Wybrane artykuły Nowego Dziennika
Moje dziecko idzie do przedszkola
Aleksandra Słabisz
Pierwsze dni w przedszkolu to przełomowy moment dla dziecka. Rodzice wiele mogą zrobić, aby był jak najmniej stresujący.
Ksawuś we wrześniu dołączył do przedszkolaków w Sunshine Academy w Linden, NJ, gdzie spędza 4 godziny dziennie. Mama co prawda jesienią jeszcze nie pracowała, opiekując się nim i jego młodszą siostrą, zdecydowała jednak z mężem, że kontakt z dziećmi, zabawy i gry prowadzone przez panie przedszkolanki dobrze wpłyną na jego rozwój. Poza tym wychowywany w rodzinie polskiej nie miał wielu okazji do nauczenia się języka angielskiego. Przedszkole stało się więc dla niego także szkołą języka. Było też ciężką szkołą samodzielności, bez mamy. Nie płakał, jak jego niektórzy koledzy, ale długo adaptował się w nowym środowisku.
Damian - kolega Ksawusia, jest pełnoetatowym przedszkolakiem, bo mama pracuje cały dzień. Wcześniej przez parę miesięcy zostawał w domu z nianią, ale mama zauważyła, że się nudził. Stwierdziła, że wśród innych dzieci i zaangażowany w program przedszkolny będzie miał bardziej urozmaicony czas i więcej się nauczy. Do przedszkola w Linden zaczął chodzić w maju ub. roku, a już w lipcu, ku zdumieniu mamy, zaczął rozmawiać z amerykańskimi sąsiadami.
Czy to z konieczności, czy też ze względów edukacyjno-rozwojowych większość dzieci w pewnym momencie rozpoczyna karierę przedszkolaka. Pierwsze dni, a nawet tygodnie bywają trudne. Bez mamy, bez taty, wśród nieznanych twarzy, wśród nie swoich zabawek, a na dodatek - w przypadku Polaków mieszkających w Stanach - nie rozumiejąc języka, nierzadko dziecko nie może się powstrzymać od płaczu, z utęsknieniem spogląda na drzwi, nie chce się bawić z innymi dziećmi, nie ma apetytu albo zaczyna się moczyć. Co zrobić, aby pójście do przedszkola było jak najmniej traumatycznym przeżyciem w życiu malucha?
"To, jak dziecko zaaklimatyzuje się w pierwszych dniach w przedszkolu, zależy od tego, jak jest przygotowane na nową sytuację. Łatwiej mu będzie, jeżeli będzie na odpowiednim poziomie intelektualnym, emocjonalnym i społecznym - mówi Marzena Wojciechowska, założycielka i dyrektorka przedszkola Plastuś na Greenpoincie. - Do mojego przedszkola dzieci zapisywane są rok wcześniej. Te kilkanaście miesięcy to czas dla rodziców, aby przygotowali pociechy na rozłąkę - dodaje pani Wojciechowska, która zawsze radzi rodzicom, aby kochali swe dzieci rozsądnie. - Przede wszystkim nie można wyręczać dziecka we wszystkim. 2-latek, choć potrzebuje wiele naszej uwagi, potrafi sam wiele zrobić, oczywiście jeżeli mu na to pozwolimy. Może już wtedy uczyć się samodzielnie jeść, siadać na nocniku czy np. trzymać kredkę" - tłumaczy dyrektorka Plastusia.
W niektórych przedszkolach dziecko musi mieć ukończone 2 lub 2,5 roku, w innych stopień samodzielności jest dodatkowym kryterium przyjęcia. "Zawsze proszę, aby dziecko umiało wołać, że chce iść do ubikacji, i w miarę możliwości umiało samo jeść. Oczywiście pomagamy wszystkim maluchom, ale trudno jest opiekunce nakarmić 6-cioro dzieci naraz przed tym jak jedzenie wystygnie" - tłumaczy pani Lucyna, dyrektorka Sunshine Academy. "Największe problemy mają jedynacy, bo ich mamy wyręczają je we wszystkim: karmią je, zaprowadzają do łazienki i ściągają spodenki" - dodaje pani Lucyna, magister pedagogiki przedszkolnej, która przedszkole w Linden prowadzi od 4 lat.
