Opublikowano: Czwartek 02 lipca 2009

Foto: PAP
Byłemu szefowi MSZ Andrzejowi Olechowskiemu było za ciasno w Platformie Obywatelskiej
Szef Platformy Donald Tusk otrzymał w czwartek oficjalny list od Andrzeja Olechowskiego, w którym ten informuje o rezygnacji z członkostwa w Platformie Obywatelskiej.
"To jest list, który potwierdza stan faktyczny trwający już wiele, wiele miesięcy. Odnoszę wrażenie, że list napisał człowiek trochę rozczarowany niespełnieniem jego własnych aspiracji czy oczekiwań, których ja nie jestem w stanie spełnić" – powiedział w czwartek dziennikarzom szef rządu. Jak dodał, każdy ma prawo do wyboru własnej drogi życiowej. "Oczywiście niektóre sformułowania w tym liście wydają się – delikatnie mówiąc – nieadekwatne do stanu faktycznego. Nie ukrywam, że niektóre sformułowania można by potraktować nawet jako zabawne" – powiedział Tusk.
Andrzej Olechowski – obok Donalda Tuska i Macieja Płażyńskiego – był jednym z założycieli Platformy. Od dłuższego czasu nie uczestniczył w życiu politycznym. Ostatnio pojawiły się w mediach informacje, że może powrócić na scenę polityczną i związać się ze środowiskiem innego byłego polityka PO – Pawła Piskorskiego, który od niedawna jest szefem Stronnictwa Demokratycznego.
"Olechowski faktycznie od prawie dwóch lat się nie udzielał i nie płacił składek" – powiedział polityk PO rzecznik rządu Paweł Graś.
Szef Klubu PO Zbigniew Chlebowski, pytany przez dziennikarzy o wystąpienie Olechowskiego z Platformy, przyznał, że ta informacja go "zasmuciła". Jego zdaniem Olechowski ma "przedziwny talent – czego dotknął, to zmarnował.
"Myślę, że jeśli wystartuje w wyborach prezydenckich – bo na to wygląda – to rezultat będzie podobny, jak w jego wszystkich, dotychczasowych startach" – ocenił wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski.
Zdaniem szefa Stronnictwa Demokratycznego Pawła Piskorskiego, który był jednym z polityków współtworzących Platformę, decyzja Olechowskiego o wystąpieniu z PO jest zapowiedzią jego aktywnego powrotu do życia politycznego.
ja (pap)