Wybrane artykuły Nowego Dziennika

Drogo, coraz drożej...

Janusz M. Szlechta

Podrożał wjazd na Manhattan przez mosty i tunele, wprowadzone zostały też opłaty za korzystanie z parkingów w New Jersey. A to oznacza istotny wzrost kosztów dla osób dojeżdżających do pracy w Nowym Jorku.

Mieszkanie z dala od metropolii nowojorskiej ma niewątpliwe walory. Dla osób dojeżdżających do pracy na Manhattanie czy Brooklynie, po ostatnich podwyżkach, zasadne wydaje się pytanie: zrezygnować z dojeżdżania, a może przeprowadzić się bliżej Nowego Jorku? Rozwiązanie problemu wcale nie jest takie proste. Zapewne po chwilowym szoku w życiu większości dojeżdżających osób nic się nie zmieni, no może oprócz tego, że będą musiały sięgać częściej i głębiej do kieszeni.

WIĘCEJ ZA MOSTY I TUNELE

Wszyscy podróżni, którzy w poniedziałek rano, 3 marca 2008 roku, przekraczali rzekę Hudson, musieli zapłacić o 2 dolary więcej za tunel lub most. Podwyżki ustalone przez zarząd Porth Authority of New York and New Jersey weszły w życie w niedzielę o godz. 3 rano.

Wielu kierowców przyjęło je ze zrozumieniem. "Ja wiem, że od kilku lat nie było żadnych podwyżek, lecz podwyżka większa niż 25 centów dla mnie jest jednak zbyt radykalna" - powiedział Marc Rusburry, mieszkaniec Teaneck, który przejeżdżał przez George Washington Bridge. Daniela Rego z Hackensack, NJ, która czekała na pociąg do Nowego Jorku, po zapłaceniu 1,75 dol., zamiast 1,50, powiedziała: "Wolałabym nie płacić więcej, to oczywiste, ale rozumiem, że podwyżki są uzasadnione".

Agencja działająca w dwóch stanach już tradycyjnie dokonuje wszelkich podwyżek w niedzielę, aby osoby udające się do pracy w poniedziałek rano nie były zaskoczone przy płaceniu za przejazd. "Rozumiemy, że ludzie muszą zapłacić więcej za przejazd, lecz z drugiej strony oczekuje się od nas usług na wysokim poziomie oraz zapewnienia bezpiecznego przejazdu. Dlatego musieliśmy wprowadzić te podwyżki" - powiedział Ernesto Butcher, zastępca dyrektora wykonawczego agencji Port Authority.

Jest to pierwsza podwyżka opłat od roku 2001. Zarząd agencji zakłada, że do kasy powinno wpłynąć dodatkowo około miliarda dolarów. Pieniądze te zostaną przeznaczone m.in. na sfinansowanie budowy nowego tunelu kolejowego pod Hudson River oraz poprawę jakości funkcjonowania kolejki PATH.

KONIEC Z BEZPŁATNYMI PARKINGAMI W NEW JERSEY

Uderzone zostaną po kieszeni przede wszystkim osoby, które mieszkają w New Jersey, a pracują w Nowym Jorku i codziennie dojeżdżają do pracy swoimi samochodami bądź też łączą dojazd autem z autobusem lub pociągiem. Dziesiątki tysięcy osób zostawiają na specjalnych parkingach samochody i przesiadają się do autobusów. Dotychczas w północnej części New Jersey parkingi te były bezpłatne, ale od 1 marca za parkowanie już trzeba płacić. Pasażerowie autobusów New Jersey Transit już na początku lutego otrzymywali na parkingach i w autobusach informacje, że zostaną wprowadzone opłaty.

W północnej części stanu New Jersey są cztery duże parkingi: Route 23 Transit Center w Wayne, Willowbrook Park & Ride, Mothers Park & Ride również przy drodze numer 23, oraz Allwood Road Park & Ride w Clifton. Opłata miesięczna na wszystkich z nich wynosi obecnie 25 dolarów, natomiast jednorazowa - 2 dolary za dzień. "Oznacza to, że muszę znaleźć co najmniej dodatkowe 300 dolarów rocznie na opłacenie tylko parkingu" - szybko wyliczył Daniel Tomczyński, który pięć razy w tygodniu korzysta z parkingu w Wayne, a często również w niedziele.

