



Morderczy instynkt przejawił natomiast napastnik, który przed sześcioma tygodniami zaatakował w nocy psa i brutalnie go pobił, powodując głębokie rany na jego łbie. Ted, który podczas napadu głęboko spał, dopiero rankiem ujrzał swojego pupila całego we krwi. O zdarzeniu nie powiadomił policji, ale natychmiast udał się do apteki, w której dostał jodynę. Samodzielnie pielęgnował zwierzę. Przez cztery dni zdezynfekował mu jodyną rany, aż futro na łbie zwierzęcia odbarwiło się na ciemnopomarańczowo.
Wiadomość szybko rozeszła się po okolicy. Lisa Galante, która w Wallington prowadzi sklep zoologiczny, dobrze zna Teda i Killera. Regularnie pomaga obojgu, przynosząc jedzenie. Wspomina, że kiedy zobaczyła Killera po napadzie, o mało nie zemdlała. Kobieta niezwłocznie zabrała psa do lecznicy dla zwierząt, gdzie czworonogowi zaszyto rany i przepisano lekarstwa.
Galante apeluje o zgłoszenie się na policję osób, które mogą coś wiedzieć o pobiciu psa.
W następstwie napadu, w okolicy zrobiło się głośno o bezdomnym Tedzie. Zapytany o swoje losy mężczyzna wyznał, że urodził się w 1947 roku w Polsce. Do Stanów przyjechał w roku 1979, opuszczając tym samym żonę i dwóch synów. Pracował jako kierowca ciągnika siodłowego, wywożąc śmieci na wysypisko poza stanem. Bezdomny jest od 1998 roku, kiedy po pobycie w szpitalu, nie miał jak zapłacić za leczenie.
Ted mówi, że zdolność przetrwania na ulicy w biedzie i zimnie odziedziczył po dziadku, który jako żołnierz Armii Polskiej walczył przeciw Rosjanom. Dodał, że jego ojciec był policjantem, który nienawidził komunizmu i w czasie PRL-u spędził 5 lat w więzieniu. Przez to mężczyzna stracił zaufanie do rządu i administracji.
Co za piekna polska historia…. polski menel, bum i jego zapewne niepolski, pobity pies…. gdyby pies byl polski, to napewno zajela by sie tym polska prokuratura (oni sa w prostej linii od pitbulli) i za uderzenie psa w Polsce mozna dostac nawet 3 lata pierdla….
O malo przepukliny nie dostalem…... ze smiechu…. gdy NDz zaczal wyliczac zaslugi jego przodkow…. zapomnieli zapewne wspomniec o mamusi…. gdy tatus byl na sluzbie, ona oddawala sie ... jakiemus kardynalowi….
@TalkingDuck Kazdy moze opowiadac we wlasnym imieniu to co mu sie “zywnie podoba” ? by uniknac “represji” ??????????? cytat “...Pytany o odpowiedzialność za składanie fałszywych zeznać, Schramm powiedział: - Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego, jeśli ktoś zeznaje w swojej sprawie czy może obawiać się, że wobec niego zostanie sformułowany jakiś zarzut, nawet jeśli ktoś zeznawał nieprawdę, nie podlega karze za składanie fałszywych zeznań - powiedział prawnik. Kary nie może być też - jeśli jest to działanie w obronie własnej - za utrudnianie postępowania.
- Każdy człowiek, jeśli grozi mu kara, może swobodnie kształtować linię obrony, również zeznając nieprawdę - podsumował Schramm…”. http://tvn24.lajt.pl/1733723,1,2,wiadomosc.html
Material jest tak naprawde o pieskim zyciu,natomiast zdjecie jest Teda .Wiec wiedzac ze ND ma klopoty ze znalezieniem materialu i choc zrobienie zdjecia nie Teda ale psa wyszlem na przeciw i znalazlem— Photos: Killer, homeless man’s pit bull, on mend after beating Caly material w jez ang— http://www.northjersey.com/photos/Photos_Killer_the_pit_bull_on_the-mend.html
Dzieki! “Since then, Galante has been visiting Ted and Killer four times a day to make sure the dog gets his medicine. Earlier this week, as the weather turned balmy and the streets got crowded once again, Galante offered the pooch a little TLC at his blanket, which had been moved to a doorway on Main Avenue.
“He’s getting better every day,” Galante said. “I can see it in his eyes. He’s beginning to look like his old self.”

TalkingDuck - jestes chamem, nie masz co innego do robienia tylko znecania sie nad Polakami w sposob tak wulgarny?
irenag
Nie bronie nieeleganckiego komentarza TalkingDuck
ale chcialam zauwazyc, ze to Twoj komentarz jest wulgarny ( po raz kolejny )