'Cale zycie robilem filmy dla polskiej widowni'

MISTRZ WAJDA

Przed kilku dniami odbyla sie w Paryzu premiera "Pana Tadeusza". Stad Andrzej Wajda udal sie wraz z malzonka, scenografem Krystyna Zachwatowicz, do Hollywood. W czasie uroczystosci wreczenia nagrod Amerykanskiej Akademii Filmowej, w niedziele 26 marca, polski rezyser otrzyma honorowego Oscara za caloksztalt tworczosci. Udalo mi sie zadac Andrzejowi Wajdzie ­ w imieniu Czytelnikow "WEEKendu" ­ kilka pytan.

­ Panskie filmy, mimo ze osadzone zawsze w realiach polskich i odwolujace sie do polskich tradycji artystyczno-literackich, naleza do kanonu kina swiatowego. Na czym polega ich uniwersalna "sila przyciagania"?

­ Mysle, ze realizm tych filmow pozwolil przeniesc sie widowni zagranicznej, w tym amerykanskiej, w trudny do zrozumienia i daleki swiat "Kanalu", "Popiolu i diamentu" czy "Czlowieka z zelaza". A symbolizm tych filmow ulatwil ich zrozumienie. Poniewaz obraz jest sila filmu, staralem sie wyrazic to, co mam do powiedzenia poprzez wizualnosc. Wielka role w tym procesie porozumienia z zagraniczna widownia odegrali polscy aktorzy, z ktorymi pracowalem: Cybulski, Olbrychski, Janda, Radziwillowicz, Pszoniak i wielu, wielu innych.

­ Nawet wtedy, kiedy Panskie kino jest bardzo wspolczesne, wlacza Pan do niego elementy rekonstrukcji wydarzen z przeszlosci. Czy wyobraza sobie Pan tworzenie kina bez takiego wymiaru historycznego?

­ Nas samych i nasza wspolczesnosc uksztaltowala nasza tragiczna przeszlosc. Sto lat niewoli, kiedy Polska zniknela z mapy Europy, krotkie 20 lat miedzy wojnami i zaraz 5 lat hitlerowskiej okupacji i 45 lat zaleznosci od sowieckiego systemu. Wielki francuski filozof Jean Jacques Rousseau napisal w 1771 roku o Polakach: "Nie mozecie przeszkodzic, by was polkneli; postarajcie sie przynajmniej, by was nie mogli strawic".
Tak sie tez stalo po 200 latach ­ w 1980 roku. Najpotezniejszy Zwiazek Sowiecki nie mogl strawic dziesieciomilionowej "Solidarnosci". Kim bylbym jako Polak, gdybym nie znal tego wyzwania francuskiego mysliciela?

­ Czy sa jeszcze jakies tematy zwiazane z (nowsza) historia, ktore mialby Pan ochote podjac w swoich filmach? Ktore Pana interesowaly, ale nie udalo sie ich przeniesc na ekran?

­ Takim tematem jest zbrodnia katynska, najwieksze tabu w stosunkach Polski z ZSRR. Teraz przystepuje do tego filmu. Jest to tym bardziej moj obowiazek, ze moj ojciec, kapitan Jakub Wajda, zostal tam zamordowany wraz z 15 tysiacami oficerow.

­ Czy mlode pokolenie filmowcow polskich ma takze poczucie uwiklania w historie?

­ Chcialbym, aby mogli tego uniknac i byc wolnymi artystami, ale sukces "Pana Tadeusza" wskazuje na to, ze jeszcze ciagle polskie sprawy wyrazone w naszej literaturze romantycznej moga liczyc na znacznie liczniejsza, milionowa widownie.

­ Czy fenomenalny sukces tego filmu w Polsce byl dla Pana zaskoczeniem?

­ Tak! W polskich kinach przewazaja w repertuarze amerykanskie filmy rozrywkowe; to one ksztaltuja mloda widownie. Jestem zdumiony, ze to ta mloda widownia ­ a nie tylko starsze pokolenie widzow ­ zdecydowala sie wybrac do kina na ten polski film. W rezultacie w Polsce w 1999 roku 14 milionow widzow obejrzalo polskie filmy, co stanowi 60% tych, ktorzy przyszli do kina. A przeciez w naszym kraju zadne specjalne prawo nie chroni naszych polskich filmow na wolnym rynku.

­ Czy mysli Pan, ze film spotka sie z rownie dobrym przyjeciem za granicami Polski?

­ Nie wiem. Pewnie nie, ale ja cale zycie robilem filmy dla polskiej widowni. Niektore z nich zainteresowaly widzow na swiecie, to byla moja dodatkowa nagroda, zawsze niespodziewana i zawsze pozadana.

­ Dziekuje z rozmowe i zapewniam Pana, ze Polonia amerykanska przyjmuje film brawami i lzami wzruszenia wszedzie tam, gdzie pokazujemy "Pana Tadeusza".

Z Andrzejem Wajda rozmawiala Hanna Kosinska-Hartowicz


Zapraszamy do przeczytania recenzji 'Pana Tadeusza' autorstwa Zbigniewa Basary


Oscarowy weekend konczy organizowane przez firme Film Art pokazy "Pana Tadeusza" w Nowym Jorku.

Ostatnie odbeda sie w niedziele 26 marca o godz. 11:00 przed poludniem, 2:15, 5:00 i 8:15 wieczorem. Nastepnie film bedzie pokazywany 3 i 4 kwietnia w Ft. Lauderdale na Florydzie, 15 i 16 kwietnia w Rutherford w New Jersey oraz 30 kwietnia w Buffalo w stanie Nowy Jork.


 

 

 

ARCHIWUM

John Codling

Jerzy Koss

Andrzej Wajda

Mariusz Czerkawski

Jav Michalski