Zaczęło się od jasełek, w których wystąpiła grupa młodych parafian wraz z dziećmi. Krótko potem przyszła decyzja, żeby spróbować założyć polską szkołę przy parafii św. Stanisława Kostki.
I tak, 8 lutego 2002 r. odbyły się pierwsze zajęcia dydaktyczne, a dyrektorka Barbara Maciorowska czuwała nad realizacją programu dydaktycznego.
Na początku działalności w szkole uczyło się zaledwie siedmioro dzieci, teraz, po 10 latach, szkoła liczy 47 uczniów w wieku od 3 lat do 8 klasy. Mimo stosunkowo niewielkiej liczby dzieci i młodzieży klasy nie są łączone, a zajęcia odbywają się w bardzo małych grupach. Najliczniejsza klasa liczy 12 uczniów, ale przeciętne grupy składają się z czworga lub pięciorga uczniów.
"Pewnego razu miałam jedną uczennicę w klasie – mówi obecna dyrektorka szkoły Dorota Jastrzębska. – Mając właściwie indywidualne nauczanie, dziewczynka tak się podciągnęła w nauce, że w kolejnym roku zakwalifikowała się do starszej grupy".
Nauczanie w małych grupach zachwala też jedna z mam Beata Borto, która przez dwa lata sama uczyła w szkole w Plainfield. Posyła tam też dwójkę swoich dzieci. Przyznaje, że dzieci robią większe postępy w nauce niż jakby uczyły się w licznych klasach, gdzie nauczyciele każdemu uczniowi mogą poświęcić mniej czasu i uwagi.
Placówka rozwija się, mimo że kilka lat temu kościół, przy której została założona, został sprzedany, a parafia przeniesiona i połączona z amerykańską wspólnotą św. Bernarda w Plainfield, NJ.
"Gdy zakładaliśmy szkołę, celem, który nam przyświecał, było zintegrować środowisko polonijne w okolicy Plainfield oraz ożywić parafię, która była nieliczna i groziło jej zamknięcie" – wspominała podczas jubileuszowej uroczystości Barbara Maciorowska. Rzeczywiście szkoła oraz tworzące ją rodziny z dziećmi zaczęła scalać życie w parafii. "Razem się bawiliśmy, świętowaliśmy i obchodziliśmy różne uroczystości. Dzieci brały udział w konkursach międzyszkolnych" – dodaje pierwsza dyrektorka szkoły.
Niestety w 2004 r., mimo iż polska wspólnota prężnie się rozwijała, władze diecezji Newark podjęły decyzję o likwidacji kościoła i połączeniu polskiej parafii z amerykańską.
"Na całe szczęście wspólnota polska przetrwała, a nawet wzmocniła się. Szkoła miała tu duże znaczenie, bo wspólnota się wokół niej organizowała. Nowy proboszcz zaakceptował placówkę jako jedną z organizacji działających na terenie parafii i nieodpłatnie udostępnia nam pomieszczenia do nauki" – mówi ks. wikary Jan Krzysztof Lebdowicz, który otacza opieką polską wspólnotę w parafii św. Stanisława Kostki.
"Cieszy to, że mimo trudnego momentu w historii parafii, jest tendencja wzrostowa: przybywa dzieci i rodzin polskich. – mówi.
W 2002 r. wprowadziliśmy liturgię słowa dla dzieci na polskojęzycznej mszy św. Teraz na tych nabożeństwach połowa wiernych w kościele to dzieci. To przyciąga młode rodziny".
Mimo zmian przetrwały też jasełka. To bożonarodzeniowe przedstawienie, angażujące rodziny, stało się tradycją i wystawiane jest w kościele co roku.
Polska szkoła im. Niemcewicza należy do Centrali Polskich Szkół Dokształcających i realizuje program nauczania języka polskiego w wymiarze 3 godzin lekcyjnych tygodniowo.
Zajęcia odbywają się w każdy poniedziałek od godz. 5:30 po południu w salach budynku szkolnego przynależącego do parafii św. Bernarda i św. Stanisława Kostki w Plainfield, NJ.
Od samego początku szkoła oferuje nauczanie nieodpłatnie. "Warunkiem posłania dziecka do naszej szkoły jest członkostwo w parafii" – tłumaczy pani Jastrzębska.
Nauczyciele, którzy pracują zupełnie społecznie, nie dostając wynagrodzenia za swoją pracę, to rodzice, których dzieci chodzą lub chodziły do szkoły w Plainfield. "Naturalnie, ze względu na dzieci, każdemu zależy na tym, żeby poziom nauczania był wysoki" – dodaje Jastrzębska, podkreślając oddanie rodziców w rozwój i działalność szkoły.
To właśnie rodzice zbierają fundusze potrzebne na prowadzenie szkoły poprzez organizowanie różnych inicjatyw dochodowych. Placówka wspierana jest również przez niewielką grupę sponsorów. Dopiero w tym roku wprowadzono tam opłatę "wpisową" w wysokości 50 dol. od rodziny.
Na jubileuszowym spotkaniu, które odbyło się w niedzielę, 15 stycznia br., uczniowie szkoły zaśpiewali kolędy, a na ekranie zaprezentowano nagranie jasełek z 2003 r., w których wzięli udział rodzice i dzieci. Dyrektorka szkoły Dorota Jastrzębska zatrzymywała projekcję jasełek, w których najmłodsi wcielali się w postacie z bajek – Pinokia, Jasia i Małgosię, Pszczółkę Maję, etc. – a następnie zapraszała na scenę bohaterów – dziś już o kilka lat starszych, każdemu wręczając mały prezent. Upominki od dyrekcji otrzymali również obecni i byli nauczyciele.
"Nasza szkoła nosi imię Juliana Ursyna Niemcewicza, człowieka, który współtworzył Konstytucję 3 maja i był bardzo uparty w swoich działaniach i zapatrywaniach. Życzę wam, abyście z takim uporem jaki on posiadał, nadal kultywowali polskie tradycje w Plainfield i aby wszyscy związani ze szkołą byli ambasadorami polskiej kultury" – powiedziała na koniec dyrektorka Maciorowska.
*w artykule wykorzystałam informacje o szkole nadesłane przez pana Janusza Skalskiego, przewodniczącego szkolnego Komitetu Rodzicielskiego.
