W styczniu 1997 roku pisaliśmy w tym dziale “Gratulujemy czeskim pobratymcom” w notatce z okazji inauguracji 17. sezonu we własnej, nowej siedzibie na filadelfijskiej Avenue of the Arts. Na fotografii dołączonej do artykułu widzimy tłum wylewający się na ulicę na pierwsze zapalenie neonów na fasadzie eleganckiego i funkcjonalnego, niewielkiego teatru na rogu Broad i Spruce Street, maskującego szpetny ciąg garaży.
Było to zaledwie 14 lat temu i ci sami ludzie przetrwali przy teatrze i zjawili się na pożegnaniu Jiriego Zizki – współzałożyciela i budowniczego teatru. Teatr Wilma jest teatrem awangardowym. Stał się zalążkiem ruchu teatralnego w Filadelfii w ogóle.
Czeski dysydent, reżyser podziemnego teatru w Pradze i uciekinier zza żelaznej kurtyny, znalazł się w 1978 roku – drogą przez obozy w Niemczech – w Filadelfii. Bez pieniędzy, kontaktów i znajomości języka angielskiego. Miał przy sobie rodziną – żonę Blankę i półrocznego syna Krystofa. Po kilku latach pracy przy kręceniu filmów animowanych u czeskiego producenta w Wynnwood, oboje z żoną wrócili do pracy w teatrze, nawiązując w teatrzyku na Sansom Street do swoich dysydenckich początków w podziemnym teatrze praskim, który kojarzy mi się z teatrem Na Zabradli.
Ich przyjazd był to prawdziwie “windfall” – nieoczekiwany zysk dla Filadelfii, która miała rozwinięte życie muzyczne, również teatr muzyczny i potrzebowała teatru dramatycznego. W nekrologu w “Philadelphia Inquirer” z 27 stycznia pisano, że “Jiri osierocił 58 teatrów”, jakie powstały w Filadelfii i regionie od 1978 roku, częstokroć z jego zaangażowaniem i pomocą.
Jeden z pierwszych wspierających Teatr Wilma i inwestorów powiedział w swoim wspomnieniu, że zapytany o misję Jiri odpowiedział mu, że jego głównym zadaniem jest “zapełnianie foteli”, czyli przyciąganie publiczności. Nie sposób nie zauważyć korzystnych okoliczności, do których należą wcześniejsze kontakty z angielskim dramaturgiem Tomem Stoppardem, który wywodzi się z Czechosłowacji, i Vaclavem Havlem – dramaturgiem i pierwszym prezydentem Republiki Czech. Stoppard udostępniał Wilmie wszystkie swoje sztuki, począwszy od “Arkadii”. Vaclaw Havel był w Filadelfii na premierze “Leaving” (Odchodząc), którą Jiri Zizka zamknął 30-letni okres reżyserski w Wilmie.
