




Kanclerz Niemiec Angela Merkel podziękowała Stanom Zjednoczonym za pomoc w obaleniu muru berlińskiego. Merkel przemawiała przed połączonymi izbami amerykańskiego Kongresu jako pierwszy niemiecki kanclerz od czasów Konrada Adenauera, czyli od 52 lat.
W swoim 40-minutowym przemówieniu Angela Merkel podkreśliła, że upadek muru berlińskiego nie byłby możliwy bez Stanów Zjednoczonych. Podziękowała amerykańskim przyjaciołom, którym — jak powiedziała — nigdy nie zapomni tej przysługi. Dziękowała także za pomoc w czasie drugiej wojny światowej oraz w 1948 roku, gdy Amerykanie zorganizowali „most powietrzny” dla Berlina Zachodniego. Niemiecka kanclerz oddała także hołd wszystkim ofiarom Holokaustu. Jak podkreśliła, tamte wydarzenia były „zerwaniem z cywilizacją”.
Kanclerz Merkel wyraziła zadowolenie z podpisania przez prezydenta Czech traktatu z Lizbony — co umożliwi jego wejście w życie. Powiedziała, że Unia Europejska stanie się dzięki temu silniejsza i sprawniejsza, a dla Stanów Zjednocznych będzie i godnym zaufania partnerem.
Angela Merkel skrytykowała groźby Iranu wobec Izraela. „Kto grozi Izraelowi, grozi także nam” — mówiła niemiecka kanclerz. Jej zdaniem, Teheranowi należy zabronić zakupu broni jądrowej, w przeciwnym razie Iran będzie zagrożeniem dla międzynarodowego bezpieczeństwa.
Merkel opowiedziała się również za szybkim porozumieniem w sprawie ochrony klimatu już na najbliższym szczycie w Kopenhadze.
Niemiecka kanclerz zakończyła przemówienie po angielsku. Nawiązując do Dzwonu Wolności w Filadelfii — symbolu wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych — podkreśliła, że wolność nie jest dana na zawsze, lecz trzeba jej stale bronić. I właśnie w obronie wolności Stany Zjednoczone i Niemcy pozostaną wiarygodnymi partnerami — przekonywała Merkel. Pprzemówienie kanclerz zakończyły owacje na stojąco.
Wcześniej Angela Merkel spotkała się z prezydentem Stanów Zjednoczonych Barackiem Obamą.
det, (IAR)
