Michael Jackson na dwa dni przed śmiercią, podczas próby przed londyńskim koncertami, które miały się odbyć w lipcu
Ponad 1,6 mln ludzi stara się dostać darmowe bilety na ceremonię pożegnalną zmarłego 25 czerwca "króla popu" Michaela Jacksona. W poniedziałek okaże się, kto będzie mógł w niej uczestniczyć. Impreza odbędzie się we wtorek w hali sportowej Staples Center w Los Angeles.
Do wylosowania jest tylko 11 tys. biletów. Rejestracja osób chcących wziąć udział w uroczystości żałobnej zakończyła się w sobotę; bilety zostaną rozprowadzone za darmo.
Uczestnicy ceremonii w Staples Center otrzymają bilety i specjalne bransoletki. Kolejne 6500 biletów zostanie rozdanych do pobliskiego obiektu Nokia Theatre. Resztę otrzyma rodzina, przyjaciele "króla popu" i wybrani VIP-owie.
Władze Miasta Aniołów przygotowują się na przybycie tłumów. Zastępca szefa policji Earl Paysinger powiedział, że od 250 tysięcy do 700 tysiecy ludzi może chcieć dostać się w okolicę miejsca ceremonii, pomimo tego że spory obszar wokół Staples Center będzie zamknięty dla ludzi bez biletów.
Problemem są kwestie finansowe. Los Angeles podobnie jak cała Kalifornia ma kłopoty budżetowe. Policja drugiego co do wielkości miasta USA ma około 500 mln. dolarów deficytu. By zapłacić funkcjonariuszom za ochronę niedawnej parady zwycięstwa mistrzów NBA Los Angeles Lakers, trzeba było zorganizować zbiórkę publiczną.
Przedstawicielka władz Los Angeles Jan Perry stanowczo wezwała mieszkańców do pozostania w domach i oglądania ceremonii w telewizji. Jeje nadawanie na żywo zapowiedziało wiele stacji. Transmisje live będą też dostępne w Internecie.
Bliższe szczegóły wtorkowej ceremonii nie są na razie znane.
"Polish Ted" – tak miejscowi policjanci nazywają bezdomnego Tadeusza Zawistowskiego, który od lat tuła się po Main Avenue w Passaic ze swoim psem. Łagodny pit bull, przekornie nazwany przez Teda Killerem lubi ludzi – żyje dzięki przynoszonemu przez nich jedzeniu.
Policja poszukuje sprawcy dwóch napadów z bronią na stacje benzynowe na Brooklynie i Queensie. Do napadów doszło we wtorek nad ranem na stacjach Gulf na Greenpoincie i Astorii.
Klub Europa na Greenpoincie został zamknięty. W piątek wieczorem na opuszczonej kracie osłaniającej wejście do lokalu pojawiły się informacje policji, że decyzję o tym podjął stanowy Sąd Najwyższy powiatu Kings, któremu podlega Brooklyn.
Ron Paul, ubiegający się o republikańską nominację na prezydenta, ogłosił swoje poglądy na politykę imigracyjną. Przyznał, że jest przeciwny zasadom "polegającym na budowaniu ogrodzeń z drutem kolczastym i broni na granicach".
Burmistrz oburzony wcześniejszą decyzją o obcięciu pieniędzy przez fundację Komen dla organizacji Planned Parenthood postanowił przekazać jej ćwierć miliona dolarów z własnej kieszeni. Wobec powszechnego oburzenia fundacja ogłosiła w piątek, że grant zostanie utrzymany.