



O wycofanie podpisu i rozpoczęcie od nowa konsultacji w sprawie ACTA apelował jeden z uczestników debaty, która odbywa się w kancelarii premiera.
" Chcemy rozmawiać, bo domyślamy się - także z powodu zakresu niepokoju - że coś jest na rzeczy, czego my być może nie dostrzegamy, nie rozumiemy" - odparł Tusk.
Premier podkreślił, że "nie będzie wycofania podpisu", ale również "nie będzie wniosku o ratyfikację" tak długo, jak długo będzie miał wątpliwości i jak długo wątpliwości będą miały władze demokratyczne.
Tusk odniósł się też do pytań dlaczego konsultacje w sprawie umowy ACTA odbyły się późno i w wąskim gronie. "My w swoim postępowaniu posługujemy się przepisami prawa. Umowy międzynarodowe, umowy handlowe nie podlegają żadnemu trybowi konsultacji, to nie jest tylko polska specyfika" - tłumaczył. Zaznaczył, że w związku z tym Polska nie złamała żadnej reguły.
"Wręcz przeciwnie. Minister Zdrojewski, przewrażliwiony na punkcie twórców - bo jest ministrem kultury - konsultował to ze środowiskami na rzecz ochrony praw własności - bo tak rozumiał swój obowiązek. I wykroczył (...) poza rutynę - wykonał pewien tryb konsultacji, w jego mniemaniu z najżywotniej zainteresowanymi skutkami ACTA, szeroko pojętymi twórcami. Chociaż nawet nie miał obowiązku tego robić" - zauważył Tusk.
Premier zapowiedział ujawnienie wszystkich możliwych do opublikowania dokumentów związanych z umową ACTA, pełną otwartość w sprawie ujawnienia przebiegu prac nad umową. Zapewnił też, że nie ma żadnej tajnej dokumentacji w tej sprawie.
Przedstawiciele środowisk zaangażowanych w ochronę wolności w internecie mówili między innymi, że podpisanie przez rząd ACTA nie wnosi nic nowego do polskiego prawa, jeżeli chodzi o ochronę praw autorskich w internecie, daje natomiast urzędnikom narzędzia i swobodę działania w ściganiu użytkowników internetu. Ich zdaniem, ACTA umożliwia urzędnikowi podjęcie kroków nawet niezgodnych z konstytucją. Podkreślali przy tym, że nie zgadzają się na ACTA w żadnej formie, od rządu oczekują natomiast konkretnych działań, a nie - jak mówili - obietnic bez pokrycia.
Szef rządu mówił, że czasu na dyskusję z internautami jest wiele. Jego zdaniem, pierwszą datą graniczną jest połowa czerwca, gdy Parlament Europejski będzie rozpatrywał wniosek Komisji Europejskiej w sprawie umowy.
Na debatę do kancelarii premiera zaproszono między innymi blogerów, dziennikarzy, prawników, przedsiębiorców, przedstawicieli uczelni, środowisk zrzeszających twórców, branży internetowej oraz organizacji pozarządowych i administracji publicznej. Najważniejsze organizacje walczące o wolność w internecie postanowiły jednak zbojkotować debatę.
BAT (PAP, IAR)
Ta cała debata to jedna wielka ściema i próba robienia ludziom wody z mózgu! Tusk powinien podać się do dymisji. Jest pozbawionym honoru hipokrytą. Przykłady niespełnionych obietnic wyborczych - obniżenie podatków, zniesienie obowiązku meldunkowego, ograniczenie przywilejów władzy, wprowadzenie podatku liniowego, o takich pierdołach jak likwidacja abonamentu rtv nie warto wspominać.
warszawiak,
Palikot coraz blizej takiego urzedu…
Drzyjcie wszyscy homofobii, nietolerancyjni, rasisci, pseudokatolicy…Polacy budza sie z marazmu i coraz glosniej domagaja sie Polski nowoczesnej ,madrej, otwartej na kazdego czlowieka zamieszkalego w Kraju, bez wzgledu na jego pochodzenie, religie i kolor skory.
Za zdradę narodu Polskiego kula w łeb sie należy tak jak za czasów okupacji i stalinizmu ...
To zdrada stanu !!! Musi dojsc do takiego przewrotu jak to było w jednym z karajów rok temu +- ...
Ale żadna telewizja nie wsponiała nawet o tym ... Nowy Dziennik niech napisze o tym panstwie ... Bedzie pierwszy w Polonijnym wydaniu i chyba nawet w usa…

TalkingDuck
Rownie dobrze mozna nazwac Cie smierdzacym slazakiem..
Komu to sluzy?