



Rozmowa z prezesem Stowarzyszenia "Wspólnota Polska", byłym marszałkiem Sejmu RP Maciejem Płażyńskim
![]() |
|
Fot. Ania Navas
Maciej Płażyński przemawia podczas październikowego zjazdu Polonii
w Chicago |
Został Pan zaproszony na Zjazd Polonii, który odbył się w dniach 15 i 16 października w Chicago pod hasłem: "Polonia amerykańska w XXI wieku: wyzwania i możliwości". Pańskie przybycie było tu bardzo oczekiwane. Polonia nie tylko w Chicago, ale w całych Stanach Zjednoczonych łączy ogromne nadzieje z nowymi możliwościami współpracy z Polską. Jak Pan konkretnie widzi tę współpracę?
Polska grupa narodowościowa w USA jest bardzo liczna i rośnie w siłę ekonomicznie. Polska jako kraj jest teraz wolna i demokratyczna, a także coraz silniejsza gopodarczo. Po raz pierwszy w historii pojawiły się możliwości współpracy na zasadach partnerskich.
To, co było niemożliwe jeszcze 10 lat temu, stało się możliwe dzisiaj. Stowarzyszenie "Wspólnota Polska", poprzez Senat, może już współfinansować polskie szkoły, sobotnie szkółki języka polskiego, organizować ośrodki kultury polskiej, tworzyć katedry naukowe na uniwersytetach. Stowarzyszenie to było też jednym ze sponsorów chicagowskiego spotkania Polonii. Współpraca partnerska między Polską a Polonią jest naszą misją w XXI wieku.
Cel jest zaiste szczytny, ale jakie macie możliwości jego realizacji, czyli – krótko mówiąc – jakie są Wasze możliwości finansowe?
Stowarzyszenie "Wspólnota Polska" otrzymuje dotacje państwowe sięgające około 60 mln złotych rocznie. Większość środków pochodzi z Senatu, który od początku III Rzeczypospolitej Polskiej zajmuje się sprawami Polonii i Polaków mieszkających poza granicami kraju.
My tutaj w USA potrzebujemy w mniejszym stopniu pieniędzy na szkoły i szkółki języka polskiego (nie umniejszając bynajmniej ich znaczenia) niż np. Polonia na Kresach. Nam chodzi głównie o poprawienie wizerunku Polonii i Polski w społeczeństwie amerykańskim. Co, Pana zdaniem, "Wspólnota Polska" może zrobić w tej dziedzinie?
Stawiamy na młodzież. Będziemy promować młodych liderów, wymianę studencką między naszymi krajami, wymianę myśli naukowo-technicznej. Wykształceni, dobrze przygotowani młodzi ludzie polskiego pochodzenia mogą w lepszy sposób reprezentować Polskę i Polonię w świecie, przyczynić się do podniesienia jej statusu.
Czy, Pana zdaniem, w pełni wykorzystujemy możliwości w tej dziedzinie?
Zdecydowanie nie. Polonia amerykańska ma olbrzymi, nie w pełni wykorzystany potencjał, zwłaszcza intelektualny. Stanowi największą, ponad 10-milionową grupę ludzi polskiego pochodzenia mieszkających poza Polską. Dlatego tak ważną rzeczą jest wypracowanie sobie przez Polonię w USA większego znaczenia politycznego poprzez zwiększenie aktywności w tej dziedzinie, upominanie się o swoje prawa. Możemy pomóc wam w wielu sprawach, ale jeśli chodzi o pozycję polityczną na terenie USA i zdobycie należnego wam, adekwatnego do liczby i potencjału intelektualnego miejscowej Polonii przedstawicielstwa na wszystkich szczeblach władz rządowych, musicie wywalczyć to sobie sami.
Polityka musi się składać z pięknych idei i słów, ale powinnai być poparta konkretnym działaniem, ciężką pracą.
Pracujmy zatem wspólnie: wy tutaj, w USA, a my w Polsce na nowych, partnerskich zasadach – aby wykorzystać ten ogromny potencjał obu krajów dla wspólnego dobra!
Podczas spotkania w Chicago Polonia dala wyraz temu, iż bardzo liczy na rozwinięcie i utrzymanie współpracy oraz na poparcie Pana Marszałka. Dziękuję Panu za rozmowę.
ROZMAWIAŁA: ANIA NAVAS
| Maciej Płażyński (ur. w 1958 roku) – polityk, prawnik, były wojewoda gdański, jeden z założycieli Platformy Obywatelskiej. Z PO wystąpił w 2003 roku, motywując tę decyzję odchodzeniem partii od jego wizji programowej. Poseł na Sejm RP w III, IV i VI kadencji; w latach 1997-2001 marszałek Sejmu. Od 11 maja 2008 r. sprawuje funkcję prezesa Stowarzyszenia "Wspólnota Polska", największej organizacji polskiej do spraw łączności z Polonią na wszystkich kontynentach. |