W szybkiej adaptacji w nowym środowisku pomogą dzieciom również wcześniejsze kontakty z rówieśnikami i dorosłymi. Warto zatem przed pójściem do przedszkola postarać się, aby nasza pociecha miała okazję pobawić się z innymi na placu zabaw czy podczas wizyty u znajomych. Dobrze też, jak od czasu do czasu zostanie na parę godzin pod opieką babci czy zaufanej niani, przyzwyczai się wówczas do tego, że może świetnie się bawić także wtedy, gdy nie ma mamy w pobliżu. Dobrze też, gdy wychodzi się z dzieckiem na wystawy, do kawiarni, na zakupy, tak aby oswoiło się z innymi ludźmi i było przygotowane na zmiany.
Jedną z najczęściej powtarzanych wskazówek jest: dużo rozmawiaj z dzieckiem o tym, że idzie do przedszkola. "Ja Ksawusiowi codziennie przez jakiś czas opowiadałam, o tym, co będzie robił w przedszkolu, że tam są dzieci, zabawki i chodzi się na plac zabaw. W końcu widziałam zainteresowanie w jego oczach" - opowiada Danuta. "Bardzo ważne jest, aby stworzyć pozytywny obraz przedszkola. W żadnym razie nie straszyć nim ani nie używać go w kontekście kary" - tłumaczy Monika Pieniak-Katan z przedszkola Słoneczko na Brooklynie.
Większość dyrektorów przedszkoli pozwala, a nawet zachęca rodziców, aby przed tym, jak zaczną swojego malucha zostawiać w przedszkolu, przyszli z nim przynajmniej raz na parę minut i zaznajomili go z nowym otoczeniem. Z mamą czy z tatą u boku dziecko czuje się pewniej i łatwiej mu jest przyzwyczaić się do nowego środowiska. "Poszłam z Damianem na plac zabaw przy przedszkolu, do którego był zapisany. Pobawiliśmy się na huśtawkach i zjeżdżalniach i weszliśmy do środka, gdzie pokazałam mu zabawki" - mówi Paulina, mama 3,5-letniego Damiana, który bardzo szybko polubił chodzenie do przedszkola.
Dzieci w różnym tempie przyzwyczają się do nowego otoczenia i w różny sposób też reagują na brak rodziców. Niektóre przechodzą zmiany bezstresowo, inne dużo płaczą. "Miałam kiedyś dziewczynkę, która przez kilka tygodni nie mogła pogodzić się z rozłąką z rodzicami. Rano zajęła się na chwilę zabawą, ale od drzemki już tak tęskniła za mamą, że właściwie bez przerwy płakała" - opowiada pani Lucyna. Niektóre dzieci płaczą tylko przy pożegnaniu z rodzicem, inne po południu, gdy pierwsza tura maluchów jest zabierana do domu. Okazuje się, że naturalnym zjawiskiem jest też płacz dopiero po kilku dniach. "Często przez kilka pierwszych dni dziecko jest pochłonięte zabawkami, innymi dziećmi, jest zadowolone i zainteresowane nowościami. Nagle po 3 dniach uprzytamnia sobie, że nie ma z nim mamy. I wtedy zaczyna płakać. To jest zupełnie normalny rozwój sytuacji" - zapewnia Marzena Wojciechowska, psycholog z zawodu, która Plastusia prowadzi już od 14 lat.
Na początku, przez tydzień lub dwa, dobrze jest zostawiać dziecko w przedszkolu tylko na kilka godzin. W ten sposób będzie miało czas na powolną aklimatyzację w nowym środowisku, ale nie zdąży się stęsknić za mamą. Potem w miarę możliwości jak najszybciej trzeba pociechę z przedszkola odbierać. "Ja jestem zwolenniczką maksymalnego skracania dnia w przedszkolu - mówi pani Marzena. - Niestety realia są takie, że niektóre dzieci spędzają dziennie nawet 11 godzin pod naszą opieką, bo rodzice pracują, a często muszą daleko dojeżdżać. 11 godzin to strasznie długi dzień dla kilkuletniego malucha".
Na poranne płacze przy rozstaniu pani Monika z przedszkola Zajączek na Greenpoincie radzi, aby dziecko przyprowadzać kilka minut wcześniej, dając sobie czas na spokojne zdjęcie kurtki i pożegnanie. "Ważne, żeby to pożegnanie było czułe, ale stanowcze. Wahanie w głosie czy zachowaniu rodzica zwiększa lęk dziecka". Dobrym pomysłem, szczególnie na początku, jest zabranie do przedszkola ulubionej zabawki. "Dziecko nie czuje się z nią takie samotnie" - tłumaczy pani Monika i z ulgą w głosie przyznaje, że jej podopieczni szybko się przyzwyczajają do bycia w przedszkolu i często płaczą, bo nie chcą iść do domu.
