



W roku 2012 marszałkami została po raz pierwszy w historii Parady Pułaskiego para. Krystyna Szewczyk-Szczech i jej mąż Kazimierz Szczech odbierając biało-czerwone szarfy zobowiązali się uczynić wszystko, aby przemarsz przez 5 Aleję w Nowym Jorku stał się ważnym, demonstrującym siłę Polaków wydarzeniem.
W trakcie czwartkowego wieczoru padały apele o wzmocnienie obecności Polonii w krajobrazie życia politycznego USA. Mówcy wskazywali na konieczność masowego udziału w amerykańskich wyborach.
Jak przypomniała dr Szewczyk-Szczech, polska parada jest drugą najstarszą w Nowym Jorku, po Columbus Day Parade. Mówiła o bohaterstwie Kazimierza Pułaskiego, ustanowieniu przez Kongres USA w 1929 roku 11 października Dniem Pułaskiego, udziale Polaków w budowaniu, poczynając od XVII wieku, Stanów Zjednoczonych oraz ich osiągnięciach niemal w każdej dziedzinie życia. Nowojorską paradę nazwała największą, najświetniejszą manifestacją polskości na świecie.
"Zrobimy wszystko, aby tegoroczna, 75. Parada Pułaskiego, diamentowa parada pozostała w pamięci wszystkich, którzy wezmą w niej udział" – zaręczała dr Szewczyk-Szczech.
W rozmowie z "Nowym Dziennikiem" powiedziała, że wybór na Wielkiego Marszałka jest dla niej dużym zaszczytem. "Kiedy w Clark zobaczyłam tylu moich pacjentów, którzy przyszli na mnie głosować, byłam po prostu wzruszona. Prawdopodobnie dzięki nim i dzięki moim znajomym zostaliśmy wybrani".
Mówiąc naszej gazecie o swoim przesłaniu dla Polonii dr Kazimierz Szczech za najważniejsze uznał zmobilizowanie naszej społeczności, aby doprowadziła do tego, żeby parada znalazła się w amerykańskich mediach, a zwłaszcza w telewizji publicznej. "Amerykanie lepiej nas dzięki temu zauważą, przez co będziemy mieć większą siłę przebicia" – przekonywał.
W celu sfinansowania przedsięwzięcia w Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej utworzono specjalne konto: Pulaski Parade Promotional Fund, na które można wpłacać datki. Organizatorzy zamierzają zebrać w tym celu 75-100 tys. dolarów.
Za drugie ważne zadanie Wielki Marszałek uznał przekonanie Polaków, aby masowo głosowali. Jego zdaniem Polacy – zwłaszcza młodzi – muszą też mocno angażować się w życie polityczne, żebyśmy mieli swoją reprezentację w radach miejskich czy w Kongresie. "Jest to możliwe, ponieważ nasze dzieci są dobrze wykształcone i są w stanie to zrobić" – przekonywał dr Szczech.
Wielki Marszałek ubiegłorocznej parady Dariusz Knapik zwrócił uwagę, że przygotowanie takiego wydarzenia nie jest przedsięwzięciem jednostkowym. Dziękował też wszystkim za pomoc w jej przygotowaniu.
Symbolem więzi łączącej wszystkich Polaków było przybycie na uroczystość Gabrieli Urbanowicz, która jako dziecko maszerowała w pierwszej Paradzie Pułaskiego w 1937 roku.
W swoim wystąpieniu konsul generalna RP Ewa Junczyk-Ziomecka apelowała, aby w paradzie uczestniczyli nie tylko ci, którzy rokrocznie w niej biorą udział, ale dołączyli do niej także inni, reprezentujący wszystkie środowiska. "Jeśli mogę być w czymś pomocna, służę wam" – zaręczała konsul Junczyk-Ziomecka.
Przewodniczący Komitetu Parady Pamięci Generała Pułaskiego Richard Zawisny wzywał, aby nie zapomnieć, że parada ma na celu uhonorowanie Kazimierza Pułaskiego. "Gdyby nie jego udział w walce o niepodległość Ameryki, być może dzisiaj nie miałaby ona takiej wolności i swobód" – podkreślił. Zachęcał też do wspólnych wysiłków dla dobra naszej społeczności.
Zawisny powiedział "Nowemu Dziennikowi, że zaprosił na czwartkową uroczystość blisko 50 polityków, ale przybył tylko burmistrz Wallington Walter Wargacki, który odczytał proklamację z gratulacjami dla nowych marszałków.
Barwnym i dynamicznym urozmaiceniem czwartkowego spotkania były występy góralskiego zespołu z Koła im. Jana Sabały z Clifton w New Jersey. Na skrzypcach grał David Podlesh, a na fortepianie uczniowie z Kobo Music Studio na Greenpoincie.

Panstwo Szczechowie na pewno sobie na to zasluzyli zeby nas reprezentowac na tej paradzie.Gratulacje!