



Proimigracyjni działacze w całych Stanach organizują się do udziału w wielkiej manifestacji w Waszyngtonie. 21 marca w stolicy ma odbyć się demonstracja, która według New York Timesa może wymusić rozpoczęcie przez Kongres prac nad konkretnym projektem ustawy, dającym szansę na legalizację około 12 mln nielegalnych imigrantów w USA.
![]() |
|
Foto: Archiwum
Wielka proimigracyjna demonstracja, która przeszła ulicami Los Angeles w 2007 roku
|
Nowojorski dziennik w redakcyjnym edytoriale, który ukazał się w ostatni piątek pisze, że w obecnych warunkach rozpoczęcie prac nad ustawą zakładającą
de facto amnestię dla nielegalnych jest dość mało prawdopodobne.
Gazeta wspomina, że prezydent Barack Obama, który w czwartek spotkał się z senatorami Charlesem Schumerem i Lindseyem Grahamem popierającymi reformę, dał do zrozumienia, iż konieczne jest szersze współdziałanie w tej sprawie republikanów. Tymczasem ich poparcie dla reformy, dość silne w okresie administracji George'a W. Busha, znacznie osłabło.
Republikański senator Johna McCain, niegdyś orędownik zmian, dziś sprawą nie bardzo się interesuje. Podobnie inni politycy GOP : Mel Martinez, Sam Brownback, Jon Kyl, albo zrezygnowali albo już nie ma ich w Senacie. Jak pisze Times został właściwie tylko Graham, który w dodatku także zaczyna stawiać warunki.
W tej sytuacji zdaniem nowojorskiego dziennika potrzebne jest jakieś wydarzenie, które okazałoby się katalizatorem (game changer) reformy. New York Times wskazuje na manifestacje zaplanowaną na 21 marca w Waszyngtonie.
"Nic nie może być lepsze od 100 tys. złych, sfrustrowanych i zdeterminowanych manifestantów, reprezentujących miliony wyborców, którzy wbiją kongresmanom i prezydentowi do głowy, że na reformę nie jest jeszcze za późno" – pisze NYT.
Do manifestacji w Waszyngtonie szykują się proimigracyjne organizacje w całych Stanach. Z Nowego Jorku do stolicy kraju pojedzie około 10 tys. osób. Cześć z nich już wyruszyła z Long Island.
Duża reprezentacja imigrantów przyjedzie także z Florydy. Trwa tam obecnie malowanie transparentów z hasłami: "Zatrzymać imigracjne łapanki", "Nie dla separacji rodzin", Obama dotrzymaj obietnic". Tamtejsi działacze zapowiadają, że do Waszyngtonu pojedzie co najmniej 40 autobusów.
Podobnie jest w innych regionach kraju np. w Kalifornii, która ma dużą populację nielegalnych imigratów.
Pytanie jednak czy to wystarczy? Podobne demonstracje odbywały się już wielokrotnie i mimo znacznie lepszego klimatu dla przeprowadzenia reformy ( niskiego bezrobocia i względnej gospodarczej prosperity ) nie doprowadziły do żadnych zmian.
bat (r)
O reformie imigracyjnej czytaj także:
Republikanie straszą storpedowaniem reformy imigracyjnej
Imigracyjny dzień Baracka Obamy
Młodzi nielegalni imigranci wychodzą z cienia
Biometryczne karty przybliżą reformę imigracyjną?
Szef sztabu Obamy hamuje reformę imigracyjną
