




111 kongresmanów z Partii Demokratycznej podpisało się pod listem do prezydenta Baracka Obamy przypominając o jego obietnicach w sprawie reformy imigracyjnej. „Wyrażamy nasze poparcie dla sprawiedliwej i humanitarnej kompleksowej reformy imigracyjnej” – czytamy w dokumencie. Zdaniem sygnatariuszy prace nad nią powinny rozpocząć się jeszcze w tym roku.
„Czas uchwalenia reformy imigracyjnej wciąż pozostaje niewiadomą” – uważa kongresman z Nowego Jorku Joseph Crowley, jeden z inicjatorów napisania listu do prezydenta. „Z reformą imigracyjną nie można czekać ani chwili dłużej” – mówił z kolei we wtorek w National Public Radio kongresman z Illinois Luis Gutierrez, który najprawdopodobniej będzie sponsorem ustawy w Izbie Reprezentantów. Zadeklarował, że uczyni wszystko, aby prezydent przesunął reformę imigracyjną na pierwsze miejsce politycznych problemów do rozwiązania.
Gutierrez zapowiedział, że oficjalnie wniesie projekt ustawy pod obrady izby niższej już na początku listopada. Jego zdaniem jedynym realnym terminem, w którym reforma miałaby jakiekolwiek szanse na przejście przez Kongres były luty lub marzec przyszłego roku. Wymagałoby to jednak szybkiego rozpoczęcia prac legislacyjnych. „Czas, w którym będzie można (przeprowadzić reformę) jest bardzo ograniczony” – ostrzega Gutierrez. Wiosną przyszłego roku zacznie się bowiem kampania wyborcza do Kongresu i wielu polityków nie będzie chciało zabierać głosu w tak kontrowersyjnej sprawie jak reforma imigracyjna.
Obserwatorzy polityczni nadal twierdzą, że zwolenników reformy imigracyjnej wciąż czeka bardzo długa droga. Ustawa Gutierreza i list 111 kongresmanów to dopiero prolog do legislacyjnej potyczki, w której wielu republikańskich członków Kongresu będzie zaciekle zwalczać pomysł amnestii. Gdy Kapitol upora się z reformą służby zdrowia kolejnymi priorytetami mogą okazać się nie imigranci, a reforma systemu finansowego, czy walka ze zmianami klimatu. Dlatego też organizacje proimigracyjne zainicjowały kolejną kampanię pisania listów i e-maili do Kongresu i Białego Domu w sprawie reformy. „Musimy kontrolować czas debaty nad imigracją” – uważa Chung-Wa Hong, szefowa Nowojorskiej Koalicji Imigracyjnej (New York Immigrant Coalition)
List kongresmanów nie ma żadnej mocy wiążącej. Jej bezpośrednim politycznym celem jest także przekonanie latynoskiego elektoratu, iż demokraci dostrzegają powszechną frustrację z powodu dysfunkcjonalnego systemu imigracyjnego.
det, (R)
