Im więcej złożymy podań na wyższe uczelnie, tym większe szanse będziemy mieć na przyjęcie – jak również na to, że na którejś otrzymamy dobry pakiet pomocy finansowej. Ale celować też trzeba mądrze...
W poprzednich artykułach z tej serii poruszaliśmy kwestie, wyliczania tzw. oczekiwanego wkładu rodzinnego (expected family contribution, w skrócie EFC), czyli sumy kalkulowanej na podstawie analizy dochodów i oszczędności, którą rodzina powinna zapłacić na edukację dziecka. Różnica między kosztem nauki (cost of attendance, COA) a oczekiwanym wkładem rodzinnym to potrzeba finansowa (financial need), którą przynajmniej w teorii powinien zapełnić pakiet pomocy finansowej (financial aid package).
Czytelnicy pamiętają też zapewne wskazówki, jak zminimalizować EFC, zwiększając w ten sposób szanse na lepszy pakiet pomocy finansowej. Poza manewrami finansowymi w roku bazowym (base year, czyli roku podatkowym poprzedzającym rozpoczęcie studiów, z którego zarobki są podstawą wyliczania EFC) można skorzystać z jeszcze jednej strategii zmniejszenia opłat za studia.
Nazwijmy ją "strategią mądrego wyboru uczelni". Jest ona prosta: gdy dziecko wybiera uczelnie, na które złoży podania, musimy upewnić się, że wśród uczelni są takie, na które na pewno będziemy mogli sobie pozwolić. Lepiej jeszcze, gdy są na liście uczelnie, które z dużym prawdopodobieństwem zaoferują naszemu dziecku stypendium naukowe. A na pewno powinniśmy unikać sytuacji, gdy na liście znajdują się jedynie drogie uczelnie, na które nie moglibyśmy sobie pozwolić, jeśli dziecko nie otrzyma stypendium naukowego lub innej pomocy z zewnątrz.
STRATEGIA WYBORU SZKOŁY
Standardowo szkolni doradcy akademickich (guidance counselors) podpowiadają, że wybierając uczelnie z "różnych półek" uczeń zwiększa szanse przyjęcia na studia.
Często amerykańscy licealiści składają więc podania na 4-6 uczelni, z których 1-2 są o oczko powyżej ich możliwości akademickich (uczelnie "ambitnego wyboru" – reach schools); kolejne 2 to takie, na które mają realnie bardzo duże szanse się dostać; i wreszcie 1-2 są o oczko poniżej ich ambicji (tzw. safety schools).
Tak jak wybieramy 1-2 "bezpieczne szkoły" z punktu widzenia wymagań akademickich, tak na naszej liście powinny też się znaleźć 1-2 szkoły, za które z łatwością rodzina będzie w stanie zapłacić. Będą to nasze financial safety schools (patrz ramka).
Które szkoły znajdą się w tej kategorii, w dużej mierze zależy od wyników w nauce i zdobytych punktów na SAT. Dla bardzo dobrego ucznia z klasy średniej szkołą "bezpieczną finansowo" może być prywatna uczelnia przyznająca stypendia naukowe dla określonej grupy studentów, na której szkole zależy. Dla ucznia przeciętnego będzie to lokalny community college.
Lepiej złożyć parę dodatkowych podań, zamiast później gorączkowo szukać szkoły przyjmującej jeszcze kandydatów lub zapożyczać się (i rodziców), gdy ofercie przyjęcia na uczelnię nie towarzyszy korzystny pakiet pomocy finansowej.
Informacje o pomocy finansowej na uczelniach Potrzebne informacje: • wysokość czesnego • średnia pomoc finansowa • stosunek pożyczek do stypendiów w ramach pakietu finansowego • stopień zaspokojenia potrzeb finansowych studentów • liczba i średnia wysokość przyznawanych stypendiów merytorycznych • procent zadłużonych absolwentów oraz ich średnie zadłużenie itp. Gdzie szukać danych: • na stronach internetowych uczelni • na stronie US News & World Report, wydawcy corocznego raportu "America’s Best Colleges" (dostęp płatny – $14,95 rocznie). |
Wiedza to pieniądz
To ile mamy zapłacić?
