|
Greenpoint to
dosyc osobliwe miejsce. Dowiedzialem sie, ze podczas
ostatniej wizyty zrobiles sobie po nim spacer z kamera.
Czy polska dzielnica stanie sie inspiracja do jednej
z Twoich piosenek?
Tak, juz sie stala. Skonczylem w studiu prace z
zespolem, z ktorym dorywczo cos robie, bardziej jako
producent niz wokalista, ale jako wokalista troche
tez. No i zrobilismy taka dwuodcinkowa piosenke o
dziewczynie, ktora przyjezdza na Greenpoint i tam
rozpoczyna nowy rozdzial swojego zycia. Bardzo przyjemna
piosenka tak mi sie wydaje.
Kiedy bedzie mozna ja uslyszec?
Przywioze ja na ten koncert, jeszcze w wersji nagranej
na CD-ROM, bo dopiero skonczylismy prace w studiu.
Nie wiem jeszcze, kiedy ukaze sie na plycie. Natomiast
te piosenke przywioze kolegom z Exitu i niewatpliwie
zrobie wszystko, zeby mozna ja bylo uslyszec w Exicie
przed naszym koncertem.
Do Nowego Jorku przyjezdzasz po raz kolejny. Gdzie
Twoim zdaniem mozna sie tu najlepiej zabawic?
Czy ja wiem?
W czasie moich pierwszych wizyt, trzech czy czterech,
glownie sie poruszalem w rejonach Village. Tam jest
taki bar International i tam sie glownie zabawialem...
Musze tego pojecia uzywac szeroko. Natomiast teraz,
juz po okresie szalonych zabaw, postrzegam bardziej
Nowy Jork z perspektywy turystycznej. Wole tu spedzic
caly dzien, ogladajac rozne rzeczy, niz przygotowywac
sie w domu na nadejscie nocy i do zabawiania w roznoraki
sposob. Zwlaszcza ze ostatnio bylem tu z cala rodzina
i sluzylem za przewodnika, pokazujac miejsca, ktore
ja znam, a ktorych oni nie widzieli, bo byli w Nowym
Jorku pierwszy raz. Potraktowalismy ten wyjazd bardziej
wycieczkowo-turystycznie.
Gdzie na spacer pojdziesz tym razem?
Jeszcze nie wiem. Przyjezdzam tu na bardzo krotko,
tylko na dwa dni. Przylatuje troche pozniej niz caly
zespol, bo mam jeszcze do dokonczenia prace w studiu.
Na pewno chcialbym sie jeszcze raz, za dnia, udac
na Greenpoint i nakrecic pare ujec do tej piosenki,
o ktorej mowilem na poczatku. Chce do niej zrobic
teledysk i konieczne sa ujecia z polskiej dzielnicy.
Bedzie to spacer powiazany troche z powinnosciami
zawodowymi. A potem... nie wiem... Okaze sie w praniu.
Grales juz w Coney Island High i CBGB's. Ktory
z do tej pory zagranych koncertow w Nowym Jorku byl
najlepszy? Czy dobrze sie rozumieliscie z publicznoscia?
Raczej dobrze,
poniewaz publicznosc jest w duzej mierze polskojezyczna
i sa to ludzie, ktorzy co az mnie zaskoczylo podczas
pierwszego przyjazdu do Stanow Zjednoczonych po
pierwsze, wiedza o biezacych sprawach Polski bardzo
duzo, a po drugie, wydaje mi sie, ze sa spragnieni
krajowych nowosci muzycznych. Oczywiscie w Stanach
Zjednoczonych maja szerokie spektrum tego wszystkiego,
co sie dzieje w swiatowej kulturze, szczegolnie w
sferze anglojezycznej, natomiast jesli chodzi o stricte
polskie rzeczy, to jest zdecydowanie gorzej. Wlasciwie
jedynym kontaktem sa jakies plyty, ktore im rodzina
wysle albo ktore kupia podczas wizyt kraju. Czasem
moga pojsc na koncerty zespolow, ktore tu przyjezdzaja.
Rozumiemy sie dobrze i wydaje mi sie, ze przeplyw
fluidow nie budzi zastrzezen. Ktory koncert byl najlepszy?
Jesli mowa o Kulcie, to mysle, ze wlasnie ten w Coney
Island High. Byl to bardzo goracy i energetyczny koncert,
do tego jeszcze bardzo dobrze przygotowany od strony
dzwiekowej. Jednak amerykanskie kluby, w ktorych sie
gra muzyke od x lat, po prostu potrafia zrobic oprawe
brzmieniowa o wiele, wiele lepiej niz miejsca, w ktorych
dzieje sie to od przypadku do przypadku. Jesli chodzi
o Kazika na Zywo, moj drugi zespol, to wydaje mi sie,
ze bardzo udany byl koncert w Exicie. Szczerze mowiac
bylem bardzo zaskoczony, ze ten klub jest na tak wysokim
poziomie i tak profesjonalnie zorganizowany. Ogolnie
calosc apanazu jest bardzo zadowalajaca. Poza tym
jeszcze wspomne o pierwszym w ogole koncercie, ktory
gralismy w USA. Odbyl sie w nie istniejacym juz Oak
Theatre, w Chicago. Dla nas bylo to zaskoczenie, bo
po wysluchaniu roznych glupot w kraju jechalismy do
Stanow Zjednoczonych, szczerze mowiac, z nastawieniem,
ze trzeba tutaj ludziom opracowac raczej repertuar
Mazowsza. Okazalo sie, ze to w ogole nieprawda, ze
sa to zasciankowe, glupie opinie. Koncert w Chicago
byl jakby zdarciem kurtyny z tych nie do konca rozwaznych
sadow, ktorym dalismy wiare.
