Poradnik studenta
Czesc IV - O kryteriach wyboru uczelni
Trudne decyzje licealisty - gdzie na studia?
Dla amerykanskiego licealisty przelom trzeciej i czwartej klasy szkoly sredniej to okres, w ktorym kazdy znajomy wydaje sie zadawac to samo pytanie: "Czy wiesz juz, gdzie bedziesz skladal podania do college1u?". Przecietny mlody Amerykanin wybierajacy sie na studia musi przygotowac liste 5-10 interesujacych go szkol wyzszych. Jak z prawie 4000 amerykanskich uczelni wybrac tych kilka, na ktore warto zlozyc podanie?
Wybor uczelni to decyzja, gdzie najlepiej zainwestowac w siebie (albo w swoje dziecko). Niestety, wiele osob dokonuje tego wyboru calkiem przypadkowo ("gdzie jest najblizszy college?"), na podstawie porad przelotnych znajomych ("a syn Malinowskiego studiowal na uczelni X i teraz ma dobra prace"), albo zwracajac uwage jedynie na koszty ("moge sobie pozwolic co najwyzej na 4000 czesnego, wiec sie zapisze na lokalna uczelnie").
Tymczasem - jak w przypadku kazdej wiekszej inwestycji, a zwlaszcza wiazacej sie ze znaczacymi nakladami czasu (4 lata studiow!) i osobistego wysilku (kilkadziesiat egzaminow i prac semestralnych!) - decyzja taka powinna byc poprzedzona szczegolowa analiza wlasnych preferencji oraz dostepnych informacji o uczelniach.
Kryteria wyboru
Zamieszczona obok ramka wymienia podstawowe pytania, ktore warto sobie zadac przed rozpoczeciem procesu wyboru przyszlej szkoly.
Cztery lata studiow sluza nie tylko zdobyciu czy podwyzszeniu kwalifikacji zawodowych (kryteria akademickie/ prestiz uczelni), ale rowniez wzbogaceniu i rozwojowi osobowosci mlodego czlowieka. Dlatego wazne sa rowniez moze mniej intuicyjne dla rodzicow kryteria atmosfery kampusowej i dzialalnosci pozaszkolnej.
Kryteria finansowe zas, ktore w wielu polskich rodzinach determinuja wybor uczelni, powinny jedynie na tym etapie wyznaczac gorne granice mozliwosci - i to po wzieciu pod uwage ewentualnej pomocy finansowej (o czym szerzej ponizej).
Litania szczegolowych pytan sluzy wiec zdefiniowaniu naszych preferencji i oczekiwan wobec przyszlej Alma Mater. Kolejny stopien procesu wyboru uczelni to zawezenie listy szkol do 10-20 spelniajacych nasze kryteria. Do tego potrzebne sa szczegolowe informacje o uczelniach.
Ostatni etap to przeprowadzenie swoistego rachunku prawdopodobienstwa - pozostawienie na liscie tych uczelni, na ktore z racji wynikow w nauce i dotychczasowych osiagniec jestesmy sie w stanie dostac (o strategii wyboru ostatecznej grupy uczelni - w przyszlym tygodniu).
Gdzie znalezc informacje?
W kazdej wiekszej ksiegarni, np. Barnes & Noble, znajduja sie cale polki literatury poswieconej studiom. Mozna znalezc tam m.in. przewodniki po college1ach i uniwersytetach, wydawane na przyklad przez firme Barron czy Peterson albo przez organizacje College Board. Publikacje te sa tez dostepne w wielu bibliotekach publicznych. Powinny sie rowniez znajdowac w kazdym biurze. Informatory te zawieraja zazwyczaj omowienie procesu skladania podan, porady na temat wyboru uczelni i dostosowania sie do zycia na kampusie uczelni.
Nastepne kilkaset stron to przedstawienie kazdej z uczelni z osobna. Opisy szkol zawieraja zazwyczaj podstawowe dane (liczba studentow, czesne, adresy i telefony biura przyjec), jak rowniez wyszczegolnienie kierunkow studiow, wymagan przy przyjeciu na studia, spis organizacji studenckich itp.
Zazwyczaj przy kazdym opisie znajdziemy tez ocene jakosci nauczania na uczelni i jej selektywnosci (im wiekszym prestizem cieszy sie szkola, tym trudniej sie na nia dostac). Warto tez wiedziec, ze przewodniki czesto zawieraja listy kierunkow studiow i szkol wyzszych, ktore je oferuja.
Kazdej jesieni popularne tygodniki wydaja swoje przewodniki po college1ach, ktore znalezc mozna w ksiegarniach w dziale prasy. Magazyn "Time" wydaje informator we wspolpracy z firma Princeton Review, zajmujaca sie przygotowaniami do egzaminow standardowych na studia. Z kolei "Newsweek" przygotowuje podobna publikacje wraz z firma Kaplan, konkurentem Princeton Review (dostepna jest ona rowniez w Polsce w ksiegarniach empiku)**.
