



Wisława Szymborska urodziła się 2 lipca 1923 roku, nie jest jednak pewne gdzie. W metryce poetki wymieniono Bnin, przekazy rodzinne głoszą jednak, że urodziła się w Kórniku. Z Wielkopolski rodzina Szymborskich przeniosła się do Krakowa.
Jako poetka Szymborska zadebiutowała w marcu roku 1945 wierszem "Szukam słowa" w dodatku do "Dziennika Polskiego". Pierwszy opublikowany tomik to "Dlatego żyjemy" (1952). Krytycy oceniają, że dopiero wydany w roku 1957 roku tom "Wołanie do Yeti" stał się właściwym debiutem poetki; widoczne są już w nim charakterystyczne cechy jej poetyki - aforystyczność i stosowanie paradoksu jako podstawowej figury retorycznej.
Kolejne tomy jej wierszy to: "Sól" (1962), "Sto pociech" (1967), "Wszelki wypadek" (1972), "Wielka liczba" (1976), "Ludzie na moście" (1986), "Koniec i początek" (1993), "Chwila" (2002), "Dwukropek" (2005) i "Tutaj" (2008).
Szymborska opublikowała zaledwie około 350 wierszy.
W uzasadnieniu werdyktu przyznającego Szymborskiej literacką Nagrodę Nobla w 1996 roku członkowie Szwedzkiej Akademii napisali, że nagrodę przyznano "za poezję, która z ironiczną precyzją odsłania prawa biologii i działania historii we fragmentach ludzkiej rzeczywistości".
Wisława Szymborska urodziła się 2 lipca 1923 roku na Prowencie, obecnie: Kórnik pod Poznaniem. W 1931 roku zamieszkała w Krakowie. Podczas okupacji na tajnych kompletach zrobiła maturę, a po wojnie studiowała polonistykę i socjologię na Uniwersytecie Jagiellońskim. Debiutowała w 1945 roku w krakowskim "Dzienniku Polskim". W latach 1947-1948 była sekretarzem dwutygodnika oświatowego "Świetlica Krakowska", zajmowała się między innymi, ilustracjami do książek. W 1952 roku ukazał się w Warszawie jej pierwszy tom poezji "Dlatego żyjemy". Początkowa tworczość poetki była zgodna z wymogami socrealizmu, a nawet zdarzały się jej utwory opiewające stalinizm. Szymborska publikowała też na łamach "Życia Literackiego" felietony z cyklu "Lektury nadobowiązkowe", wydane później w latach 80. w formie książkowej.
W okresie PRL w 1953 roku Wisława Szymborska wraz innymi ludźmi kultury podpisała Rezolucję Związku Literatów Polskich w Krakowie w sprawie procesu krakowskiego. Dokument był poparciem dla komunistycznych władz, które dopuściły się aresztowania księży kurii krakowskiej i skazania ich w sfingowanym procesie pokazowym. W 1964 roku Szymborska znalazła się wśród sygnatariuszy sfałszowanego przez władze protestu potępiającego Radio Wolna Europa za nagłośnienie Listu 34. Do 1966 roku poetka należała do PZPR.
Po usunięciu z partii Leszka Kołakowskiego, oddała legitymację partyjną. Odcięła się też od swojej wcześniejszej twórczości. Jeszcze w 1957 roku Szymborska nawiązała kontakty z paryską "Kulturą" i Jerzym Giedroyciem. W 1975 roku podpisała list 59, w którym czołowi polscy intelektualiści protestowali przeciwko zmianom w konstytucji, wprowadzającym zapis o kierowniczej roli PZPR i wiecznym sojuszu ze Związkiem Radzieckim. Rok później, po wydarzeniach radomskich odeszła z redakcji "Życia Literackiego". Publikowała w Odrze”, „Twórczości”, „Współczesności”, „The Literary Review”.
Wisława Szymborska udzielała się też społecznie, między innymi była pomysłodawczynią przyznawania tytułu Społecznik Roku i założycielką funduszu na ten cel. Przekazała też część Nagrody Nobla na zakup okien do Europejskiego Centrum Przyjaźni Dziecięcej w Świdnicy. Otrzymała wówczas Dziecięcą Nagrodę Serca. Od 1997 roku poetka miała Honorowe Obywatelstwo Stołecznego Królewskiego Miasta Krakowa, z którym była związała przez kilkadziesiąt lat.
