Moderatorami spotkania byli Mika Brzeziński (córka autora) i Joe Scarborough – współgospodarze programu “Morning Joe” w NBC, gdzie Zbigniew Brzeziński pokazuje się częściej. Na spotkaniu w Filadelfii przedstawił go Edward Rendell – były burmistrz Filadelfii i do niedawna jeszcze gubernator stanu Pensylwania (od 2003 do 2011 roku). Patrząc na wypełnione po brzegi audytorium, Joe Scarborough zaproponował żartobliwie odstąpienie miejsca w programie byłemu gubernatorowi, w celu rozpoczęcie przez niego nowej kampanii wyborczej, po czym skierował pytanie do audytorium, ilu tu jest demokratów. Podniósł się dosłownie las rąk. Filadelfia samookreśliła się jako baza demokratów. Widziałam republikanina, który stawiał w audytorium na Rendella i demokratów.
“Gdzie się wobec tego podziali republikanie?” – pytał dalej Joe. Stwierdził następnie, że widać nie zadbali w porę o bilety wstępu, dlatego ten program muszą oglądać w pomieszczeniu obok na dużym ekranie monitora, a dać znać o sobie mogą, głosując poprzez szuranie butami. Był to znakomicie rozegrany początek spotkania, podczas którego widownia musiała się uporać z kilkoma śmiałymi tezami polityka, powiedzmy otwarcie – polityka najwyższej klasy, bo równocześnie teoretyka i praktyka.
Tezy Zbigniewa Brzezińskiego dotyczyły konsekwencji końca, trwającej przez pół millenium, ery mocarstwowych hegemonów i przesuwania się punktu ciężkości z Zachodu na Wschód. “Jakie mogłyby być środki zaradcze monitujące groźny chaos i jaka może być w tym rola rola Stanów Zjednoczonych po odbudowie gospodarki i uzdrowieniu stosunków wewnętrznych? – pytał. – Brak wewnętrznego konsensusu osłabia urząd prezydenta – zauważył. – Żeby ten konsensus osiągnąć potrzebne jest lepsze przygotowanie młodzieży w szkołach. Mamy wspaniałe uczelnie wyższe, a nie potrafimy przygotować pedagogów dla szkół podstawowych” – dodał. Wynotowałam tu kilka myśli Brzezińskiego, które śmiało można poddać pod dyskusję w naszym polonijnym środowisku.
Spotkania z dr. Brzezińskim mają swoją tradycję w Filadelfii i Polonia zawsze stara się w nich uczestniczyć. W pierwszych rzędach podczas tego spotkania znalazła się trójka reprezentantów stowarzyszenia prawników Jagiellonian Law Society of Philadelphia: obecny prezes Anthony P. Krzywicki, wiceprezes Marian A. Korniłowicz oraz poprzedni prezes i prezes honorowy George R. Szymański. Bez umawiania się, stawił się w całości zarząd Polskiego Uniwersytetu Ludowego. Z daleka witał mnie gestem dr Józef Rzeźnik.
W czasie przeznaczonym na pytania z tyłu audytorium padło na powitanie “dobry wieczór” i dr Janusz Romański – prezes PUL, zapytał, jak mówca widzi Polskę w obecnych układach. Zbigniew Brzeziński stwierdził, że mamy dobrą pozycję ekonomiczną i dobrą pozycję w ramach Unii Europejskiej. Zaobserwował również postęp w tym, jak kraj układa stosunki z Niemcami i mniejszy w stosunkach z Rosją, która – jego zdaniem – powinna być, podobnie jak i Turcja, przyjęta do Unii Europejskiej. Po spotkaniu prezes PUL wręczył doktorowi Brzezińskiemu – w imieniu filadelfijskiej Polonii – dyplom uznania od Polskiego Uniwersytetu Ludowego za wybitne osiągnięcia w naukach politycznych oraz popieranie interesów Polski i Polonii w Stanach Zjednoczonych. Dyplom został mile przyjęty.
Po spotkaniu w holu biblioteki, gdzie można było nabyć książkę z autografem autora oraz książkę Miki Brzeziński, polscy uczestnicy spotkania wymieniali między sobą uwagi. Mówili o zacieśnieniu współpracy między naszymi organizacjami dla dobra Polonii. Wspominano poprzednie spotkanie z dr. Brzezińskim w Instytucie Polityki i Stosunków Zagranicznych. Witaliśmy po raz pierwszy Mikę, ale mieliśmy wcześniej kontakt z Markiem Brzezińskim, obecnie ambasadorem USA w Szwecji. Za prezesury mecenasa Chestera Cyzia w Jagiellonian Law Society, na wydziale prawa Uniwersytetu Pensylwanii urządziliśmy w Filadelfii promocję książki Marka Brzezińskiego o polskim konstytucjonalizmie, czyli praworządności.

Wywiad ze Dzbignievem:
http://www.wnyc.org/shows/bl/2012/jan/24/world-power-plan/