Najpopularniejszy natomiast przewodnik pt. "America1s Best Colleges", zawierajacy rowniez roznorodne rankingi uczelni, wydaje magazyn "US News & World Report". Osobny informator wydaje rowniez "US News" zatytulowany "Paying for College", w ktorym znajduja sie dane dotyczace kosztow uczelni, pomocy finansowej, zadluzenia absolwentow itp.
Zrodlem wiedzy na ten temat sa rowniez same uczelnie, ktore na zyczenie przysylaja materialy informacyjne i formularz podania (adresy i telefony szkol mozemy spisac z ktoregos z przewodnikow). Praktycznie kazdy college proponuje tez potencjalnym kandydatom i ich rodzinom zwiedzenie kampusu. Jest to doskonala okazja, aby z bliska przyjrzec sie zyciu uczelni i porozmawiac z jej studentami.
Praktycznie wszystkie informacje - przewodniki, rankingi, opisy uczelni - mozna tez znalezc w internecie. Do stron sieciowych uniwersytetow zazwyczaj dotrzemy wpisujac adres www.nazwauniwersytetu.edu (np. www.harvard.edu). W kazdej przegladarce internetowej - np. Google albo Yahoo! - znajdziemy kategorie "edukacja", przez ktora mozemy dojsc do list uczelni wyzszych, uporzadkowanych alfabetycznie lub wedlug stanu. Ponadto wszystkie wymienione powyzej firmy: Peterson, Kaplan czy Princeton Review maja wlasne strony internetowe (np. www.petersons.com, www.princetonreview.com). Szczegolnie godna polecenia jest bogata w informacje strona College Board (www.collegeboard.com) oraz strona "US News" (www.usnews.com), na ktorej dostepne sa wszelkiego rodzaju rankingi (niestety, za oplata).
Korzystanie z informatorow
Z przewodnikow i rankingow dowiemy sie zarowno tego, jaka jest jakosc nauczania i prestiz uczelni, jak i tego, czy bedziemy w stanie ja oplacic. Dodatkowo dzieki informatorom mozemy skupic sie na uczelniach, ktore oferuja interesujace nas kierunki i spelniaja pozostale kryteria wyboru.
Kazdy przewodnik zamieszcza przy opisie szkoly ogolna ocene jakosci nauczania, na przyklad gwiazdki (piec gwiazdek dla najlepszych uczelni, jedna dla najgorszych) albo ocene slowna: najbardziej (bardziej, mniej) selektywna/konkurencyjna uczelnia.
Dodatkowo w opisie uczelni znajdziemy inne wskazniki. Glownym z nich jest procent przyjetych kandydatow. Zwykle przewodniki podaja tez wyniki z egzaminow SAT kandydatow przyjetych na uczelnie oraz ich rankingi szkolne. Dzieki temu mozemy bardziej realnie ocenic swoje szanse.
Miernikami jakosci nauczania sa: liczba studentow przypadajaca na jednego profesora (im nizsza tym lepiej), procent zajec prowadzonych w grupach liczacych ponizej 20 studentow (im wyzszy tym lepiej) i powyzej 50 studentow (im nizszy tym lepiej).
Warto tez zwrocic uwage na procent stalych profesorow (w przeciwienstwie do tymczasowo przyjetych do pracy adiunktow) oraz wykladowcow z doktoratami.
Kolejnymi waznymi wskaznikami jakosci uczelni sa: procent pierwszorocznych studentow konczacych studia w okreslonym czasie oraz sredni czas trwania studiow.
Tego typu informacje znajdziemy w przewodnikach i rankingach (np. we wspomnianym uprzednio "America's Best Colleges"). Uczelniane biura przyjec (Admissions Offices) moga nam podac inne istotne informacje: liczbe firm rekrutujacych na kampusie, procent studentow znajdujacych zatrudnienie w 6 miesiecy po ukonczeniu studiow, srednia place absolwentow w pierwszym roku pracy czy procent osob kontynuujacych nauke na studiach magisterskich i profesjonalnych.
Gdy podana cena to cena umowna...
Majac do dyspozycji powyzsze informacje, wiemy, za co placimy.
A ile placimy? Wysokosc czesnego i innych oplat to tylko czesc prawdziwego obrazu.
W Stanach Zjednoczonych istnieje bardzo rozbudowany system pomocy finansowej dla studentow. Mozna otrzymac stypendia i pozyczki od rzadu federalnego, stanowego, od samego uniwersytetu oraz wielu instytucji i fundacji. Dlatego warto sprawdzic (np. na stronie "US News" lub w ich przewodniku "Paying for College") nie tylko cene uczelni, ale i procent studentow otrzymujacych pomoc finansowa oraz srednia wysokosc tej pomocy. Okazac sie bowiem moze, ze po wkalkulowaniu rzadowej i uniwersyteckiej pomocy finansowej koszt studiowania na prestizowej uczelni staje sie porownywalny z wieloma stanowymi szkolami wyzszymi.