Prostsza FAFSA ułatwia drogę na studia
DOBRY PRZYKŁAD...
Jeśli czytelnicy chcieliby zobaczyć przykład dobrze rozegranej "gry przyjęć na wyższe uczelnie", wystarczy spojrzeć na dane w ramce poniżej.
Przedstawiają one oferty pomocy finansowej otrzymanej przez uczennicę z New Jersey, która w zeszłym roku starała się o przyjęcie na studia. Dziewczyna miała bardzo dobre wyniki w nauce (średnia A+, SAT powyżej 2000 punktów na 2400 możliwych).
Jej rodzina należy do klasy średniej – w tym niewygodnym przedziale zarobków i oszczędności, który nie pozwala liczyć na hojną (socjalną) pomoc finansową, a jednocześnie nie pozwala też opłacić pełnego kosztu studiów z bieżących dochodów rodziny.
Z różnorodności uczelni widać, że rodzina dobrze przemyślała, gdzie złożyć podanie. Są na liście uczelnie z kategorii "ambitnego wyboru" (Columbia), są te w zasięgu możliwości (NYU, Villanova, TCNJ, Drew), jest wreszcie i Rutgers, stanowa uczelnia w New Jersey, która dla tej kandydatki jest właściwie "szkołą bezpiecznego wyboru".
Podobnie jest z wybieraniem uczelni pod względem finansowym. Tu "ambitnym wyborem" jest przede wszystkim NYU, słynące ze skąpych ofert pomocy finansowej (poza przypadkami aktywnej rekrutacji pożądanych kandydatów). Podobnie jest z Villanovą. Columbia należałaby prawdopodobnie do szkół w zasięgu możliwości, ze względu na gwarancję pokrycia w 100% potrzeby finansowej rodziny. Rutgers i TCNJ, jako uczelnie publiczne, wpadną w kategorię "szkół bezpiecznego wyboru". Podobnie jest z Drew University – nie ze względu na koszt (dwukrotność kosztu Rutgers czy TCNJ), ale na to, że kandydat z wynikami podobnymi do naszej bohaterki ma duże szanse na stypendium naukowe na tej uczelni.
I rzeczywiście, gdy popatrzymy na rzeczywisty koszt nauki na tych uczelniach, już po uwzględnieniu pomocy bezzwrotnej, okazuje się, że "cena wywoławcza" – czesne, opłaty, akademik, stołówka, podręczniki itd. – nijak się nie ma do końcowej sumy, która przypada do zapłacenia rodzinie.
Gdyby patrzyć tylko na oficjalne koszty nauki, to wydawałoby się, że uczennica złożyła podanie na dwie kategorie uczelni: bardzo drogie prywatne (NYU, Villanova, Columbia, Drew – wszystkie w granicach 47-52 tys. dolarów rocznie) i tańsze stanowe (TCNJ, Rutgers – ok. 22-23 tys. dolarów rocznie, z tym że uczennica mogłaby studiować taniej na Rutgers, mieszkając nadal w domu).
Jeśli popatrzymy na realny koszt tych uczelni dla rodziny, po uwzględnieniu bezzwrotnej pomocy finansowej, obraz jest inny. Mamy dwie drogie uczelnie: NYU i Villanova. Mamy jedną uczelnię w kategorii pośredniej: TCNJ. I mamy wreszcie dwie uczelnie bardzo przystępne cenowo: Rutgers (który może też nic nie kosztować, gdyby nasza bohaterka zdecydowała się mieszkać w domu, a nie na kampusie) oraz Drew.