Dla wygody pasażerów przy tych czterech parkingach zainstalowano specjalne maszyny, w których można zakupić miesięczną lub dzienną kartę parkingową oraz bilet miesięczny lub jednorazowy na autobus. Płacić można gotówką oraz kartą kredytową lub debetową. Wszystkie miejsca są numerowane i wyraźnie oznaczone - które są przeznaczone dla posiadaczy miesięcznych kart parkingowych, a które dla tych parkujących okazjonalnie, na przykład raz czy dwa razy w tygodniu. Karty miesięczne mają być sprzedawane do 20 każdego miesiąca na miesiąc następny. W ostatnich dniach lutego już zabrakło kart miesięcznych na marzec. NJ Transit obiecuje, że w marcu ma być ich więcej.

I jeszcze jedna ważna informacja - karta miesięczna jest ważna tylko na ten parking, na który została wykupiona. Jedynie w przypadku, gdy nie ma już miejsc na parkingach dla posiadaczy kart miesięcznych w Wayne, Willowbrook i w Clifton, mogą oni parkować na Mothers Park &Rides przy drodze 23.

Jolanta Wysocka, która od czasu do czasu korzysta z parkingu Allwood Road Park & Rides w Clifton, dopiero niedawno dowiedziała się o wprowadzonych zmianach. "Teraz rozumiem, skąd nagle zrobiło się tyle miejsca na parkingu - powiedziała "Nowemu Dziennikowi". - Jeszcze niedawno znalezienie tutaj miejsca graniczyło z cudem. Korzystam z tego parkingu od czasu do czasu, kilka razy w miesiącu. Jeśli nie było miejsca na parkingu, szukałam gdzieś na bocznej ulicy. Teraz tego problemu nie ma. Ale ludzie muszą pracować, więc zapewne kiedy minie szok, sytuacja za miesiąc lub dwa na tym parkingu wróci do normy, czyli znowu będzie trudno o miejsce" - dodała.

RÓŻNE STACJE, TE SAME KŁOPOTY

O godz. 8:30 rano Ken Anderson jak zwykle siedział za kierownicą samochodu, oczekując cierpliwie obok stacji West Windsor na pociąg z Nowego Jorku do Princeton Junction. Jak zwykle nie znalazł miejsca na parkingu, więc oczekiwał na ulicy, z dala od grupy osób udających się do pracy na Manhattanie, w nadziei, że uda mu się złapać jakieś miejsce do zaparkowania. "Zazwyczaj jest tak, że z pociągu wysiada jedna lub dwie osoby, które wsiadają potem do samochodu i zwalniają miejsce na parkingu, na które muszę szybko wskoczyć - opowiada 34-letni Anderson z Hightstown, który pracuje jako kierownik działu rozliczeń finansowych w firmie Atari w Nowym Jorku. - Aby spokojnie znaleźć miejsce do zaparkowania, musiałbym być tutaj przed godz. 6:30 rano albo zaraz po 8. W moim przypadku szukanie parkingu zawsze jest wielką grą".

Kristan Flynn jest pracownikiem naukowym i mieszka w Princeton. Pięć mil dzielące ją od stacji pokonuje zazwyczaj na rowerze. "Tu prawie nigdy nie ma miejsca do zaparkowania samochodu, dlatego rower jest jakimś rozwiązaniem" - twierdzi, ustawiając pojazd w stojakach.

Według danych New Jersey Transit na stacji Princeton Junction codziennie wsiada do pociągów ponad 7 tysięcy pasażerów, tymczasem na okolicznych parkingach jest miejsce najwyżej dla połowy z nich. Dla Kena Andersona i 3767 innych pasażerów, którzy złożyli podania do West Windsor Parking Authority o przyznanie im miejsca do parkowania, oznacza to, że na swoje miejsce będą czekać około 7 lat. Na innej liście, sporządzonej tylko dla mieszkańców West Windsor, widnieją 2833 nazwiska - na miejsce do parkowania oczekiwać będą około dwóch lat. A opłaty parkingowe nie są wcale takie niskie. Od 1 stycznia 2007 r. jednorazowe parkowanie przy Alexander Road kosztuje 4 dolary, a karta kwartalna - 165 dolarów, natomiast na Vaughn Drive Lot and Wallace Road Lot karta kwartalna od 1 lutego 2007 r. kosztuje 100 dolarów.

Jak podkreślają zarówno władze miasta, jak i NJ Transit, osoby z tych okolic dojeżdżające do pracy w Nowym Jorku nie mają praktycznie wyboru. 13 mil na południe jest stacja kolejowa Hamilton, ale tamtejszy parking jest już pełny o godz. 6:30 rano i nie ma szans na nowe miejsca bądź wolne karty pozwalające na parkowanie. Kilka mil dalej na południe, w Trenton, wszystkie miejsca parkingowe w specjalnej strefie za 90 dolarów miesięcznie są już od dawna wykupione. Pozostaje możliwość korzystania z parkingów, gdzie opłata za dzień kosztuje 8 dolarów lub 135 dolarów za miesiąc.

