Były gubernator Massachusetts ma kilka ważnych atutów w kieszeni. Jest w tej chwili jedynym kandydatem GOP, który wygrał w dwóch stanach. Może liczyć na poparcie republikańskiego establishmentu. Jest wreszcie jednym z najbogatszych Amerykanów ubiegających się kiedykolwiek o najwyższy urząd w kraju.
Pieniądze, jakkolwiek niekoniecznie w każdym przypadku przesądzające o triumfie, są ogromnie pomocnym elementem potyczki, w której ogromna większość ludzi nie jest dokładnie zorientowana w meandrach polityki ani też nie analizuje dokładnie programów pretendentów na prezydenta. Wystarczą im krótkie hasła, z którymi mogą się zapoznać w agresywnych, negatywnych na ogół reklamach.
Jeśli w mniejszych stanach nieposiadającym fortuny kandydatom łatwiej jest dotrzeć z ich przesłaniem do elektoratu, reklamy polityczne mają kapitalne znaczenie zwłaszcza w dużych, jak Floryda. Miliardera Romneya stać było na to, aby je wykupić w wielu ośrodkach, i obsmarował skutecznie głównego przeciwnika Newta Gingricha.
Przemawiając w Tampie po wygranej obecny faworyt GOP zignorował republikańskich rywali. Skoncentrował się na krytyce Baracka Obamy. Chciał sprawić wrażenie, jakby nikt inny w walce o Biały Dom się już nie liczył.
Czy taktyka Romneya przyniesie mu ostateczny sukces – dopiero zobaczymy.
Jego wystąpienia nacechowane są pewnością, że to nie Obama, który chce transformacji USA, ma rację, ale on sam – dążąc do odrestaurowania wartości czyniących Amerykę "nadzieją dla świata".
Jeśli jest to przesłanie przekonujące dla tych, którzy nawet w trudnych warunkach ekonomicznych zdołali spaść na cztery łapy, niekoniecznie odbija się mocnym echem wśród milionów mniej przedsiębiorczych, gorzej wykształconych i niezbyt ustosunkowanych.
Interesujące będzie przy tym, jak zareagują na słowa i zapowiedzi Romneya wyborcy niezależni. Wszystko bowiem wskazuje na to, że staną się oni języczkiem u wagi w trakcie ostatecznej batalii o prezydenturę. Ponieważ zaś dla elektoratu republikańskiego najważniejsze jest to, kto może pokonać Obamę, analitycy GOP będą się uważnie temu przyglądać.
Następnym istotnym etapem wyborczych zmagań będą sobotnie konwentykle w Nevadzie i Maine. Pierwszy z nich ma liczącą się populację mormonów, którzy wesprą wyznawcę tej wiary, Romneya. Nevada może zadecydować o losach teksaskiego kongresmana Rona Paula, który od miesięcy przygotowuje się do rozgrywki w tym stanie. Być może będzie to też ostatnia okazja dla przetrwania byłego senatora z Pensylwanii Ricka Santoruma.
Dla Gingricha ważniejszy jest prawdopodobnie tzw. superwtorek – 6 marca. Zmierzy się tam z rywalami w 10 stanach, w tym ważnej, rodzinnej Georgii, która ma więcej delegatów na konwencję republikańską niż Floryda.

“Interesujące będzie przy tym, jak zareagują na słowa i zapowiedzi Romneya wyborcy niezależni.”
=======================
Ja juz zareagowalem na zwyciestwo tego socjalisty…
Imbecyli glosujacych na Romneya nie brakuje…
18:13 01 lutego 2012 @ http://www.dziennik.com/wiadomosci/artykul/cenne-zwyciestwo-romneya
.
*************************************************************************************
Wszystkiego najlepszego dla Rona i Carol Paul
z okazji 55 rocznicy slubu
http://c3244172.r72.cf0.rackcdn.com/wp-content/uploads/2012/02/ron-carol-3.jpg
.
Ron Paul podarowuje zonie Carol kwiaty z okazji rocznicy
http://www.youtube.com/watch?v=-q53A0foWuI
.
***********************************************************************************
Better Off? Ron Paul for President 2012, the Revolution Continues!
http://www.youtube.com/watch?v=uVXRorcPGFE
(zabawna ale trafna merytorycznie kreskowka)
Ron Paul’s Message Attracts Older Voters, Too!
http://www.youtube.com/watch?v=uCqjXMchwls
Tutaj Ron Paul wyjasnia dlaczego wzrasta jego popularnosc nawet wsrod starszych wyborcow. Wbrew perfidnym klamstwom rozpowszechnianym na tym forum przez Bruno (Mezona) o tym, ze Paul chce odebrac emerytom zasilki spoleczne i Medicare/Medicaid, Ron Paul wyjasnia, ze on chce wlasnie ratowac i zachowac te programy kosztem ciec innych marnotrawnych czesci zbiurokratyzowanego rzadu i ograniczenia wydatkow na wojenne eskapady.
(klamstwa Bruno/Mezona - 18:24 02 lutego 2012 @ http://www.dziennik.com/wiadomosci/artykul/romney-nie-martwi-sie-o-biednych)
Ron Paul: Nevada Call to Arms
http://www.youtube.com/watch?v=G7Pt8Va1vbE
Niesamowity entuzjazm zwolennikow Rona Paula podczas spotkania w Green Valley Ranch Casino w Henderson w Newadzie, tuz po ogloszeniu wynikow prawyborow na Florydzie. To jest prawdziwy duch wolnosciowy Ameryki. Posluchajcie hucznego skandowania na czesc kandydata (odczyt 0-1:30 min) oraz niecheci do FED (5:20). Az chcialoby sie tam byc osobiscie