



"Kręciliśmy to w sobotę – opowiada Mieszko Kalita – Ekipę skierował do mnie Andrzej Szymanik z Księgarni Literackiej, ja z kolei poleciłem im Heather Letzkus, blogerkę".
W filmie Mieszko opowiada, jak w jego sklepie ludzie kupują polskie produkty, przytacza swoją historię, gdy jako młody student ekonomii przyjechał na wizie turystycznej do USA, a potem dzięki amnestii Ronalda Reagana stał się obywatelem, opowiada też jakie zmiany zaobserwował żyjąc tu tyle lat.
"Przez wiele lat Greenpoint był domem dla Polaków i Latynosów, nielegalnych imigrantów pracujących w dwóch, trzech miejscach – mówi Mieszko. – Teraz to się drastycznie zmieniło, pojawili się artyści, wyburzono stare fabryki i magazyny, wybudowano nowe luksusowe budynki, czynsze poszły do góry. No i wszyscy już mówią po angielsku".
Heather Letzkus, artystka i autorka bloga http://www.newyorkshitty.com wspomina jak zamieszkała na Greenpoincie w 2000 roku.
"Wtedy było tu trochę niebezpiecznie – mówi Heather. – Teraz już tak nie jest. Choć trochę smutne jest to, że Greenpoint stracił swój etniczny charakter".
To, że Greenpoint się zmienia potwierdza też Zach Schieffelin, właściciel sklepu ze skuterami CarbonNegative, który wspomina czasy, gdy w okolicy można było jeszcze tanio wynająć mieszkanie, co teraz jest niemożliwe.
Film można obejrzeć na stronie internetowej BBC www.bbc.co.uk/news/magazine-16827855

“Przez wiele lat Greenpoint był domem dla Polaków i Latynosów, nielegalnych imigrantów pracujących w dwóch, trzech miejscach” - jeszcze wczesniej byl domem dlaPolakow- emigrantow “za chlebem”, pozniej tez powojennych, Polakow ktrorzy przyjechali na “polaczenie rodzin”... Wszyscy byli legalni… ale nie bylo ich wielu… Sklepy byly w rekach Wlochow, Irlandczykow, Zydow - chociaz i niektorymi wlascicielami byli Polacy, Ukraincy, Rosjanie….. Teraz wiekszosc biznesow w rekach Polakow - i dobrze - tetni zyciem europejskim…