KISS AND RIDE

Okazuje się, że nazwiska niektórych osób marzących o regularnym dostępie do miejsc do parkowania znajdują się dłużej na listach oczekujących na zezwolenie niż ich samochody, które właściciele przecież zmieniają. W międzyczasie ludzie ci znajdują miejsca do parkowania u właścicieli domów w pobliżu stacji, płacąc za to naprawdę słono. Tak się dzieje na przykład w przypadku Princeton Junction. Do szczęściarzy należą ci mężowie, których żony odwożą rano na stację do pociągu, a potem wieczorem odbierają. W codziennym żargonie zjawisko to jest określane mianem "kiss and ride" (pocałuj i jedź).

W wielu przypadkach osoby, które mieszkają za daleko od stacji, aby dojść do niej pieszo, wobec niemożności zaparkowania samochodu dojeżdżają rowerem, na wrotkach albo deskorolce.

Znacznie lepiej wygląda sytuacja w przypadku osób, które próbują przesiadać się na autobusy w miejscowościach niezbyt odległych od Nowego Jorku, na przykład w Passaic, Wallington, Carlstadt czy East Rutherford. W Passaic samochód zostawia się na ulicy i na ogół z tym nie ma problemu. Potem szybko można dojechać autobusem nr 190 na Manhattan, ewentualnie małymi busami, potocznie określanymi jako "latynoskie". W Wallington jest spory parking przy Patterson Ave., powyżej kręgielni, który praktycznie nigdy nie jest w pełni wykorzystany. Problem polega na tym, że tutaj można wsiąść tylko do autobusu nr 160, który jeździ rzadko i w określonych porach dnia. Natomiast w Carlstadt czy East Rutherford - skąd szybko dojeżdża się autobusami 163 i 164 na Manhattan - nie ma specjalnego parkingu, a bardzo trudno znaleźć miejsce na ulicy. Niemal na każdej ulicy są tu bowiem zakazy albo ograniczenia parkowania "tylko dla rezydentów".

BRAK PARKINGÓW - PROBLEM NIE TYLKO W NEW JERSEY

Od czasu, kiedy gubernator Jon S. Corzine zaczął naciskać na podjęcie budowy drugiego tunelu kolejowego pod rzeką Hudson, łączącego stan New Jersey z Manhattanem (jego koszt szacuje się na 7,2 mld dolarów), zarząd NJ Transit i władze lokalne coraz częściej przypominają o stałym problemie: już teraz miejsc do parkowania samochodów jest za mało! A problem ten dotyczy nie tylko New Jersey. Miejsce do parkowania jest "towarem deficytowym" na wielu stacjach wzdłuż linii kolejowej eksploatowanej przez Metro-North w powiecie Westchester i całym Connecticut oraz wzdłuż Long Island Rail Road w powiatach Nassau i Suffolk. W Westchester jest tylko 26 tys. miejsc parkingowych dla 75 tys. podróżnych. Z kolei na Long Island niemalże połowa parkingów jest wykorzystana w ponad 95 procentach.

"Jeśli będziemy rozbudowywać transport kolejowy, natychmiast natkniemy się na barierę dostępu ludzi do pociągów - twierdzi Jon Orcutt, dyrektor Tri-State Transportation Campaign w Nowym Jorku, organizacji działającej na rzecz rozwoju transportu publicznego. - Staje się to głównym problemem planistów w miastach metropolii nowojorskiej". Tak więc podróżni, bez dostępu do miejsc parkingowych, znajdują się pomiędzy władzami niechętnymi do budowy nowych parkingów i garaży a stanowymi agencjami (New Jersey Transit i New York Metropolitan Transportation Authority) użytkującymi Metro-North i Long Island Raild Road, które nie są w stanie sprostać rosnącym oczekiwaniom.

PLAN GUBERNATORA McGREEVEYA

W New Jersey i w całym regionie w większości przypadków miasta są właścicielami parkingów w pobliżu stacji kolejowych. A to oznacza, że w pierwszej kolejności mieszkańcy tego miasta uzyskują tam pozwolenie do parkowania, a w dalszej kolejności dopiero ci z innych miejscowości. Rodzi to oczywiste konsekwencje. Władze miejskie generalnie niechętne są powiększaniu przestrzeni parkingowej - i mnożą przeszkody. Główny argument jest taki, że więcej miejsc do parkowania oznacza więcej ludzi przyjeżdżających do miasta i tym samym większe korki na ulicach.

