



Dzięki temu udało się uniknąć strajku, który – w wypadku niemożności osiągnięcia porozumienia – miał rozpocząć się 1 stycznia w przeszło 1500 biurowcach Manhattanu (m. in. Time Warner Center, Rockefeller Center czy Empire State Building).
Tentatywna umowa, która musi być jeszcze ratyfikowana, przewiduje, że w ciągu 4 lat (na tyle kontrakt został podpisany) zarobki związkowców zostaną podniesione o 5,6 proc. Otrzymają oni także w tym czasie bonusy na łączną sumę 1100 dol. Pracodawcy są ponadto zobowiązani do pełnego opłacania ubezpieczenia zdrowotnego dla pracowników i ich rodzin. "Ten nowy kontrakt to nie tylko ważne zwycięstwo dla naszych pracowników i ich rodzin, ale też dla gospodarki i naszego miasta" – stwierdził Hector Figueroa, skarbnik 32BJ.
"Najważniejsze jest to, że udało nam się utrzymać świadczenia – mówi naszej gazecie Anna Dziubek, jedna z Polek należących do tego związku zawodowego, która przypomina, że przedstawiciele Realty Advisory Board (RAB), reprezentującej właścicieli budynków, postulowali odebranie związkowcom świadczeń zdrowotnych i emerytalnych, jak również obcięcie im niektórych płatnych świąt, dni chorobowych i nadgodzin. – Bardzo ciężko pracowaliśmy na ten sukces, który pozwoli nam utrzymać poziom życia klasy średniej".
W 32BJ pracuje ok. 22 000 osób. Są wśród nich sprzątacze, portierzy, operatorzy wind i pracownicy lobby. Ich dotychczasowa płaca maksymalna wynosiła 47 000 dol. rocznie (22,65 dol. na godzinę).

Gratulacje!
Wreszcie slysze, ze komus udalo sie wynegocjowac kilka procent podwyzki,
a nie tylko te zwykle codzienne wiesci “20% cut pay for a worker, and 50% increase for management , 100% increase for CEO”..