



Zator w sądach rozpatrujących sprawy deportacyjne i inne dotyczące imigrantów za administracji Baracka Obamy osiągnął rekordowe rozmiary – wynika z raportu Uniwersytetu Syracuse. Wspomnianych spraw jest obecnie, aż o 82 proc. więcej niż 10 lat temu.
![]() |
|
Foto: Archiwum
Zanim imigrant zostanie deportowany musi czekać na rozpatrzenie swojej sprawy średnio 439
|
Według opublikowanego w piątek raportu w pierwszych miesiącach roku budżetowego 2010, który rozpoczął się 1 października zeszłego roku liczba spraw imigracyjnych wzrosła o 23 proc. w stosunku do roku poprzedniego. Aktualnie sądy rozpatrują 228.421 takich spraw.
Średnia oczekiwania na załatwienie sprawy jest również rekordowa i dla całych Stanów wynosi 439 dni. Najdłużej czeka się w Los Angeles średnio 713 dni i w Bostonie 612 dni. Niewiele lepiej jest w Nowym Jorku gdzie imigrant zanim jego sprawę rozpatrzy sąd musi czekać 434 dni.
Raport podaje średni czas oczekiwania co nie znaczy, że nie czeka się dłużej. New York Times przytacza np. przypadek pewnego imigranta z San Marino, który oczekiwał na rozpoczęcie swojej sprawy w Newarku aż 1.376 dni.
Aktualnie nowojorskie sądy imigracyjne rozpatrują 33.854 sprawy imigracyjne, czyli o 30 proc. więcej niż w roku budżetowym 2008. Na deportację oczekuje najwięcej Chińczyków – ponad 11 tys. Następną grupa imigrantów, których spraw jest najwięcej są przybysze z Salwadoru – 1.529 osób.
Według Sarah M. Burr asystentki głównego sędziego imigracyjnego w Nowy Jorku zator powstał przede wszystkim w wyniku ożywionej działalności Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego (DHS), który aresztuje imigrantów na potęgę.
"Podczas gdy nasze sądy cierpią na niedobór funduszy i w związku z tym brak wystarczającej liczbę sędziów do rozpatrywania spraw, oni ( DHS – przyp. NDz) mają pieniądze, cała armię nowych prawników i po prostu zasypują sądy imigracyjne ludźmi" – mówi Burr.
Raport Uniwersytetu Syracuse stwierdza, że podjęte jeszcze za czasów George'a W. Busha wysiłki dla zwiększenia liczby specjalistycznych sędziów nie przyniosły rezultatów. Stało się nawet odwrotnie. Liczba takich sędziów od kwietnia zeszłego roku spadła. W Nowym Jorku było ich 229, a obecnie jest 227.
W odpowiedzi na te dane biuro nadzorujące sądowe sprawy imigracyjne w mieście odpowiedziało, że prowadzi właśnie nabór specjalistycznych sędziów, których wkrótce ma być 280.
bat (r)
