



Kamery na stacji benzynowej Gulf przy McGuinness Boulevard zarejestrowały, jak o 3 nad ranem uzbrojony mężczyzna próbuje sforsować zamknięte drzwi. Gdy mu się to nie udaje strzela w szybę, a potem do sprzedawcy. Zabiera pieniądze z kasy i ucieka.
Policja jest zdania, że ten sam mężczyzna pół godziny później pojawił się na stacji Gulf przy 21 Street na Astorii. Tam zagroził bronią sprzedawcy i zabrał mu pieniądze. To także zostało zarejestrowane przez kamerę.
"Powiedział mi 'podnieś ręce do góry i daj mi wszystko, co masz'" – mówi pracownik stacji.
Według policji mężczyzna z bronią obrabował także klienta, który akurat tankował samochód. Złodziej uciekł. Poszukiwany ma około 182 cm wzrostu, w chwili napadu był ubrany w granatowy dres Adidasa, granatową bluzę z kapturem, czarną maskę narciarską i białe rękawiczki firmy Nike.
Sprzedawca ze stacji na Astorii już wcześniej doświadczył napadu w pracy.
"Rozumiem, że takie jest ryzyko w tej pracy – mówi. – Ale nie rozumiem, że ktoś może chcieć kogoś zabić dla pieniędzy. To przerażające. Mam nadzieję, że go złapią".
Postrzelony pracownik ze stacji na Greenpoincie obecnie przebywa w szpitalu.
“”“Policja poszukuje sprawcy dwóch napadów z bronią na stacje benzynowe na Brooklynie i Queensie. “”“”
Nie może być. W Nowym Jorku jest zakaz posiadania broni. Jak to możliwe, że bandyci dokonali napadu z bronią w ręku, skoro jej posiadanie jest nielegalne? Co na to tak Pani Małgorzata Kałuża? (http://www.dziennik.com/publicystyka/artykul/prawo-do-posiadania-broni-zakazac-czy-utrzymac)

...i napewno wtedy zaszlas w ciaze….