Jak więc widać z tego przykładu, realny koszt dla rodziny nie ma nic wspólnego z "ceną wywoławczą" uczelni. Zależy on od kilku czynników:
• sytuacji finansowej rodziny, przekładającej się na oczekiwany wkład rodzinny, a następnie na stypendia socjalne,
• zasobów finansowych uczelni, czyli stopnia, do którego uczelnia wypełnia potrzebę finansową pakietem pomocy,
• atrakcyjności kandydata dla uczelni, co wiąże się z ofertami stypendiów naukowych, ponad te uzyskane na podstawie wyliczeń możliwości finansowych rodziny. Lista polonijnych stypendiów, Na co zwrócić uwagę w podaniu stypenidalym
Lekcja, jaka płynie z tego dla nas, to: wybór uczelni powinien być zadaniem dla całej rodziny i powinien uwzględniać kwestie finansowe. Dziecko powinno złożyć podania na kilka uczelni, w tym przynajmniej na 1-2 uczelnie, za które rodzina z pewnością będzie w stanie zapłacić. Na liście uczelni powinny też znaleźć się takie, na których dziecko ma duże szanse uzyskania stypendium naukowego.
Wachlarz ofert pomocy finansowej studentki z New Jersey w 2009 r.
Nazwa uczelni Koszt roku nauki Pomoc bezzwrotna Realny koszt po uwzg. pomocy bezzwrotnej
NYU 52 000 15 500 – stypendium socjalne 24 000
12 500 – stypendium naukowe
Villanova 52 000 26 000 26 000
TCNJ 22 000 6900 – stypendium socjalne
6000 – stypendium naukowe 9100
Drew University 47 500 24 000 – stypendium socjalne
20 500 – stypendium naukowe 3000
Rutgers University 23 000 14 000 – stypendium socjalne
2500 – stypendium naukowe 6500
Columbia 49 700 odrzucone podanie
Porównujemy realny koszt dla rodziny, odejmując jedynie pomoc bezzwrotną (stypendia socjalne i naukowe) od kosztu nauki. Pozostała pomoc finansowa – pożyczki studenta i rodziców, praca na kampusie, praca letnia – i tak wymagają nakładów finansowych ze strony rodziny.
Jak wybierać uczelnie
| Względy akademickie | Względy finansowe | |
| Ambitny wybór | •1-2 uczelnie oczko powyżej naszych wyników akademickich (GPA, SAT), na które mamy jeszcze szansę się dostać • W podaniach do tych szkół musimy podkreślić stronę osobowościową kandydata (działalność pozaszkolną, zdolności przywódcze, polskość) • Robimy wszystko, żeby przekonać uczelnie, że nam na nich zależy |
• Zwróćmy uwagę, czy nasze "ambitne uczelnie" przyznają pomoc finansową (w oparciu o sytuację finansową rodziny) i jaki procent potrzeb pokrywa średnio pakiet pomocy z uczelni • Złóżmy podania na te uczelnie, które przyznają stypendia za osiągnięcia pozaszkolne, którymi możemy się wykazać • Złóżmy podania o stypendia zewnętrzne (z fundacji, pracy rodziców, polonijne itp.) |
| W zasięgu możliwości | •2 uczelnie, na które mamy duże szanse się dostać (nasze GPA i SAT są w górnych 50% przyjmowanych kandydatów) | • Niedroga uczelnia publiczna lub tania prywatna, w zasięgu możliwości rodziców (po uwzględnieniu rządowej pomocy finansowej) |
| Bezpieczny wybór | •1-2 uczelnie, na których będziemy jednymi z najlepszych studentów (GPA i SAT w górnych 25% i powyżej typowego poziomu przyjętych kandydatów) • Community college |
• Uczelnia publiczna ze stypendium naukowym dla osób z naszymi wynikami/ honors program ze zwolnieniem z czesnego • Prywatna uczelnia, przyznająca stypendia naukowe/ inne dla osób z naszymi wynikami/ osiągnięciami pozaszkolnymi |
Źródło: prezentacja Organizacji Studentów Polskich w Nowym Jorku z wykładu z serii miniStudia4U: "Finansowanie studiów i pomoc finansowa".
