




Sekretarz Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego Janet Napolitano wydała decyzję o tymczasowej amnestii dla Haitańczyków, którzy przed tragicznym trzęsieniem ziemi przebywali nielegalnie w USA. Decyzja została uzgodniona z prezydentem Barackiem Obamą i Departamentem stanu.
Obywatele Haiti będą mogli się starać o tak zwany tymczasowy status ochronny (temporary protected status) i legalnie pracować w Stanach przez okres 18 miesięcy. Napolitano szacuje, że rozporządzenie obejmie ok. 100-200 tysięcy ludzi. „Mamy przepisy, które przewidują dokładnie takie sytuacje jak obecna” – twierdzi szefowa Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego.Tymczasowy status (TPS) ochronny przyznawano do tej pory obywatelom Salwadoru, Hondurasu, Nikaragui i Sudanu.
Amnestia nie obejmie jednak tych, którzy będą chcieli się przedostać z Haiti do USA już po trzęsieniu ziemi. Amerykanie chcą w ten sposób powstrzymać ewentualny exodus uchodźców z wyspy do Stanów Zjednoczonych.
Według Napolitano, to co wydarzyło się w Haiti było "katastrofą o historycznych proporcjach". Powodem przyznania imigrantom z tego stanu specjalnego statusu są obawy, że byliby oni narażeni na niebezpieczeństwo w przypadku deportacji na wyspę. W tej chwili aż 30 tysięcy Haitańczyków żyje w USA z nakazem wydalenia. Co najmniej 100 tysięcy następnych przebywa w Stanach nielegalnie.
O tymczasową amnestię zaapelowało w ostatnich dniach 80 członków Kongresu z obu partii oraz amerykański episkopat.
"To słuszny krok – skomentował decyzję Napolitano Bill Nelson, demokratyczny senator z Florydy – Haitańczycy, którzy już przebywają w USA będą mogli nie tylko podjąć pracę aby się tu utrzymać, ale także przesłać pieniądze i pomoc cierpiącym rodzinom".
Tragedia Haitańczyków znów zwróciła uwagę opinii publicznej na problem nielegalnych imigrantów. W mediach pojawiły się nawet głosy, że nieszczęście jakie dotknęło ten naród może pomóc w przyjęciu przez Kongres kompleksowej reformy imigracyjnej.
det, (R)
