Założona i prowadzona przez rodziców Polska Szkoła Dokształcająca im. Juliana Ursyna Niemcewicza w Plainfield, NJ, obchodzi w styczniu br. 10. rocznicę powstania.
Na konferencji prasowej w piątek, 6 stycznia, 16-osobowa Doborowa Komisja (Blue Ribbon Commission) do spraw szkolnictwa archidiecezji ogłosiła raport na temat stanu katolickiego szkolnictwa. Raport jest efektem prowadzonych od roku dogłębnych studiów.
Studiowanie się opłaca. Absolwenci uczelni wyższych w Stanach Zjednoczonych nadal mają większe szanse na rynku pracy niż ich mniej wykształceni koledzy.
Książki Astrid Lindgren i Grzegorza Kasdepke oraz Kubuś Puchatek A. A. Milne znalazły się wśród pozycji najczęściej typowanych w plebiscycie na najlepszą książkę polską lub tłumaczoną na język polski, zorganizowanym przez “Nowy Dziennik” we współpracy z Centralą Polskich Szkół Dokształcających.
Na dorocznym spotkaniu opłatkowym w Konsulacie Generalnym RP w Nowym Jorku Organizacja Studentów Polskich wręczyła stypendia. W tym roku otrzymało je sześciu studentów.
Radosna, życzliwa i rodzinna atmosfera towarzyszyła spotkaniu przedstawicieli polonijnej oświaty, zorganizowanemu 11 grudnia przez Centralę Polskich Szkół Dokształcających w Ameryce. Śpiewając kolędy, dzieląc się opłatkiem i spożywając wigilijne potrawy w salonach De Lamar Mansion – siedzibie konsulatu RP na Manhattanie – polonijni nauczyciele już po raz kolejny mogli wspólnie przeżywać wyjątkowy nastrój świąt Bożego Narodzenia.
Rozmowa z Michałem Ogórkiem, pisarzem, satyrykiem, krytykiem i dziennikarzem, który odwiedził nowojorską metropolię w związku z XXVII Międzynarodowym Konkursem Literackim Twórczości Dzieci i Młodzieży Gimnazjalnej, a także na zaproszenie Centrali Polskich Szkół Dokształcających i Konsulatu Generalnego RP w Nowym Jorku.
Już wkrótce przeglądając wyciągi z naszych kont emerytalnych będziemy mogli znaleźć szybko odpowiedź na to pytanie. W niedługim czasie wchodzą bowiem w życie przepisy, wymuszające większą przejrzystość w informowaniu o pobieranych od przyszłych emerytów opłatach.
W Nowym Jorku jest tyle do zobaczenia i codziennie tyle się dzieje, że kolejki ustawiające się przed muzeami, galeriami czy kinami nie dziwią. Dziwią za to kolejki przed budkami z hamburgerami Shake Shacka czy kłębiący się tłum w cukierni z babeczkami, albo długi ogon przed pizzerią Grimaldi's przy Brooklyn Bridge. Co jest w nich takiego, że nowojorczycy (czy raczej turyści) stoją w upale, na mrozie i deszczu, żeby tylko dostać się do środka?