BAT (PAP, IAR)
niech jej ziemia lekką będzie… partii już nie nachwali…“Partia. Należeć do niej.
Z nią działać. Z nią marzyć. Z nią w planach nieulękłych.
Z nią w trosce bezsennej. Wierz mi to najpiękniejsze
co się może zdarzyć”.
“Jaki rozkaz przekazuje nam
na sztandarach rewolucji profil czwarty?
- Pod sztandarem rewolucji wzmacniać warty!
Wzmocnić warty u wszystkich bram!
Oto Partia - ludzkości wzrok.
Oto Partia: siła ludów i sumienie.
Nic nie pójdzie z jego życia w zapomnienie.
Jego Partia rozgarnia mrok…”
GW - bedziecie strasznie ubolewac nad strata nastepnej/nastepnego komunisty
Stalinowska, komunistyczna kreatura. O zmarłych nie wypada mówić źle. Ale nie w Polsce, i nie po 10.04.2010. Teraz już można, a nawet trzeba. Więc może ktoś jej przypomni - tam, na górze - ten apel o mordowanie księży krakowskich i wiersz żałobny po śmierci ojca wszystkich katów - Józefa Wissarionowicza Stalina.
Niedobrymi ludzmi sa ci,ktorym podoba sie swinska dzialalnosc pisu,ale ty warszawiak jestes najgorszym lachmyta pod Sloncem.Dla ciebie nie ma zadnych wartosci.Szatan wcielony w czlekoksztaltna postac Kaczynskiego jest tylko dla ciebie swietoscia.Czy ty w ogole jestes czlowiekiem ?
Na temat W.Szymborskiej zgadzam się z “warszawiak”. W tym poście chciałem się odnieść do “komunikatywnej” i “kolczatki”. Są to osoby które, nie są w stanie podjąć żadnej merytorycznej dyskusji. Każdy temat poruszany przez te osoby na forum ND będzie się kończył obrażaniem i inwektywami w tle z PISem i J. Kaczńskim. Proponuję ignorować te osoby i nie odpowiadać na ich posty
Dla irenyg, warszawiaka i innych - już osiemdziesiąt parę lat temu pisał o was inny wybitny polski poeta:
Straszne mieszkania. W strasznych mieszkaniach
Strasznie mieszkają straszni mieszczanie.
Pleśnią i kopciem pełznie po ścianach
Zgroza zimowa, ciemne konanie.
Od rana bełkot. Bełkocą, bredzą,
Że deszcz, że drogo, że to, że tamto.
Trochę pochodzą, trochę posiedzą,
I wszystko widmo. I wszystko fantom.
Sprawdzą godzinę, sprawdzą kieszenie,
Krawacik musną, klapy obciągną
I godnym krokiem z mieszkań – na ziemię,
Taką wiadomą, taką okrągłą.
I oto idą, zapięci szczelnie,
Patrzą na prawo, patrzą na lewo.
A patrząc – widzą wszystko oddzielnie
Że dom… że Stasiek… że koń… że drzewo…
Jak ciasto biorą gazety w palce
I żują, żują na papkę pulchną,
Aż papierowym wzdęte zakalcem,
Wypchane głowy grubo im puchną.
I znowu mówią, że Ford… że kino…
Że Bóg… że Rosja… radio, sport, wojna…
Warstwami rośnie brednia potworna,
I w dżungli zdarzeń widmami płyną.
Głowę rozdętą i coraz cięższą
Ku wieczorowi ślepo zwieszają.
Pod łóżka włażą, złodzieja węszą,
Łbem o nocniki chłodne trącając.
I znowu sprawdzą kieszonki, kwitki,
Spodnie na tyłkach zacerowane,
Własność wielebną, święte nabytki,
Swoje, wyłączne, zapracowane.
Potem się modlą: “od nagłej śmierci…
…od wojny… głodu… odpoczywanie”
I zasypiają z mordą na piersi
W strasznych mieszkaniach straszni mieszczanie.
