



Podczas wspólnej konferencji prasowej z kanclerz Niemiec Angelą Merkel, francuski prezydent zaapelował do przywódców greckich, aby porozumieli się natychmiast w kwestii przyjęcia planu dyscypliny budżetowej.
W niedzielę politycy greckiej koalicji odłożyli na poniedziałek rozmowy w kwestii cięć budżetowych, których domaga się od Aten tzw. trojka, czyli Komisja Europejska, Europejski Bank Centralny (EBC) i Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW).
Unia Europejska wraz z Międzynarodowym Funduszem Walutowym i Europejskim Bankiem Centralnym naciska na szybkie decyzje, między innymi w sprawie obniżenia płac w sektorze prywatnym o 20 procent i ograniczenia przywilejów w opiece zdrowotnej.
Rzecznik Komisji Amadeu Altafaj Tardio powiedział, że władze w Atenach przekroczyły już wszystkie możliwe terminy i powinny jak najszybciej przedstawić konkretne zobowiązania. "Solidarność działa w dwie strony. Teraz piłka jest po stronie Grecji" – podkreślił rzecznik. Podkreślił, że unijni eksperci pracują nad przywróceniem wypłacalności i zapewnieniem wzrostu gospodarczego w tym kraju. Przypomniał, że problemy Grecji wynikają przede wszystkim z faktu, że "bardzo długo żyła ponad stan" oraz, że "gdyby nie była członkiem UE, to by upadła".

Skoro tak “dlugo zyla ponad stan” to czemuz nikt tego nie zauwazyl wczesniej? A po drugie zwykle glupkiem jest w sumie ten, co pozyczal bez sprawdzenia, czy ma szanse dostac swoje pieniadze z powrotem..coz ryzyko kazdego kapitalisty - na tym polega wolny rynek - nieprawdaz?