Internal Revenue Service wymaga od podatników wypełniania dziesiątków różnych załączników i formularzy. Jednak główne zeznanie podatkowe składa się najczęściej na jednym z trzech podstawowych formularzy: 1040EZ, 1040A lub 1040.
Wymóg rozliczenia się z podatków ciąży na większości Amerykanów posiadających dochody, które przekroczyły określony próg. Minimalna wysokość zarobków, która skutkuje obowiązkiem formalnego rozliczenia się z fiskusem, jest uzależniona od statusu rodzinnego podatnika, jego wieku czy rodzaju osiągniętego dochodu.
Dla Amerykanina każda wyjmowana ze skrzynki pocztowej korespondencja z Internal Revenue Service, czyli federalnej skarbówki przyjmowana jest z drżeniem serca. Jeśli jednak na kopercie widnieje nadruk Internal Revenue Service – Criminal Investigation (IRS-CI), wiadomo, że kłopoty są nieuniknione.
Rozpoczął się sezon rozliczania podatków za 2011 rok. Mamy co prawda czas do 17 kwietnia, ale nie musimy czekać na ostatnią chwilę. Poza tym nawet jeśli chcemy złożyć zeznanie dopiero wiosną, musimy się do tego przygotować.
Wielu podatników, którzy w tym roku postanowili rozliczyć się wcześniej z podatków, musiało uzbroić się w cierpliwość. Zwroty podatkowe przychodzą do nich z co najmniej kilkudniowym opóźnieniem.
Brak ubezpieczenia zdrowotnego jest częstym problemem imigrantów. Osobom, które ukończyły 65 lat ma pomóc federalne ubezpieczenie dla seniorów Medicare.
Koszty utrzymania w Nowym Jorku są tak wysokie, że nawet osoby o średnich dochodach mają kłopoty z utrzymaniem się. Dotyczy to także nowojorczyków z wyższym wykształceniem, zaliczanych do klasy średniej.
Wraz z nowym rokiem nadszedł problem zwrotu niechcianych prezentów. Jeżeli dostałeś upominek, czy na święta czy z innej okazji, z którego nie jesteś zadowolony, to w wielu okolicznościach możesz go zwrócić. Ale nie każdy wie, że nadmierne zwroty mogą spowodować, że znajdziesz się na sklepowej czarnej liście w całkiem nieciekawym towarzystwie.
Już wkrótce przeglądając wyciągi z naszych kont emerytalnych będziemy mogli znaleźć szybko odpowiedź na to pytanie. W niedługim czasie wchodzą bowiem w życie przepisy, wymuszające większą przejrzystość w informowaniu o pobieranych od przyszłych emerytów opłatach.
W Nowym Jorku jest tyle do zobaczenia i codziennie tyle się dzieje, że kolejki ustawiające się przed muzeami, galeriami czy kinami nie dziwią. Dziwią za to kolejki przed budkami z hamburgerami Shake Shacka czy kłębiący się tłum w cukierni z babeczkami, albo długi ogon przed pizzerią Grimaldi's przy Brooklyn Bridge. Co jest w nich takiego, że nowojorczycy (czy raczej turyści) stoją w upale, na mrozie i deszczu, żeby tylko dostać się do środka?