Do wyboru następcy świętego Piotra uprawnionych jest obecnie 118 spośród 209 kardynałów. W konklawe mogą uczestniczyć kardynałowie, którzy nie ukończyli 80. roku życia. Każdy z nich może zarówno głosować za wyborem papieża, jak i zostać wybrany.
W Kolegium Kardynalskim większość stanowią kardynałowie z Europy, z przewagą Włochów. Dlatego za głównych faworytów na następcę Benedykta XVI uważa się biskupów włoskich: arcybiskupa Mediolanu kardynała Angelo Scolę czy arcybiskupa Genui kardynała Angelo Bagnasco. Watykanista John L. Allen zauważa jednak, że włoscy kardynałowie są mocno podzieleni w kwestii wizji przyszłego papiestwa, dlatego kandydaci z Włoch mogą się spodziewać opozycji w Kolegium Kardynalskim.
Wielu komentatorów powtarza, że nowy papież powinien pochodzić spoza Europy, np. z kontynentu afrykańskiego czy amerykańskiego, gdzie Kościół rozwija się najdynamiczniej, a w Europie przechodzi kryzys. Dlatego już po śmierci Jana Pawła II wśród faworytów konklawe wymieniano kardynałów z Afryki. Obecnie jednym z najczęściej wymienianych czarnoskórych kandydatów na papieża jest 63-letni kardynał Peter Turkson z Ghany, który jest przewodniczącym Papieskiej Rady Sprawiedliwości i Pokoju. Jak podkreślają obserwatorzy, jest on niezwykle popularny w Kolegium Elektorskim i mógłby się stać symbolem otwarcia Kościoła. Z drugiej strony niektórzy się zastanawiają, czy kardynał ten posiada umiejętności zarządzania tak wielką strukturą jak Kościół.
Innym czarnoskórym kandydatem, któremu komentatorzy dają duże szanse, jest 80-letni Nigeryjczyk Francis Arinze, uważany za kardynała o bardzo konserwatywnych poglądach.
Wysoko na liście kandydatów na papieża znajduje się także 67-letni kardynał Marc Ouellet z Kanady, prefekt Kongregacji Biskupów, intelektualnie uczeń Benedykta XVI. Uchodzi za kardynała o wybitnym intelekcie oraz głębokiej wierze, co czyni go jednym z faworytów do objęcia urzędu papieskiego. Krytycy z kolei mówią, że jest zbyt podobny do Benedykta XVI i bardziej ceni sobie życie intelektualne.
Wśród innych kandydatów amerykańskich wymienia się m.in. kardynała Oscara Rodrigueza Maradiagę z Hondurasu czy kardynała Leonardo Sandriego z Argentyny, 68-letniego prefekta Kongregacji Kościołów Wschodnich. Ten drugi uważany przez niektórych za swego rodzaju watykańskiego "szefa sztabu", sprawnego zarządcę, który ma opinię umiarkowanego, a nie konserwatywnego duchownego.
W grupie kandydatów na następcę świętego Piotra znajduje się również niedawno mianowany kardynał Timothy Michael Dolan, arcybiskup Nowego Jorku. Na Kolegium Kardynalskim wielkie wrażenie wywarła jego przemowa o "nowej ewangelizacji" wygłoszona w obecności Benedykta XVI. Do dziś komentuje się ją w kręgach watykańskich, a jeden z watykanistów porównał ją do słynnego przemówienia Baracka Obamy z 2004 r., które uczyniło przyszłego prezydenta USA polityczną gwiazdą. Na niekorzyść tej kandydatury może działać jednak fakt, że kardynał Dolan nigdy nie pełnił funkcji w Watykanie.
Sam Dolan twierdzi, że nie liczy na to, że zostanie papieżem. "Zamiast obstawiać zakłady na mnie, postawcie na Metsów" – mówi z charakterystyczną dla siebie żartobliwością.
"Kardynał Dolan mówi, że się nie nadaje, ale – moim zdaniem – ma wiele cech, które by się przydały papieżowi, w tym otwartość na ludzi. Ja bym go nie skreślał. Ja każdemu daję szansę. Kto przypuszczał, że Polak zostanie papieżem. To będzie dzieło Ducha Świętego. On nas zaskoczy – jak zawsze" – mówi ks. Mirosław Król, proboszcz parafii św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Linden, NJ, którego poprosiliśmy o komentarz. Zdaniem tego polonijnego kapłana kardynałowie nie będą patrzeć na region, z którego lepiej byłoby wybrać papieża. "Będą patrzeć bardziej na to, który z tych kandydatów najlepiej nadawałby się do tej funkcji, bez względu na to, skąd pochodzi. Będą patrzeć na to, jakimi darami i talentami Pan Bóg go obdarował" – twierdzi ks. Król.
