Zmarłego żegnał w kraju biskup pomocniczy Edward Janiak z Wrocławia. Po powrocie ksiądz Górka, który uzupełnił dane faktyczne do nekrologu, odprawił 31 stycznia mszę świętą za zmarłego w asyście ks. prałata Tomichka, brata Czesława Szurana oraz księży Konstantego Pruszyńskiego i Jana Pałkowskiego. W mszy uczestniczyło liczne grono parafian.
Ksiądz Hieronim Pohl (1932-2012), znany polonijny duszpasterz Filadelfii, był kanonikiem kapituły Świętego Krzyża we Wrocławiu (w której annałach figuruje kanonik fromborski Mikołaj Kopernik). Urodzony 16 lipca 1932, został wyświęcony na księdza w 1967 roku przez kard. Bolesława Kominka we Wrocławiu i świadczył posługę duchowną w parafiach w Wojcieszowie, Bielawie i Miliczu. Ze swojej ostatniej polskiej parafii pod wezwaniem św. Henryka we Wrocławiu wyjechał do Filadelfii, gdzie począwszy od października 1978 był związany z parafią św. Wawrzyńca – najstarszą polską parafią, mieszczącą się w dzielnicy Fishtown. Potem posługę kapłańską sprawował kolejno: w parafii św. Jadwigi w Chester (1983-1992), NMP w Conshohocken (1992-1993) i w parafii św. Wojciecha, z którą pozostawał w stałym kontakcie, mimo przejścia na emeryturę w lipcu 2003 roku. Nieomal corocznie regularnie powracał do swojej richmońskiej parafii z posługą duchową, specjalnie w okresie Wielkiego Postu i Wielkanocy. Dodajmy, że w stylu myślenia i działania był on tradycjonalistą i moralistą. Wiedział, że na emigracji potrzebny jest ktoś, kto potrafi narzucić rygor. Był sabbatarianistą, nieuznającym pracy w niedzielę. Miał też rygorystyczny kodeks moralny.
Starsi parafianie pamiętają, że w starą polonijną parafię, po przeniesieniu z Polski, tchnął nowego ducha. Dzięki jego pracy parafia odzyskała zarzucone nabożeństwo “Gorzkie żale”, a także nabożeństwo majowe i październikowe (różaniec). Obraz “Jezu ufam Tobie”, w lewej nawie kościoła, ufundował właśnie ksiądz Hieronim, wyprzedzając oficjalny kult Miłosierdzia wprowadzony po kanonizacji siostry Faustyny w 2000 roku. Widoczna była jego troska o ubogich i cierpiących. Znany był ze swojej szczodrobliwości, z paczek z pomocą materialną wysyłanych dla biednych, do sióstr zakonnych i domów dziecka.
“Ksiądz Hieronim Pohl miał rękę gospodarza" – mówi ks. Górka.
Włożył mnóstwo pracy podczas remontu kościoła w roku 2003. Lubił gospodarować w ziemi. Własnoręcznie i na swój koszt założył rabaty przed plebanią przy głównej ulicy, a z boku plebanii – warzywniak, gdzie jeszcze w zeszłym roku w maju zasadził 80 krzaków pomidorów. Takim go też będziemy pamiętać: poświęcającego się pracy ogrodowej przy głównej ulicy polskiego miasta. I poświęcającego się prostowaniu pokręconych ludzkich ścieżek oraz pieleniu naszych emigracyjnych wad i wykroczeń.