W styczniu 2003 roku ówczesny gubernator New Jersey James E. McGreevey zaaprobował stanowy plan budowy nowych garaży i miejsc parkingowych, na realizację którego przeznaczono 200 milionów dolarów. W ciągu 5 lat w całym stanie miało powstać 20 tys. nowych miejsc do parkowania. Do tej pory - według Dana Stessela, rzecznika New Jersey Transit - przybyło około 15 tysięcy. "Nie jesteśmy zadowoleni z dotychczasowego tempa prac, ale robimy wszystko co w naszej mocy, aby zaspokajać oczekiwania podróżnych - podkreślił George D. Warrington, dyrektor wykonawczy New Jersey Transit. - Do końca roku 2008 na pewno zostanie zbudowanych 4500 miejsc do parkowania. A celem naszej agencji jest, aby - w ciągu najbliższych 10 lat - co roku przybywało w stanie od 2 do 4 tysięcy miejsc do parkowania".

CIASNO, CORAZ CIAŚNIEJ

Według najnowszych danych pociągi New Jersey Transit przewożą codziennie, od poniedziałku do piątku, 124 150 pasażerów. Tymczasem pasażerowie ci mają do dyspozycji 55 tys. miejsc parkingowych w całym stanie, i to zarówno na miejskich, jak i prywatnych parkingach.

George D. Warrington twierdzi, że jednym z możliwych rozwiązań problemu parkowania w Princeton Junction mogłoby być stworzenie dodatkowego przystanku bardziej na północ, a konkretnie - w South Brunswick. "Zleciłem naszym pracownikom przeanalizowanie, jak by się sprawdził w Princeton Junction tzw. valet system, czyli parkowania samochodów przez zatrudnionych do tego pracowników. Wiem, że w wielu miastach system ten z powodzeniem zdaje egzamin" - dodał.

Oczywiście rodzi się pytanie, co będzie, jeśli powstanie drugi tunel kolejowy, który połączy New Jersey z Manhattanem, kiedy już w tej chwili brakuje miejsc do parkowania. Kierownictwa agencji transportowych oczekują, że wzrost liczby pasażerów pociągnie za sobą budowę parkingów przede wszystkim w powiatach Bergen, Essex, Passaic i Hudson. Wydaje się też koniecznością, aby wreszcie władze stanowe wymusiły na władzach różnych miast - zarówno w New Jersey, jak i w Connecticut, w powiecie Westchester w stanie Nowy Jork i na Long Island - aby przestały stosować takie restrykcje jak obecnie w kwestii dostępu do miejsc parkingowych.

Ważne dla osób parkujących od czasu do czasu na czterech parkingach: przy Route 23 Transit Center w Wayne, Willowbrook Park & Ride, Mothers Park & Ride również przy drodze numer 23 oraz Allwood Road Park & Ride w Clifton:

* 2 dolary - tyle wynosi dzienna opłata za parkowanie

* samochód należy parkować tylko w miejscu do tego przeznaczonym

* należy zapamiętać numer miejsca do parkowania i wprowadzić go do maszyny

* czas parkowania jest ograniczony

* w nocy nie wolno parkować

Ważne dla posiadaczy kart miesięcznych:

* 25 dolarów - tyle wynosi opłata miesięczna za parkowanie samochodu

* karta musi być zawieszona w widoczny sposób na wstecznym lusterku

* można parkować w dowolnym miejscu, ale tylko w sekcji przeznaczonej dla posiadaczy kart miesięcznych

* liczba miejsc do parkowania jest ograniczona

* w nocy parkować nie wolno

Nowe stawki opłat za przejazd samochodem i pociągiem ustalone przez Port Authority

* George Washington Bridge, Lincoln Tunnel, Holland Tunnel:

- wzrost opłat z 6 do 8 dolarów w godzinach szczytu. Godziny szczytu: w tygodniu od 6 do 9 rano oraz od 4 do 7 wieczorem, a w weekendy - od 12 w południe do 8 wieczorem

- poza godzinami szczytu opłata za przejazd wzrasta z 6 do 8 dolarów w przypadku płacenia gotówką; dla posiadaczy E-ZPass - z 4 do 6 dolarów

* Opłata za podróż PATH-em wzrasta:

- jednorazowy przejazd z 1,50 do 1,75 dolara - w przypadku zapłaty gotówką,

- w przypadku karty miesięcznej - z 1,20 do 1,30 dolara za jeden przejazd

komentarze, opinie, sugestie - kliknij tutaj aby wysłać e-mail