Przykladowo ponad polowa studentow elitarnych uczelni: Caltech (California Institute of Technology) i MIT (Massachusetts Institute of Technology) otrzymuje pomoc finansowa. Na Harvardzie, Stanfordzie, University of Chicago i Princeton jest to ponad 40%. Studenci ci srednio otrzymuja znizke w wysokosci 45-60% pelnej ceny studiow na tej uczelni.
Na Princeton sredni koszt po uwzglednieniu pomocy finansowej wynosi "jedynie" niecale 15 tysiecy dolarow rocznie - stanowi to az 60% znizke.
Innym ciekawym wskaznikiem jest procent studentow konczacych studia z kredytami studenckimi do splacenia oraz przecietne zadluzenie absolwentow. Okazuje sie, ze stanowy uniwersytet SUNY-Binghamton oraz Harvard sa pod tym wzgledem bardzo do siebie podobne. Na obu okolo 60% studentow konczy studia z dlugami w wysokosci ok. 13-14 tysiecy dolarow. Podobnie jest z CUNY-Queens College oraz prestizowym Amherst w Massachusetts (50% absolwentow Amherst i 40% Queens College konczy studia z dlugami w wysokosci ok. 12 tysiecy dolarow).
Jak widac przewodniki i rankingi pozwalaja dokonac bardziej swiadomego wyboru uczelni. Zamiast z gory odrzucac czesc uczelni jako niedostepne, warto siegnac po przewodnik i zobaczyc, jakie naprawde mamy szanse. I nie zaszkodzi celowac jak najwyzej...
***
Zanim zaczniemy proces wyboru uczelni - kryteria do rozwazenia
Akademickie/prestizowe:
Co chce studiowac i na ile jestem pewien tego wyboru (wielu amerykanskich studentow przynajmniej raz zmienia swoj poczatkowy kierunek studiow)?
Czy zalezy mi na studiowaniu na elitarnej uczelni?
Czy oczekuje od uniwersytetu wyzwania intelektualnego i ciezkiej pracy, czy tez wole zanadto sie nie przemeczac?
Czy mam pomysly na wlasna dzialalnosc naukowa? Czy zalezy mi na dostepie do znanych profesorow i dobrze wyposazonych laboratoriow/ bibliotek?
Czy wole program, ktory z gory okresli, czego mam sie uczyc i co robic, czy tez wole miec jak najwieksza swobode wyboru?
Czy wole studia dzienne, czy wieczorowe (w niepelnym wymiarze godzin)?
Czy zalezy mi na spedzeniu semestru za granica?
Czy chce laczyc studia ze zdobywaniem doswiadczenia w zawodzie (np. przez program stazow zawodowych)?
Co zamierzam robic po skonczeniu studiow (znalezc prace w konkretnej dziedzinie, kontynuowac nauke na studiach magisterskich/doktoranckich lub konkretnych profesjonalnych)?
Atmosfera kampusowa i dzialalnosc pozaszkolna:
Wole maly kampus czy duzy uniwersytet?
Chce mieszkac na kampusie czy dojezdzac?
Czy zalezy mi na bogatym kampusowym zyciu towarzyskim?
Czy zalezy mi na bogatej ofercie klubow i stowarzyszen studenckich?
Czy zalezy mi na programach sportowych, artystycznych itp.?
Czy zalezy mi na roznorodnosci studentow (geograficznej, rasowej, obecnosci studentow zagranicznych itp.)?
Polozenie:
Jak daleko od domu chce studiowac (jak czesto odwiedzac dom?)
Czy wole college w duzym miescie, malym, czy z dala od duzych osrodkow?
Czy mam konkretne preferencje, jesli chodzi o bliskosc gor, morza itp.?
Czy mam preferencje odnosnie klimatu?
Finanse:
Jaka maksymalna kwote ja i moja rodzina mozemy przeznaczyc na pokrycie kosztow studiow?
Ile jestem sklonny zadluzyc sie na studia?
Czy przewiduje prace w czasie studiow (na kampusie lub poza)?
Czy mam szanse na otrzymanie specjalnego stypendium (akademickiego, sportowego, artystycznego, za dzialalnosc spoleczna, pochodzenie itp.)?
***
* W Polsce mozna je znalezc w bibliotece Ambasady USA.
** "Newsweek Polska" wydal rowniez polskojezyczny przewodnik po zagranicznych uczelniach, dostepny w wiekszosci ksiegarn w Polsce. Osobom dwujezycznym zdecydowanie polecam wersje amerykanska, z racji dosc czestych niestety bledow merytorycznych w opracowaniu polskim.
Katarzyna S. Kowalska jest absolwentka Brown University i Columbia University, gdzie ukonczyla studia doktoranckie. W latach 1996-2000 byla sekretarzem Organizacji Studentow Polskich w Nowym Jorku.
