"Rilke powiedział, że do tego, żeby tworzyć trzeba mieć w sobie ranę. Dla mnie tą raną była emigracja, wygnanie z Polski – mówi Anna Frajlich, poetka, wykładowca literatury i języka polskiego na Columbia University. – Choć nie chciałam wyjeżdżać i nigdy nie marzyłam o Ameryce, to teraz jest ona moim krajem. Widzę jej dobre strony, widzę te złe i doceniam wyzwania, które przede mną postawiła, i możliwości, które mi dała".
Polonia gremialnie domagała się włączenia Polski do Visa Waiver Program podczas ostatniej Parady Pułaskiego. Teraz – kiedy pojawiła się kolejna szansa, że wizy Polaków zostaną wreszcie zniesione – trzeba znów pokazać, że nam na tym zależy – apeluje nowojorska konsul generalna Ewa Junczyk-Ziomecka.
We wtorek, 7 lutego, kardynał Anthony Bevilacqua – 11. biskup i 7. arcybiskup archidiecezji filadelfijskiej w latach 1988-2003 – spoczął obok swoich poprzedników na stolicy arcybiskupiej w krypcie bazyliki katedralnej Świętych Piotra i Pawła.
Wydawać by się mogło, że o kotlecie schabowym powiedziano już wszystko. Jest jednym z najpopularniejszych dań goszczących na naszych stołach. Za czasów PRL-u – synonim dostatku i obfitości – był niemal obowiązkowym gościem programu, który anonsowany zazwyczaj przez gorący rosół z domowym makaronem rozpoczynał swój niedzielny występ.
Ale czy na pewno wszystko o nim wiemy?
Nieczęsto zdarza się, że polonijne firmy mieszczące się na Williamsburgu, czy też Greenpoincie otwierają swoje kolejne filie na Manhattanie. Tym bardziej więc cieszy, że prowadzony przez Ewę Rakwał salon piękności Magnolia Beauty Spa pod koniec zeszłego roku otworzył swoją drugą lokację przy 111 East 31 St (pomiędzy Lexington i Park Ave.)
9 lutego w ramach Nolcha Fashion Week New York na Manhattanie swoją nową kolekcję zaprezentowała polska projektantka mody Teresa Rosati. Mamę na pokazie dopingowała córka Weronika.
W lokalu Polskiego Stowarzyszenia Kasy (Polish Beneficial Association) w dzielnicy Bridesburg w niedzielę, 29 stycznia, odbyło się walne zebranie sprawozdawczo-wyborcze oddziału KPA na poludniowo-wschodnią Pensylwanię.
Be careful what you wish for – o prawdziwości tego porzekadła pisałem w tym miejscu niejeden raz. Czasem poprawianie rzeczywistości obraca się przeciwko ludziom, którzy mieli jak najlepsze intencje.
Odkąd mieszkam w Nowym Jorku nie mam telewizora. Raczej nie brakuje mi go, bo tyle jest tu do zobaczenia, że szkoda mi czasu na oglądanie telewizji. Jednak teraz przez kilka dni pilnuję kota u znajomych, którzy mają ogromny telewizor i kablówkę z tysiącem programów, więc trochę sobie pooglądałam.