



Na lotnisku w brytyjskim Manchesterze pasażerowie poddawani są nowej kontroli. Poszukując niebezpiecznych materiałów specjalne urządzenie prześwietla podróżnych ukazując dokładnie całą sylwetkę. Pilotażowy program budzi liczne kontrowersje.
![]() |
|
Foto: Archiwum
Obraz z nowego skanera
|
Pasażer wchodzi do specjalnego pokoju; tam aparat rentgenowski dokonuje prześwietlenia. Zdjęcie ukazuje postać człowieka, ale ubranie jest niewidzialne. Niektórzy podróżni czują się tak, jakby ktoś rozebrał ich do naga.
Inni mówią, że prześwietlenie to nic złego, bo bezpieczeństwo jest najważniejsze.
Szefowie lotniska zapewniają, że pracownicy oglądający zdjęcia sylwetek nie widzą twarzy podróżnych, fotografie nie są nigdzie przechowywane; a nowa metoda jest bardzo skuteczna w odnajdywaniu podejrzanych przedmiotów.
Pilotażowy program potrwa rok, przez ten czas będzie można wybrać pomiędzy nowoczesnym prześwietleniem, a tradycyjnym wykrywaczem metali i kontrolą osobistą.
bat (IAR)