Zarówno Danuta, jak i Paulina posłały swoich synków do Sunshine Academy, bo wiedziały, że tam uczęszczają dzieci z rodzin polskich, a dodatkowo pomocą w języku polskim służy pani dyrektor i jedna z pań przedszkolanek. "Myślę, że na początku obecność osób mówiących w języku dziecka jest ważnym elementem integrującym w nowym środowisku" - mówi Paulina, która z niedowierzaniem, aczkolwiek z wielkim zadowoleniem obserwowała postępy Damiana w języku angielskim.
Jak się okazuje jednak, nieznajomość języka nie jest dla kilkulatków aż tak wielką przeszkodą, a w każdym razie stanowi trudność łatwą do pokonania. "W moim przedszkolu mówimy po polsku, choć przyprowadzane są do nas dzieci najróżniejszych narodowości: od ukraińskich po brazylijskie" - mówi Marzena Wojciechowska, zapewniając, że po sposobie mówienia trudno odróżnić, które dziecko nie jest z polskiej rodziny. - Rodzice świadomie je tu zostawiają, bo chcą, żeby nauczyły się 'obcego' języka" - dodaje, tłumacząc sytuację.
Wszystkim, którzy po raz pierwszy posyłają swoje pociechy do przedszkola, Paulina podpowiada, że tak naprawdę to rodzice czasami bardziej przeżywają rozłąkę niż maluchy. "To ja nie mogłam w nocy spać, martwiąc się o to, jak Damian się zaaklimatyzuje w przedszkolu. Okazało się, że niepotrzebnie, bo dobrze się czuje wśród rówieśników, a przy tym bardzo wiele się nauczył". n
Na co zwrócić uwagę wybierając przedszkole dla naszego malucha?
- Jadłospis: ile dziecko dostaje posiłków i z czego się składają
- Stan sanitarny przedszkola oraz wielkość sal do zabaw. "Zanim zapisałam mojego synka do Sunshine Academy, odwiedziłam kilka innych przedszkoli. W jednym sale były tak małe, że wydawało mi się, że dzieci nie miały wystarczająco dużo miejsca do zabawy. W innym natomiast do popołudniowej drzemki dzieci kładziono nie na leżakach, a na podłodze. To były dla mnie warunki nie do przyjęcia" - mówi Paulina.
- Czy w obrębie przedszkola znajduje się plac zabaw. "Dzieci powinny często wychodzić na dwór. Najlepiej, jeśli przy budynku przedszkolnym istnieje ogrodzony i specjalnie dostosowany do potrzeb dzieci plac zabaw. Wychodzenie do parku może okazać się mniej bezpieczne" - mówi Monika Czerwińska z przedszkola Zajączek na Greenpoincie
- Program: placówki oferują różne zajęcia rozwojowe. Najczęściej jest to: muzyka (śpiewanie), rytmika, słuchanie bajek, gimnastyka, plastyka (malowanie, rysowanie, wycinanki), gry i zabawy, a zdarzają się też występy sceniczne (Plastuś) oraz lekcje gry w szachy (Plastuś i Zajączek). Przedszkole nie powinno być jedynie "przechowalnią" dla dzieci, których rodzice pracują. To miejsce, gdzie dzieci uczą się wielu pożytecznych rzeczy.
- Opinia innych matek: zapytaj znajomych, gdzie posyłają swoje dzieci i co myślą i danej placówce
|
Warto wiedzieć, że:
|
|
- zapisując dziecko do przedszkola należy przedstawić
jego kartę szczepień
|
|
- najczęściej na miejsce w przedszkolu trzeba czekać
kilka, a nawet kilkanaście miesięcy. Warto zatem pomyśleć o wyborze
placówki odpowiednio wcześnie
|
|
- większość przedszkoli polskich w New Jersey i
Nowym Jorku przyjmuje dzieci w wieku 2-2,5 roku. Młodsze dzieci
należy zapisać do żłobka
|
|
- większość przedszkoli w Stanach Zjednoczonych
to placówki prywatne
|
|
- do działających przy szkołach publicznych tzw.
pre-K może uczęszczać dziecko, które przed 1 października skończy
4 lata. Jest to program obejmujący nie więcej niż 3 godziny dziennie
|
|
- do Kindergarten - odpowiednika polskiej zerówki
- dopuszczane są dzieci, które przed 1 października skończą 5 lat
|