Na jaka publicznosc liczycie glownie na koncertach,
tak jak mowisz polskojezyczna, czy sa one skierowane
tez do Amerykanow? Czy macie nadzieje na spory udzial
Amerykanow?
Nie, raczej nie. Zdaje sobie sprawe, ze nawet jesli
przekroczylibysmy bariere jezykowa, to jednak tresci
i slowa piosenek, ktore spiewam, sa przede wszystkim
czytelne dla ludzi, ktorzy przynajmniej jakis czas
swojego swiadomego zycia spedzili w Polsce. Natomiast
jesli chodzi o strone muzyczna to roznie. Wiem rowniez,
ze po tylu latach grania jestesmy od strony wystepu
koncertowego nadal w miare atrakcyjni. Jezeli komus
nie przeszkadza nierozumienie tekstow, a ja na przyklad
w latach szczeniecych sluchalem zagranicznych zespolow
rozumiejac bardzo niewiele z tego, co one wyspiewuja
i mi sie podobalo, to wtedy moze i tez znajdzie cos
dla siebie. Natomiast czesciowo pogodzilem sie. Nie
jest to pogodzenie, ktoremu towarzyszy jakas tam rezygnacja.
Jestem jednak swiadomy, ze jestem tworca ze wszech
miar przynaleznym do tego czasu i tego terytorium,
w ktorym zyje. Jestem artysta regionalnym.
Dlaczego polskie zespoly tak rzadko moga sie przebic
do klubow na Manhattanie? Wystepuja glownie dla Polonii,
a nie dla Amerykanow.
Wystepy na Manhattanie sa tez w duzej mierze dla
Polonii. Prawdopodobnie wynika to z faktu, ze jest
to drazenie dzialki, ktora zostala wymyslona i najlepiej
robiona jest od lat przez Anglosasow: Anglikow i Amerykanow.
W Stanach narodzil sie po roznych fluktuacjach rock
and roll i jego roznego rodzaju rozgalezienia. Najlepiej
zostal, z racji bliskosci kulturowej, przyjety w Anglii
i te dwa kraje sa liderami jesli chodzi o muzyke rockowa,
ktora, z tego co widze, juz sie konczy, bo 2000 rok
to jest ewidentna zamiana gitary na mikser z dwoma
gramofonami; tam dominacja Anglosasow nie jest juz
tak widoczna jak w rocku. Ale glownie do tej pory
z polskiej strony na swiatowy rynek padaly propozycje
rockowe, no i jesli ktos nie czuje jakiegos sentymentu,
to woli obejrzec western amerykanski niz jego NRD-owska
podrobke.
W jakim skladzie wystapicie tym razem?
Teraz jest to juz siedmioosobowy zespol . Z trebaczem,
gitarzysta, ewentualnie dwoma, klawiszowcem, perkusista,
basista oraz sekcja deta, zlozona z waltorni, trabki
i saksofonu, na ktorym sie udzielam w przerwach miedzy
spiewaniem. Sklad jest rozbudowany, ale pozostaje
w konwencji rockowej.
Jakich utworow sie mozemy spodziewac? Czy mozemy
liczyc na takie piosenki, jak: "Baranek", "Krew Boga",
"Czarne slonca" czy "Polska"?
Tak.
Czy ksiazka o Kulcie, Kaziku i Kaziku na Zywo pod
tytulem: "Kult Kazika" bedzie dostepna rowniez tutaj?
Ona jeszcze nie poszla do druku, poniewaz musze
przejrzec efekt koncowy, a ostatnio nie mialem czasu
tego zrobic. Prawdopodobnie dopiero ukaze sie w polowie
pazdziernika, wiec jeszcze trzeba troche poczekac.
Co jest Twoim najwiekszym marzeniem artystycznym?
Jestem bardzo zadowolony z tego, co robie. Mam
bardzo duza doze wolnosci, jako czlowiek i jako artysta
. To sie w duzym stopniu u mnie laczy, bo muzyka anektuje
bardzo duze obszary mojego zycia. Niech bedzie zatem
tak, jak jest. Chcialbym jak najdluzej moc robic to,
co mi sie podoba i to, na co mam ochote.
Zycze zatem, zeby zawsze bylo tak, jak jest. Dziekuje
bardzo za rozmowe.
|