



Jakie to uczucie wygrać Super Bowl?
Wspaniałe. Byłem już w swojej karierze mistrzem stanu w liceum, wygrałem Bowl Game w college’u, ale nic nie może się równać ze zwycięstwem w Super Bowl. To absolutny szczyt, jaki może osiągnąć sportowiec.
Twoje wrażenia?
Naprawdę to było niesamowite! To najlepsze chwile mojego życia. Chyba nie mogę być bardziej szczęśliwy. Cieszę się, że mogę być częścią tak wspaniałej organizacji jak New York Giants.
Co dokładnie stało się w decydującej zagrywce, kiedy Ahmad Bradshaw zdobył zwycięskie przyłożenie?
Z mojego punktu widzenia linia ofensywna doskonale wykonała swoją robotę. Patrioci zdecydowanie nam wtedy odpuścili. Ahmad próbował zatrzymać się przed linia końcową, aby zagrać trochę na czas, ale ostatecznie wpadł do strefy końcowej. Pokonując New England Patriots w Super Bowl udowodniliśmy, jak dobrym zespołem jesteśmy, i jak skutecznie dowodzi nami Eli Manning.
Ty też odegrałeś ważną rolę w wielkim finale.
Zawsze staram się pomóc w każdy możliwy sposób, czy to blokując dla moich partnerów z drużyny, czy łapiąc podania, czy realizując inne zadania. Nigdy nie zwracam uwagi na statystyki. Chcę tylko w jak największym stopniu pomóc drużynie odnieść zwycięstwo.
Opowiedz, co wydarzyło się na boisku, kiedy wywalczyłeś piłkę po tym, jak zgubił ją twój partner z drużyny.
Starałem się po prostu skutecznie blokować dla zawodnika biegnącego z piłką. Wszystko dzieje się tak szybko, że nie ma czasu na myślenie, po prostu reagujesz na wydarzenia, które dzieją się na boisku. Okazało się, że znalazłem się we właściwym miejscu we właściwym czasie i jedna z kluczowych zagrywek w meczu odbyła się z moim udziałem.
Trafiłeś do NFL jako wolny agent. Nikt nie postawił na ciebie w drafcie, bojąc się zatrudnić zawodnika po kontuzji, tymczasem już w pierwszym roku gry nie dość, że wygrałeś Super Bowl, to byłeś jednym z najlepszych graczy na boisku.
Bardzo mocno wierzę w to, że Bóg miał wobec mnie taki właśnie plan. Oczywiście nie narzekam. Jesteśmy teraz mistrzami świata.
Wcześniej byłeś graczem University of Pittsburgh. Czy to pomogło ci w karierze w NFL?
Oczywiście. Mój trener z college’u Dave Wandstedt ma ogromne doświadczenie w NFL (był trenerem Chicago Bears i Miami Dolphins – przyp. red.), więc moja drużyna funkcjonowała jak profesjonalna ekipa z NFL. Dyscyplina, organizacja, przygotowania do meczów –to wszystko bardzo mi pomogło. Zrezygnowałem z ostatniego sezonu w Pittsburghu i postawiłem na grę w NFL.
A twoje ulubione pierogi też odegrały swoją rolę w przedmeczowych przygotowaniach?
(Śmiech) Przez cały tydzień przed Super Bowl nie jadłem pierogów! Musiałem dbać o linię. Ale od teraz zaczyna się świętowanie!
Przed Super Bowl mówiłeś, że marzysz o tym, aby zabrać mistrzowski pierścień na wycieczkę do Polski.
Mam nadzieję, że uda mi się to zrobić w najbliższym czasie.
