Polskie Radio USA zacznie nadawać w metropolii nowojorskiej od poniedziałku 5 grudnia na częstotliwościach 1160 AM i 1520 AM.
Nowe radio powstało z inicjatywy Ewy Strzałkowskiej – dziennikarki związanej uprzednio ze znanym i lubianym Polskim Radiem Nowy Jork 910 AM – i jej męża Andrzeja Krygowskiego. Porozmawialiśmy z panią Ewą o planach Polskiego Radia USA i pomysłach na jego dalszy rozwój.
"Zorganizowanie nowego radia w tak trudnych obecnie warunkach ekonomicznych nie było łatwe – mówi Ewa Strzałkowska. – Można mieć wiele pomysłów, fantastycznych planów na przyszłość czy grono ludzi chętnych do pomocy, ale bez wsparcia finansowego nie ma to szans powodzenia. Na szczęście udało nam się znaleźć sponsora!"
Na początku radio będzie nadawało tylko przez parę godzin dziennie, jednak już niebawem możemy mogli go słuchać 24 godziny na dobę.
"Oczywiście, w Polskim Radiu USA pojawią się głosy znane z Polskiego Radia Nowy Jork, ale z pewnością nie zabraknie także nowych osób. Przecież gdyby było wciąż tak samo, to byłoby nudno" – śmieje się Ewa.
Dobrą wiadomością jest także to, że dzięki współpracy z amerykańską stacją radiową w Teaneck, NJ, od której Polskie Radio USA wykupuje czas antenowy, jakość dźwięku będzie dużo lepsza niż podczas nadawania ze studia w Pomonie. Ponadto Polskie Radio USA już za tydzień pojawi się także w internecie. Będziemy mogli je znaleźć pod adresem www polskieradiousa.com. Ale to jeszcze nie wszystko – radio będzie też dostępne dla posiadaczy iPodów oraz telefonów Blackberry oraz takich z oprogramowaniem Android.
Ewa Strzałkowska nie ma wątpliwości, że polska rozgłośnia radiowa jest potrzebna Polonii. Polskie Radio NY miało kilka tysięcy stałych słuchaczy, dla których jego zniknięcie pół roku temu było prawdziwym problemem.
"Różnicą między moją pracą w polskim radiu, a prowadzeniem audycji tu, w Stanach Zjednoczonych jest niezwykła możliwość rozmowy ze słuchaczami. Wielu ludzi dzwoniło do nas mówiąc, że jesteśmy jedynymi osobami, z którymi mogą porozmawiać. Skutkiem emigracji często jest samotność, dlatego też wielokrotnie czuliśmy, że dla naszych słuchaczy nasze radio jest nie tylko źródłem informacji i rozrywki, ale jest także po prostu przyjacielem." – mówi Ewa Strzałkowska. – Kolejnym problemem jest częsta nieznajomość języka angielskiego wśród Polonii lub brak dostępu do polskich gazet. To właśnie wtedy polskie radio staje się jedynym medium dostarczającym informacji o sprawach bliskich członkom polonijnej społeczności."
Polonijne rozgłośnie mają swoją specyfikę. Także nowe Polskie Radio USA zamierza dostosować się do oczekiwań swoich słuchaczy.
"Jako jedyne polskie radio w metropolii nowojorskiej chcemy zaspokoić gust różnych osób, o różnym wykształceniu i potrzebach – podkreśla Ewa Strzałkowska. – Dlatego też tematyka podejmowana w naszym radio będzie bardzo zróżnicowana i z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie. Chciałabym przy tym zaznaczyć, że wiadomości w Polskim Radio USA, będące bez wątpienia jednym z ważniejszych punktów programu w poprzednio działającym Polskim Radiu Nowy Jork, przygotowywane będą przez tych samych dziennikarzy, którzy tradycyjnie zagwarantują im najwyższy poziom."
Ewa Strzałkowską zapytana, skąd w niej tyle pasji i miłości właśnie do radia – medium, które wciąż trwa mimo dominacji telewizji i internetu, odpowiada:
"Tę miłość wyniosłam z domu. Mama pracowała w Telewizji Polskiej więc dużo czasu spędziłam w studiu na Woronicza w Warszawie. Sama zresztą zaczęłam pracować w telewizji już jako pięciolatka – występowałam w programach dla dzieci, a nawet w Teatrze Telewizji. Praca ta tak mnie fascynowała, że po studiach na wydziale teatrologii planowałam studiować reżyserię. Przypadek jednak sprawił, że jeszcze podczas studiów trafiłam do Radia BIS – poznałam tam wielu wspaniałych, doświadczonych dziennikarzy, zobaczyłam jak wygląda praca radiowca – i złapałam bakcyla. Do dziś najbardziej w tej pracy podoba mi się możliwość rozmowy z fantastycznymi, mądrymi ludźmi. Taka rozmowa to często wspaniała przygoda, dzięki której mogę się naprawdę wiele nauczyć!"
No to powodzenia. Ale wolałbym, żebyście nadawali w internecie, bo wtedy bym mógł was słuchać w moim rezerwacie, a jak nadajecie w eterze - to do Arizony nie dochodzi.