|
- Jakie sa
Twoje odczucia po walce Andrzeja Goloty z Mike'em
Tysonem?
- Odczucie moze byc jedno - wstyd, wstyd i jeszcze
raz wstyd. Wiadomo - mozna walke wygrac albo przegrac,
ale w roznym stylu. A zachowanie Goloty w piatkowym
pojedynku to zwykle tchorzostwo, nic wiecej. Jesli
ktos zastanawia sie nad sensem boksowania, powinien
to robic przed rozpoczeciem kariery zawodowego piesciarza,
a nie podczas najprawdopodobniej najwazniejszej walki
w swoim zyciu. Moge sie zalozyc, ze 99 procent bokserow
wolaloby nastepne pol roku spedzic w szpitalu, niz
zejsc z ringu w ten sposob, jak uczynil to Golota.
Na jego tchorzostwo nie ma zadnego logicznego wytlumaczenia.
Zwlaszcza ze po nokdaunie w pierwszej rundzie, w drugiej
boksowal juz calkiem przyzwoicie. Przyznam szczerze,
ze do tego momentu bylem zaskoczony przebiegiem walki
- jak najbardziej in plus. Zauwazylem, ze pod koniec
drugiej rundy Tyson juz zaczynal tracic panowanie
nad soba, byl coraz bardziej sfrustrowany, ze jeszcze
nie udalo mu sie znokautowac Andrzeja...
- Po walce Golota mowil, ze Tyson w zwarciu uderzal
go glowa w podbrodek.
- Trudno mi to komentowac. Jezeli nawet jest to prawda,
to fakt ten dzialal niewatpliwie na... korzysc Goloty.
Nieczyste zagrania byly bowiem swiadectwem nasilajacej
sie frustracji jego przeciwnika. Znaczyloby to, ze
Andrzejowi udalo sie czesciowo wyprowadzic Tysona
z rownowagi. Niestety, przed walka Golota mowil bunczucznie,
ze odpowie faulem na kazdy faul przeciwnika, a w czasie
walki jakby bal sie go rozzloscic.
- Jako profesjonalny piesciarz powiedz, czy takiego
rywala jak Tyson mozna sie wystraszyc tak, aby zupelnie
stracic kontrole nad swoim zachowaniem?
- Mysle, ze nie. Ja juz w swojej karierze przegrywalem
zarowno przez nokaut, jak i przez kontuzje. Boks to
trudny sport, ale bez przesady. Przeciez Tyson by
go nie zabil! Andrzej doskonale wiedzial, jaki zawod
wybiera... Jesli natomiast chodzi o jego urazy, ktorych
nabawil sie w czasie piatkowego pojedynku, rozciety
luk brwiowy oraz peknieta skora na policzku (jak sie
pozniej okazalo - zlamana kosc policzkowa i wstrzas
mozgu - przyp. red.) to doprawdy kosmetyczne kontuzje.
W walkach wagi ciezkiej - jak najbardziej na porzadku
dziennym. Dlatego nie byl to bez najmniejszych watpliwosci
powod dla ktorego Golota mogl przegrac te walke. On
po prostu stchorzyl. Nawet nie wiesz, jak fatalnie
sie z tego powodu czuje. Teraz musze sie tlumaczyc
przed swoimi znajomymi, rowniez mieszkajacymi w Stanach
Zjednoczonych, ktorzy od soboty dzwonia do mnie bez
przerwy. Bo Golota nie walczyl sam dla siebie - on
reprezentowal nas wszystkich, Polske i nam wszystkim
wystawil takie swiadectwo, jakie widzielismy... Przyznam
szczerze, ze nie pamietam, aby w walce o takiej randze
jeden z piesciarzy zwyczajnie uciekl ringu. Oliver
McCall rozplakal sie w czasie pojedynku z Lennoxem
Lewisem, ale akurat on byl wowczas pod wplywem narkotykow.
"Wyczyn' Goloty nie ma chyba odpowiednika w kronikach
tego sportu...
Czy nadal podtrzymujesz swoja deklaracje o checi
walki w Polsce z Andrzejem Golota?
Tak. Niewatpliwie moim atutem - w przeciwienstwie
do Goloty - jest mocna psychika. Chcialbym wiec, aby
do tej walki doszlo. Rowniez z tej przyczyny stracilem
dwa miesiace na przygotowania do planowanego wczesniej
pojedynku oraz duzo pieniedzy, ktore - wbrew obietnicom
pana Rozalskiego oraz firmy Main Events - nigdy nie
zostaly mi zwrocone. Z drugiej strony, nie wiem, kto
teraz wylozylby na taki pojedynek pieniadze. Golota
obecnie kojarzy sie bardzo zle i nikt powazny nie
bedzie w jego walki inwestowal. Takie starcie mogloby
sie sprzedac wylacznie na naszym rynku, chociaz nawet
tutaj niekoniecznie, gdyz Telewizja Polska nie jest
chyba zadowolona ze swej ostatniej inwestycji... Niemniej,
swoja gotowosc podtrzymuje, lecz jednoczesnie watpie,
czy ktos jeszcze bedzie chcial dawac powazne pieniadze
na Andrzeja Golote.
Czy uwazasz, ze to juz jest koniec Andrzeja
Goloty?
Zdecydowanie tak. On juz po walce z Grantem mial
opinie faceta, ktory sie poddaje. A ponoc najtrudniejszy
jest ten pierwszy raz. Gdy zrezygnujesz - w przyszlosci
robisz to samo. Teraz wszyscy wiedza, ze Golota jest
tchorzem. Dla "rekinow' bokserskiego swiatka przestal
on istniec w piatkowy wieczor...
Rozmawial: Marcin Harasimowicz
|