Papież będzie wybierany w Roku Wiary, powinien zatem mieć wielką wiarę oraz otwartość na ludzi, opiniuje nasz rozmówca. "Poza tym myślę, że nowy papież będzie w jakimś sensie naśladowcą obu papieży – Jana Pawła II i Benedykta XVI. Choćby dlatego, że wszyscy kardynałowie mianowani byli przez Jana Pawła II i Benedykta XVI i w pewnym sensie będą odzwierciedlać te dwa pontyfikaty" – dodaje ks. Król.
Chociaż niektórzy spodziewają się tego, że kolejny papież będzie bardziej liberalny, ks. Król nie spodziewa się rewolucji w Kościele. "Kościół się zmienia, ale nie spodziewam się np. zniesienia celibatu – co jest możliwe, ale nie wydaje mi się, żeby to była największa bolączka Kościoła w tej chwili. Święcenie kobiet natomiast w ogóle jest niemożliwe. To nie nastąpi ani za tego papieża, ani za żadnego innego, bo to nie należy do gestii papieża. Następny papież będzie miał przede wszystkim za zadanie umocnić braci i siostry w wierze. Bo ta wiara jest chwiejna" – podkreśla ks. Król.
Powtórzę.
Nie jestem żadnym spiskowcem, ale na podstawie trzeźwej oceny historii nie jestem przekonany, czy aby napewno papież Ratzinger zrezygnował z powodu zmęczenia!!
W historii kościoła katolickiego, tylko pięciu papieży zrzekło się urzędu (a nie dwóch, jak podał wczoraj Nowy Dziennik…), ale żaden nie uczynił tego bynajmniej z przyczyn zdrowotnych.
I tak:
1. W 1009, Jan XVIII po tym jak próbował zreformować kościół, został zmuszony do abdykacji a faktyczna przyczyna jego rezygnacji z godności papieskiej, nie jest powszechnie znana do dziś.
2. W 1045, papież Benedykt IX abdykował na rzecz swojego ojca chrzestnego Grzegorza VI…
3. ... który to ustąpił już rok później (1046) po udowodnieniu mu świętokupstwa.
4. W 1294 papież Celestyn V ustąpił pod naciskami politycznymi!
5. w 1415, Grzegorz XII ustąpił w efekcie złamania zobowiązań zawartych na konklawe co spowodowało, że opuścili go prawie wszyscy jego kardynałowie. Mimo to Grzegorz XII wcale nie zrezygnował dobrowolnie, bo do wypieprzenia go z papieskiego urzędu doprowadziła dopiero interwencja ówczesnego króla Niemiec, Zygmunta Luksemburskiego.
Papież Pius XII, który w 1939 za wszelką cenę chciał powstrzymać otwarty konflikt zbrojny w Europie ogłosił ponoć, że w sytuacji gdyby został aresztowany przez nazistów, automatycznie zrzeknie się papieskiej funkcji.
Aresztowany jednak nigdy nie został i do sytuacji takiej nie doszło.
Nie oszukujmy się... nagła decyzja Benedykta XVI o rezygnacji z funkcji papieża z powodu “braku sił”, jest conajmniej dziwna!
Zwłaszcza biorąc pod uwagę obecne zawirowania geopolityczne (...)
P.S.
O powiązaniach krwi władców Watykanu oraz innych “władców” (pierścieni) tego świata, już wkrótce w dalszych “odcinkach” mojego kontrfelietonu
u redaktora Latusa (którego ostatni felieton również polecam bo jest świetny!).
: )
Kiedy papiezem zostal Karol Wojtyla a prezydentem USA Ronald Reagan zatrzeslo sie ze zgrozy Imperium Zla i szybko opracowalo stosowne plany po czym wyslano mordercow.Ile papiez ma armat?To retoryczne pytanie zadal nie kto inny tylko ten dla ktorego mord i przemoc byla sposobem na wszystko -Stalin.Jednak ani Reagan ani papiez nie mogli zginac Chociaz zranieni ciezko , przezyli i zgruchotane Imperium przestalo istniec. Ile papiez ma dzis armat? Zero.Duch ludzki moze zniszczyc wszyskie armaty jezeli ma taka sile jak duch Reagana i Wojtyly.
