Już w ten czwartek (15 października) mija termin informowania IRS o posiadaniu zagranicznych kont bankowych. Przepis obejmuje wszystkich, którzy poza USA trzymali kwotę większą niż 10 tys. dol. (około 28-29 tys. złotych). Departament Skarbu zagroził wszystkim podatnikom, którzy spóźnią się i nie zadeklarują faktu posiadania konta, konsekwencjami kryminalnymi.
Amerykański podatnik posiadający konto za granicą, którego wartość choćby przez jeden dzień w roku przekraczała 10 tysięcy dolarów, zobowiązany jest do powiadomienia o tym Urzędu Podatkowego (IRS), Departamentu Skarbu oraz do zapłacenia należnych podatków od dochodów z odsetek. Akcja Urzędu Podatkowego (IRS) i Departamentu Skarbu skierowana jest przede wszystkim przeciw najbogatszym Amerykanom, próbującym ukryć swoje dochody, ale może rykoszetem uderzyć także w imigrantów prowadzących interesy w USA i w kraju pochodzenia. O tym, że fiskus nie żartuje, przekonał się ostatnio szwajcarski bank UBS, na którym wymuszono ujawnienie nazwisk osób z USA posiadających konta bankowe.
Obowiązkiem każdego podatnika w Stanach Zjednoczonych (obywatela lub tzw. rezydenta dla celów podatkowych) jest wyjawienie posiadania większych pieniędzy na zeznaniu podatkowym (Schedule B) – przypomina w rozmowie z "Nowym Dziennikiem" Elżbieta Baumgartner, autorka książek dotyczących przepisów podatkowych. Na zeznaniu podatkowym trzeba zadeklarować dochód z zagranicy – z odsetek, dywidend czy zysków kapitałowych – i zapłacić podatek. W przypadku dochodów z Polski najczęściej nie trzeba dopłacać amerykańskiemu fiskusowi, bo umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania pozwala na uwzględnienie polskiego podatku tzw. belkowego, w rozliczeniu z IRS.
Osoby, które chcą zdążyć przed 15 października, powinny przede wszystkim wypełnić formularz TDF, 90-22.1, Report of Foreign Bank and Financial Accounts (tzw. FBAR, dostępny w internecie pod adresem www.irs.gov/pub/irs-pdf/f90221.pdf) i skonsultować się z doradcą podatkowym.
DET, (R)
