




W niedzielne popołudnie członkowie oddziału NJ Kongresu Polonii Amerykańskiej wybrali nowy zarząd. Z żalem pożegnano Ludwika Wnękowicza, który nie chciał już pozostać prezesem.
![]() |
|
Ludwik Wnękowicz podczas pożegnalnego przemówienia
|
Po czternastu latach pełnienia funkcji prezesa tutejszego oddziału (a przy tym przez kilka lat, równolegle funkcji wiceprezesa Zarządu Głównego KPA ds. kontaktów z Polską) Ludwik Wnękowicz, z powodu przeprowadzki na Florydę, postanowił nie kandydować na kolejną, dwuletnią kadencję. Sądząc po brawach i owacyjnym odśpiewaniu "Stu lat", a przede wszystkim, mając na uwadze jego pełną poświęcenia i przynoszącą rezultaty pracę, z pewnością pozostałby – gdyby nie jego decyzja – na tym stanowisku w KPA, najpoważniejszej i najbardziej rozpoznawalnej polonijnej organizacji na świecie.
Zebranie miało charakter sprawozdawczo-wyborczy, zatem w jego pierwszej części wysłuchano sprawozdań wszystkich z zasadzie członków ustępującego zarządu i przedstawicieli komisji, jednogłośnie udzielając przy tym absolutorium.
Sprawozdanie prezesa miało charakter szczególny – pożegnalny. Podsumowując kilkanaście lat pracy pan Ludwik wspomniał o staraniach, by zneutralizować działania przeciwników przystąpienia Polski do NATO w parlamencie USA (np. skupionych wokół Roberta Torricellego), o inicjatywie zaproszenia do udziału w Paradzie Pułaskiego w tamtym czasie ambasadorów Polski, Czech i Węgier oraz orkiestry reprezentacyjnej Wojska Polskiego. Zapewnił, iż działająca z jego inicjatywy przez 3 i pół roku telewizja KPA per saldo nie przyniosła strat, bo na siebie zarabiała, a zrobiła wiele dobrego, choćby na niwie informacyjnej czy przypomnienia interesów naszej grupy etnicznej amerykańskim politykom. To dzięki niemu oddział NJ miał pierwszy w KPA stronę internetową, dając przykład zarządowi w Chicago i innym stanom. To Ludwik Wnękowicz i oddział NJ postulował przeprowadzenie w łonie KPA (i w innych polonijnych organizacjach) lustracji, do czego zresztą przychylają się opinie większości Polaków w USA. Choć postulat odrzucono w Chicago, wielu członków oddziału z New Jersey (w tym przedstawiciele "NDz") i zarząd na ubiegłorocznym zebraniu oświadczenia lustracyjne wypełnili dobrowolnie.
![]() |
|
Dominika Prodziewicz raportowała rezerwy finansowe w wys.
ok. 20 000 dol. |
"26 razy wyjeżdżałem na ogólnokrajowe zjazdy Kongresu (głównie do Chicago, choć nie tylko), byłem na 2 zjazdach Polonii świata, 5 zjazdach (targach) gospodarczych (...), spotykałem się z prezydentami Polski oraz prezydentami i wiceprezydentami USA zabiegając o sprawy Polski i Polonii" – powiedział, wspominając te lata prezes Wnękowicz.
Nie jestem "dziennikarzem śledczym", ale wiadomo mi dobrze, iż Ludwik Wnękowicz nie tylko nie obciążał KPA kosztami przelotów, choć jest to praktykowane, ale przez te lata dokładał do organizacji, mając Bogu dzięki nieźle prosperującą firmę i postawę społecznika.
W części wyborczej komisja nominacyjna przedstawiła kandydatury do zarządu. Jedyną osobą chętną podjęcia się prezesowania był dr Stanisław Śliwowski, dotychczasowy wiceprezes. Jednogłośnie obsadzono też stanowiska sekretarza (ponownie Jacek Moszczyński), skarbniczki (ponownie Dominika Prodziewicz), sekretarza protokolarnego (Tadeusz Olsztyn – Aleksandra Słabisz nie chciała kandydować). Głosowania wymagało natomiast wybranie dwóch wiceprezesów, jako iż kandydatów była troje: Dorothy Sowchuk, Andrzej Burghardt i Jerzy Majcherczyk. Wybrani zostali D. Sowchuk i A. Burghardt. Przysięgę od nowego zarządu odebrał jeden z dwójki (obok Edwarda Wójcika) nestorów KPA – Karol Knapik.
![]() |
|
Jacek Moszczyński podkreślał popularność witryny internetowej
KPA w NJ |
Prezes Stanisław Śliwowski scharakteryzował cztery obszary działania nowego zarządu, a mianowicie: 1) zainteresowanie lokalnymi sprawami w New Jersey i pomoc w działalności miejscowych organizacji, 2) kontakt z władzami stanowymi i samorządowymi i zbliżenie z nimi, by lepiej dbać o interesy Polonii, 3) opiniotwórcze monitorowanie wydarzeń w Polsce, 4) aktywność w zarządzie w Chicago. Przypomniał też wcześniej starożytną definicję polityki, iż jest to "rozumna troska o dobro wspólne". Andrzej Burghardt zobowiązał się do obserwowania wdrożenia przyjętego w Chicago wniosku o powołanie 5-osobowej komisji etyki – pierwszego (choć jeszcze drobnego) kroku w sprawie lustracji. Małgorzata McGrath wyraziła chęć uczestnictwa w życiu organizacji jako dyrektor krajowy z oddziału, co może być uwzględnione na najbliższym zebraniu. Zarząd kontynuować też będzie sprawę bieżącą – zabiegi o więcej punktów wyborczych (na wybory prezydenckie w Polsce) w New Jersey, czego Konsulat Generalny jeszcze nie uwzględnił.