Czy nastepny papiez bedzie ostatnim - nie wiemy.Jan Pawel I byl papiezem tylko 33dni .Nie jest calkiem jasne dlaczego zmarl.Obecny papiez wycofuje sie.Czyzby tylko z powodow zdrowotnych ?Nastepny bedzie mial takze krytyczne zadanie polityczne.Katolicyzm europejski stracil wigor i sile przyciagania ludzi.Nowy papiez musi przywrocic katolikom europejskim vis vitalis bez ktorej nastepuje uwiad.
Stalin nie pytal ile papiez ma armat ,,tylko !!.. ile Papiez ma dywizji wojska ! ,to jest originalne zapytanie Stalina kiedy probowano konfrontowac polityczne posuniecia Stalina z opinia kosciola i Papieza.
A nastepna sprawa to ze,,,, jesli zostanie wybrany czarnoskory co jest wielce prawdopodobne ,to,,, Apokalipsa jest blisko zgodnie z wczesniejszymi przepowiedniami.

@inteligentNY
W tym czasie kiedy Grzegorz XII byl papiezem bylo 2 innych papiezy, Jan XXIII i Benedykt XIII, zwanych antypapiezami. Antypapiez Jan XXIII uznal zwyciestwo Jagielly w wojne z Zakonem Krzyzackim pod Grunwaldem w 1410 roku. A ten krol wegierski Zygmunt Luksemburski niczym zostal cesarzem rzymskim planowal rozbior Polski knujac z Wladyslawem Opolskim, czemu sprzeciwil sie Konrad Wallenrod, wtedy wielki Mistrz Krzyzacki w 1392 roku. Tak wiec niezbadane sa wyroki Boskie.
Tak Kwiatuszku. O ile zgadzam się, że Ziggy Luksemburski to rzeczywiście była szuja i to do tego wielce “międzynarodowa”, o ile zgadzam się również, że faktycznie gdyby Krzyżacy zaakceptowali jego plan to Polskę podzieliliby wtedy na różne strefy wpływów… o tyle nie bardzo czaję jaką różnicę sprawiłoby, gdybym w powyższej wypowiedzi wspominał o antypapieżach.
Bo w historii kościoła katolickiego było kilkudziesięciu antypapieży, a co dopiero w okresie wielkiej schizmy, która trwała m.in. za pontyfikatu Grzegorza XII…
Z powodów politycznych kardynałowie nie potrafili wypracować jednego wspólnego stanowiska co powodowało natomiast, że do tytułu głowy kościoła Katolickiego rościło pretensje jednocześnie dwóch, a nawet trzech kandydatów.
Śledząc historię instytucji kościoła katolickiego można znaleźć wiele plam i brudów. W roku 1942 starał się niektóre wyprać i posprzątać prefekt archiwów Watykanu, Giovanni Mercati, który przebadał tamten okres i według niego oficjalną głową kościoła był wtedy Grzegorz XII, a Jan XXIII, Benedykt XIII… i Aleksander V ogłaszali się papieżami bezprawnie.
Zgodził się z tym Watykan i dlatego we wcześniejszej wypowiedzi wspomniałem o wypieprzeniu z tronu papieskiego Grzegorza XII a nawet nie wymieniałem samozwańczych papieży Jana, Benedykta czy Aleksandra, którzy sprawowali pontyfikaty ale odrębnych obediencji - różnych odłamów na wzór dzisiejszych konklawistów.
Inna sprawa, że nigdy dogłębnie nie badałem historii papieży (być może powinienem), ani nie dochodziłem czy logiczniejsze zdaje się być stanowisko Watykanu czy może jednak sedewakantystów (według których wszyscy papieże od śmierci Piusa XII są antypapieżami - w tym również obecny jeszcze Benedykt XVI oraz Jan Paweł II), więc ekspertem w temacie nie jestem.
Poszukałem jedynie, że nigdy wcześniej żaden papież nie zrezygnował z tronu z powodu “braku sił” i to raczej intuicja podpowiada mi, że za przedwczorajszą decyzją Benedykta XVI kryje się coś dziwnego, o czym opinia publiczna nie wie…
Postępacy osaczyli Ojca Świętego, grom uderzył w kaplicę św. Piotra! - St. Michalkiewicz http://youtu.be/F03M8RiiZbk