



Sala balowa została magicznie przeobrażona ze zwykłej szkolnej stołówki w szyk elegancji: była wytwornie ubrana w biało-błękitne szaty i setki mieniących się światełek. Menu – zamiast skromnego szkolnego jadłospisu, była to prawdziwa uczta dla oka i podniebienia: przysmaki od tradycyjnych polskich pierogów, po pieczeń rzymską z pieczarkami, a nawet krewetki!
Co to za czary, zapytacie? Otóż "dobrymi wróżkami" tego balu byli rodzice i nauczyciele dzieci uczęszczających do tej szkoły, a przewodzili im dyrektorka Dorota Jastrzębska i prezes Janusz Skalski. Gotowanie dla ponad dwustu osób odbyło się we własnym zakresie. Pan Janusz wraz z żoną Wiolettą nie spali kilka nocy, planując menu, realizując zakupy i w końcu pichcąc wszystkie smakołyki, pod którymi aż uginał się balowy stół.
"Aż palce mnie rozbolały od obierania takiej ilości krewetek" – wyznała z uśmiechem Beata Bochnak, jedna z mam aktywnie zaangażowanych w działalność szkoły. Doprawdy trudno ocenić, ile godzin i serca każdy z "czarodziejów" poświęcił, aby wszystko było dopięte na przysłowiowy ostatni guzik. Trzeba jednak przyznać, że trud się opłacił: goście bawili się tak znakomicie, że trzeba było przedłużyć imprezę o kolejną godzinę! Jednym z kluczowych punktów bogatego programu była loteria fantowa. Sponsorzy polonijnych dzieciaków postarali się bardzo, i wśród licznych atrakcyjnych nagród znalazły się... tydzień wakacji w Polsce oraz telewizor.
Nasz ukochany ksiądz wikary Jan Krzysztof Lebdowicz z parafii św. Bernarda i św. Stanisława, który otacza opieką polską wspólnotę i szkołę od wielu lat, osobiście dopatrzył, aby wszystko grało. A ponieważ świetnie zagrało, to nawet i zatańczył z rozanielonymi parafiankami. Bo jest to wspaniały człowiek i duszpasterz, dosłownie "do tańca i do różańca!".
Jednym z najbardziej podniosłych momentów balu było wręczenie medali w kształcie Polski, pozłacanych i przyozdobionych prawdziwymi brylantami, którymi uhonorowano najbardziej zasłużonych długoletnich darczyńców i opiekunów szkoły. Wykonawcą oraz sponsorem pamiątkowych odznaczeń był pan Janusz Skalski.
"To niemożliwe, że nauczyciele i dyrekcja nic tutaj nie zarabiają. Takich ludzi przecież już nie ma!" – mówili wszyscy obecni, włącznie z Marią Paździor, prezesem okręgowym na stan New Jersey Centrali Polskich Szkół Dokształcających w Ameryce.
Delektując się przepysznym tortem wykonanym i serwowanym przez samą panią dyrektor, zanuciłam sobie:
Powróćmy jak za dawnych lat
w zaczarowany bajek świat.
I w życiu może zdarzyć się
cudowna baśń.
Polska Szkoła Dokształcająca im. J.U. Niemcewicza
Parafia St. Bernard & St. Stanislaus
368 Summer Ave.
Plainfield, NJ 07062
dyr. Dorota Jastrzebski
Tel. (908) 769-9877
email: cezjas@msn.com
Adres do korespondencji:
1250 Southnight Street
Plainfield, NJ 07080
