




Prezydent Barack Obama odbył w czwartek kilka spotkań w sprawie reformy imigracyjnej, której celem byłoby zarówno wzmocnienie bezpieczeństwa granic, jak i uregulowanie statusu imigrantów przebywających nielegalnie w USA.
Na najważniejsze z nich przybyli do Białego Domu senatorzy Charles Schumer i Lindsey Graham reprezentujący oba ugrupowania w Kongresie – demokratów i republikanów. „Każdy Amerykanin powinien podziwiać ich wysiłki, aby przekroczyć polityczne podziały i poszukać rozwiązań zgodnych ze zdrowym rozsądkiem” – można przeczytać w oświadczeniu wydanym przez prezydenta po tym spotkaniu. Obama określił też postępy w pracy nad reformą jako „obiecujące”. „Będę starał się być partnerem w ich wysiłkach” – zapewnił prezydent.
Obaj senatorzy przedstawili prezydentowi zasadnicze założenia reformy i poprosili o pomoc w szukaniu sojuszników dla ich projektu w Senacie."To było bardzo pozytywne i konstruktywne spotkanie" – podsumował rozmowę z Barackiem Obamą senator Schumer. Znalezienie drugiego republikańskiego senatora, który poparłby ustawę jako sponsor nie będzie łatwe. W 2007 roku przedstawiciele tej partii dużo chętniej wspierali proreformatorskie wysiłki, a projekt ówczesnej ustawy firmował swoim nazwiskiem przyszły kandydat na prezydenta sen. . John McCain. Według senatora Grahama nie można jednak zaprzestać pracy nad ustawą, bo system imigracyjny przestał funkcjonować. Mówił także, że prezydent powinien aktywniej wspierać ich wysiłki. Obama mógłby na przykład pośredniczyć w rozmowach między związkami zawodowymi a światem biznesu w sprawie szczegółów programu "gościnnych" wiz pracowniczych – sugerowali senatorzy.
Graham powiedział, że wraz z demokratycznym kolegą zastanawiali się nad różnymi rozwiązaniami, które przyczyniłyby się do rozwiązania problemu nielegalnej imigracji. Jako jedno z nich wymienił wprowadzenie biometrycznych kart Social Security. Republikański senator ostrzegł jednak Obamę, że jeżeli demokraci będą forsować w Senacie reformę służby zdrowia naciągając procedury i zastosują procedurę uzgodnienia budżetu (reconciliation) o ustawie imigracyjnej można będzie zapomnieć.
Barack Obama zapewniał podczas wsześniejszego spotkania ze zwolennikami reformy, że nigdy nie przestał jej popierać. Aktywiści z kolei domagają się od senatorów Schumera i Grahama ogłoszenia zasadniczych punktów projektu reformy imigracyjnej przez zaplanowaną na 21 marca wielką demonstracją poparcia dla kompleksowych zmian w systemie imigracyjnym.
"To była bardzo ostra rozmowa" – powiedział Ali Noorani dyrektor National Immigration Forum po spokaniu z prezydentem. Jeden z działaczy, Frank Sharry, dyrektor wykonawczy America's Voice, powiedział, że prezydent obiecywał reformę w swej kampanii wyborczej, ale po objęciu rządów sprawa ta najwidoczniej zeszła dla niego na dalszy plan. „Prace nad reformą trwają od miesięcy, ale brakuje jasnego i publicznego zobowiązania ze strony prezydenta, że użyje swego politycznego kapitału, by przefosować reformę, tak jak przyrzekł” — oświadczył.
Prezydent spotkał się także w czwartek z grupą kongresmanów latynoskiego pochodzenia, z którymi także rozmawiał o reformie. W Izbie Reprezentantów znajduje się już projekt ustawy zgłoszony przez demokratę z Illinois Luisa Gutierreza.
det, (R)
O reformie czytaj także:
Młodzi nielegalni imigranci wychodzą z cienia
Biometryczne karty przybliżą reformę imigracyjną?
Szef sztabu Obamy hamuje reformę imigracyjną
Samolot nie odleciał, "imigracyjnego szczytu" nie było
Działacze proimigracyjni wściekli na Obamę
Obama chce ratować reformę imigracyjną
Wielka mobilizacja nowojorskich (i nie tylko) imigrantów