A ty byłaś taka niezłomna? Siedziałaś w pierdlu stalinowskim? Działałaś w opozycji od drugiej połowy lat 50.? Podpisywałaś listy protestacyjne w latach 60.? Drukowałaś znakomite wiersze i eseje w drugim obiegu i paryskiej Kulturze? Nie wiem ile masz lat, ale podejrzewam, że twoim największym wyczynem antykomunistycznym było zapisanie się do Solidarności w roku 1980 i na tym się skończyło. Więc nie pluj na wielkiego człowieka, który właśnie zmarł.
Sidnej, Sidnej, Sidnej…. Ja osobiscie nie siedzialam w p*****u stalinowskim - a ty siedziales? I ty dzialalesw opozycji? Ale opozycji czego? Nie, nie bylam czlonkiem Solidarnosci - a ty byles? I w jaki sposob ja pluje - przeciez to sa Jej wiersze…
Dzisiaj, przez pare godzin, ogladalam w Dish Network program o Wislawie Szymborskiej. Piekne wspomnienia. Piekne wywiady. Piekna osoba, ale niestety ne bylo ani slowa o jej przeszlosci komunistycznej (poza wzmianka, ze to byla glupota mlodosci) O tym ze majac juz 31 lat, podobno podpisała i przekazała władzom oraz ogłosiła “Rezolucję Związku Literatów Polskich w Krakowie w sprawie procesu krakowskiego… gdzie skazano trzech ksiezy na smierc, a pozostalych na wieloletnie wiezienie… Nie zauwazylam w zadnym z tych wysiadow, aby Szymborska wyrazila sie cokolwiek na ten temat…
W cywilizacji europejskiej jest obyczaj, że kiedy ktoś umrze, przypomina się jego zasługi, a nie wywleka błędy. Szymborska nie dostała Nobla od komunistów. Dostała najważniejszą nagrodę literacką świata za swój talent i osiągnięcia. Wypominanie jej, że jako młoda kobieta napisała parę głupich wierszyków, choć potem była przez całe życie nastawiona na nie do systemu, świadczy nie tylko o braku kultury, ale również chorobliwej małostkowości, wywołanej prawdopodobnie ideologicznym zaślepieniem. Chill out. Pochyl głowę.
Glowe moge pochylic i pochylilam. “Dostała najważniejszą nagrodę literacką świata za swój talent” - tak. Ale jako Polka, mam prawo powiedziec, ze przyczynila sie do mordu ksiezy i innych polskich patriotow w czasie stalinowskiego teroru w Polsce w latach 50-tych. I dziwi mnie bardzo, ze jako wielka osoboa i poetka nigdy, nigdy na ten temat nic publicznie nie
powiedziala.Dla Ciebie, Sidney zbrodnie komunistyczne na Polakach po IIgiej wojnie to bagatela - dla mnie nie

Miala na mysli PIS.
Juz zapomniales jak czytales wierszyki dedykowane towarzyszowi Stalinowi? Slaba masz pamiec. Wtedy PISu jeszcze nie bylo.
Twoj ulubiony prezydent Komorowski oglosi dwa tygodnie zaloby narodowej.
Ulubiony albo nie ulubiony,ale polski prezydent.
A mimo podlych czasow,czytalem duzo lepsza literature.
Na temat W.Szymborskiej zgadzam się z tobą. W tym poście chciałem się odnieść do “komunikatywnej” i “kolczatki”. Są to osoby które, nie są w stanie podjąć żadnej merytorycznej dyskusji. Każdy temat poruszany przez te osoby na forum ND będzie się kończył obrażaniem i inwektywami w tle z PISem i J. Kaczńskim. Proponuję ignorować te osoby i nie odpowiadać na ich posty
Za to ty prostaku jestes w stanie tylko obrzucac blotem uczciwych ludzi,bo sam(a) nigdy nie byles(as) podobny(a) do czlowieka.
Konkurs,
na najbardziej jadowity komentarz o Wislawie Szymborskiej i GW
oficjalnie otwarty !
Chcialam rowniez przypomniec , ze raz w roku The Washington Post robi plebiscyt na Idiote Roku.
Wszyscy pamietamy o polskim akcencie w 2007 roku, gdzie zaszczytne trzecie miejsce zajela pani Ewa Sowinska, poslanka LPR- wspanialego koalicjanta w rzadzie Jaroslawa Kaczyskiego.