone na dwie nie przystajace do siebie czesci – sprzed i po morderczym ataku.

Nie zapomnimy o przewijajacych sie przed oczyma obrazach, ktore wzbudzaja groze. Narodowy sztandar, znaleziony w gruzach i zatkniety na prowizorycznym drzewcu, przejdzie do historii. Juz teraz zapisuja sie w kronikach akty bohaterstwa, przyklady bezgranicznej ofiarnosci i bezinteresownej pomocy, cudowne ocalenia i smiertelne zniwo. Tylu nowojorczykow dalo z siebie wszystko.

W sercach nowojorczykow Twin Towers zasluzyly sobie na miano bohaterskich wiezowcow. Totez burmistrz Giuliani trafil w sedno, skladajac w imieniu wladz miejskich obietnice ich odbudowy. Jesli tak sie stanie, blizniacze wieze beda uosobieniem niezlomnego ducha mieszkancow. Beda tez pomnikiem w holdzie poleglym. I to bynajmniej nie mauzoleum, tylko zyjacym jak dawniej memorialem, w mysl pieknej i madrej lacinskiej maksymy: Non omnis moriar – "nie wszystek umre".

Jednoczesnie bedzie to zgodne z europejska tradycja, co jest szczegolnie wazne w czasach, gdy cywilizacje zachodnia atakuja nowi barbarzyncy. Zbombardowane podczas drugiej wojny swiatowej miasta dzwigaly sie z gruzow niezaleznie od systemu rzadow. Plany rekonstrukcji warszawskiej Starowki zdobyly poparcie wszystkich Polakow. Zrozumial to doskonale wloski minister przemyslu Antonio Marzano, ktory oswiadczyl, iz Unia Europejska powinna sfinansowac odbudowe jednej z wiez, jako wyraz braterstwa i solidarnosci ze Stanami Zjednoczonymi. I nie bylby to wcale precedens. Statua Wolnosci jest darem od francuskiego ludu i zostala ufundowana z powszechnie ofiarowanych datkow.

Patriotyczne symbole podkreslaja w takich chwilach przynaleznosc do spolecznosci w stanie zagrozenia. Naszym nowojorskim znakiem powinny sie stac dwie wieze, takie, jak wygladaly przed atakiem. Trzeba o nich pisac, dopoki sa swieze w zbiorowej pamieci.

Blizniaki projektowal Minoru Yamasaki, znany architekt urodzony w Seattle, a zlecenie zostalo mu powierzone przez Port Authority. Marzyl mu sie nowoczesny plac sw. Marka. Pierwsza wersja przewidywala, iz graniastoslupy beda zwrocone do siebie naroznikami, co stwarzalo zupelnie niezwykly efekt. Uzyskala ona pochwaly i aprobate najlepszych amerykanskich architektow, nie znajdujac jednak uznania w oczach biurokratow, ktorzy sposrod trzech plastycznych modeli wybrali najbardziej konwencjonalny. I w ostatecznym rachunku to wlasnie oni mieli racje, a nie wyrafinowani esteci. Dwa identyczne punktowce duzo lepiej nadawaly sie do roli symbolu niz znacznie bardziej oryginalny projekt.

Najlatwiej zapomniec otwarta przestrzen dzielaca Twin Towers, mimo iz byla ona nader interesujaco zagospodarowana. Nosila nazwe Tobin Plaza, a jej powierzchnia wynosila piec akrow. W centralnym miejscu stala ogromna kula z brazu zaprojektowana przez Fritza Koeniga, ktora oblewala woda spadajaca do sadzawki. Nieopodal wznosila sie interesujaca piramida, dzielo Masayuki Nagare. Sasiadowal z nia jeden z mobili Caldera. I wreszcie na zakonczenie. W tej osobliwej chwili poczujmy sie obywatelami Nowego Jorku, a wtedy zdamy sobie sprawe, iz od nas rowniez zalezy, aby dokonala sie odbudowa World Trade Center.