




Pierwszym stałym przewodniczącym Rady Europejskiej, czyli potocznie mówiąc prezydentem UE, został mało znany belgijski polityk Herman Van Rompuy. Ministrem spraw zagranicznych będzie zaś Brytyjka Catherine Ashton, która w swojej karierze nigdy dotąd nie została wybrana w wyborach na żaden urząd.
![]() |
|
Foto: PAP/EPA/Dirk Waem
Herman Van Rompuy znany jest jako człowiek kompromisu
|
Negocjacje w sprawie powołania pierwszego prezydenta UE trwały od wielu tygodni. Prezydent nie jest wybierany w powszechnych wyborach lecz wyznaczany przez głowy państw członkowskich Unii Europejskiej.
Pierwotnie rozważana kandydatura, byłego premiera Wielkiej Brytanii Tony'ego Blaira, nie spotkała się z uznaniem. Główną przeszkodą był fakt, że popierał on amerykańską interwencję w Iraku. Niemcy i Francja gwałtownie zwalczały jego osobę i Blair z braku szans postanowił się wycofać
Jak pisze Wall Street Journal wybór nieznanych szerzej osób na dwa kluczowe stanowiska UE, przygotowującej się do funkcjonowania pod agendą Traktatu z Lizbony sugeruje, że ambicje by nadać temu blokowi szersze znaczenie polityczne na świecie zostały poskromione.
Herman Van Rompuy został premierem Belgii zaledwie 10 miesięcy temu niejako przez przypadek. Nie wygrał bowiem wyborów tylko został poproszony o objęcie tej funkcji przez króla Belgii, który chciał ratować sytuację kraju targanego nieporozumieniami pomiędzy francuskojęzyczną i flamandzką częścią kraju. Był jedyną osobą, którą obie strony były w stanie zaakceptować.
Mało zaangażowany politycznie Van Rompuy to intelektualista znany głównie z pisania haiku. Jako jego główna zaletę wymienia się właśnie zdolność do kompromisu.
Jeszcze we wtorek na konferencji prasowej pytany o stanowisko prezydenta UE mówił: "Nie ubiegam się o ten wysoki urząd". W czwartek, z bukietem żółtych kwiatów – już jako nowy prezydent – powiedział: "Przyjmuje wybór z przekonaniem i entuzjazmem".
![]() |
New York Times w artykule informującym o wyborze nowego prezydenta UE przytacza jedno z jego haiku:
“A fly zooms, buzzes; Spins and is lost in the room; He does no one harm.” (Mucha kołuje, bzyczy; Kręci się zagubiona w pokoju; Nikogo nie krzywdzi").
Podobnie mało znaną osobą jest Catherine Ashton, wybrana na szefową unijnej dyplomacji. Pełniła ona dotąd mało znaczące role w ministerstwach edukacji i sprawiedliwości w rządzie laburzystowskim. Później została unijnym komisarzem ds. handlu.
Margaret McDonagh koleżanka Ashton z Partii Pracy mówi, że nadaje się ona na szefa dyplomacji bo: "bardzo szybko nawiązuje kontakty".
Nie wszyscy są jedna entuzjastami nowej minister spraw zagranicznych.
Don Hannon, członek europarlamentu z ramienia brytyjskiej Partii Konserwatywnej przypomina że Ashton, nigdy nie zdobyła żadnego urzędu w wyborach. Powierzenie jej tej funkcji w zaciszach unijnych gabinetów pokazuje niedemokratyczny charakter UE – stwierdza Hannon.
WSJ wskazuje też na polityczną niespójność nowego prezydenta i szefa dyplomacji Unii Europejskiej. Herman Van Rompuy jest umiarkowanym konserwatystą, a Catherine Ashton należy do bloku socjalistów.
bat (R)
Wyślij haiku dla prezydenta UE:
